Nie wszystko może być kwestią wyboru
dr Krzysztof Szwarc Rok 2001. Pewna kobieta urodziła syna, który otrzymał tylko jeden punkt skali Apgar. Co powinna była zrobić, gdyby lekarz w czasie ciąży powiedział jej: urodzi Pani dziecko, które…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule

dr Krzysztof Szwarc
Rok 2001. Pewna kobieta urodziła syna, który otrzymał tylko jeden punkt skali Apgar. Co powinna była zrobić, gdyby lekarz w czasie ciąży powiedział jej: urodzi Pani dziecko, które nie będzie wykazywało oznak życia, poza delikatnym biciem serca, prawdopodobnie będzie roślinką? Powinna zastanawiać się nad wyborem: zabić to dziecko czy nie? Dodam, że chłopca udało się uratować. Dziś ma 19 lat i studiuje na Politechnice. Jest laureatem wielu konkursów matematycznych, fizycznych, chemicznych... To bardzo mądry młody człowiek. Mój syn, a kobieta, o której wspomniałem na początku, to moja żona.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego potwierdza to, co było wiadomo od początku istnienia ludzkości: życie jest wartością nadrzędną i nie wolno nikogo go pozbawiać. Powszechnie wiadomo również, że początkiem życia jest zapłodnienie. To co później dzieje się w ciele kobiety w zasadzie nie wymaga żadnej ingerencji. Rozwój dziecka w łonie matki postępuje. Warto (i zaleca się) korzystać z konsultacji medycznych, ale w wielu przypadkach potwierdzają one prawidłowy rozwój dziecka. Zdarzają się przypadki, że w wyniku badań okazuje się, że dziecko jest chore, może nawet nieuleczalnie. I co wówczas? Zabić je? Nie jestem tego pewny, ale wydaje mi się, że współczesna, dość wysoko rozwinięta medycyna, nie zawsze daje jednak sto procent pewności, że dziecko będzie tzw. „roślinką". A co w sytuacji, gdy okaże się, że jest chore już po narodzeniu? Też je zabić? Albo gdy ulegnie nieszczęśliwemu wypadkowi, co skutkować będzie zatrzymaniem rozwoju – to też je zabić?
Nie wolno zabijać nikogo, na żadnym etapie życia. Absolutnie na żadnym. Można być przeciwko partii rządzącej, można nie się zgadzać z poglądami osób rządzących, można czuć uraz do księży, lekarzy, nauczycieli, służb mundurowych i innych profesji. Ale zabijać nie wolno! To nie powinno być przedmiotem jakichkolwiek dyskusji. Nie ma dylematu wyboru: zabić czy nie!
Natomiast dyskusja może (i powinna) dotyczyć sposobu opieki nad osobami doświadczonymi ciężkimi chorobami. Nie ulega wątpliwości, że wsparcie musi być. Nie można zostawić tych osób samym sobie. W przypadku ciężkich dolegliwości prenatalnych wsparcie powinno w pierwszej linii pochodzić od osób najbliższych: dziecko ma przecież nie tylko mamę. Ma też tatę. Ojcowie muszą być jednakowo odpowiedzialni za swoje dziecko, podobnie jak i matki. No i oczywiście ważna jest opieka nad chorym już po urodzeniu. To jest temat rzeka. Pojawienie się na świecie słabszego dziecka determinuje styl życia rodziny. Poza tym wsparcie państwa powinno zapewniać bezpieczeństwo egzystencjalne takiej rodziny.
I naprawdę można stworzyć szczęśliwą rodzinę ze słabszym dzieckiem.
Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.