O integracji Ukraińców
prof. Jakub Isański Wojna na Ukrainie i ogromny napływ uchodźców postawiły nas w ciągu kilku ostatnich tygodni w sytuacji, jakiej chyba nikt się nie spodziewał. Zaledwie w miesiąc po rozpoczęciu…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Wojna na Ukrainie i ogromny napływ uchodźców postawiły nas w ciągu kilku ostatnich tygodni w sytuacji, jakiej chyba nikt się nie spodziewał. Zaledwie w miesiąc po rozpoczęciu rosyjskiego najazdu, liczba uchodźców, którzy przekroczyli granicę Polski przekroczyła dwa miliony osób.
Co ta sytuacja oznacza dla nas?
Jest to chyba przede wszystkim okazja do indywidualnego, jak i grupowego działania. Możemy zaproponować ludziom w potrzebie realną pomoc poświęcając swój czas, pomagając materialnie czy też finansowo. Ale to także okazja do przygotowania nie tylko doraźnych i spontanicznych działań, lecz przemyślanej strategii, która może przynieść trwałe efekty i korzyści wszystkim zaangażowanym stronom. Aby dobrze przygotować się do tych działań, warto spojrzeć na doświadczenia, zarówno udane i nieudane, z innych krajów.

Europa Zachodnia wobec emigrantów
Gdyby spojrzeć na kraje Europy Zachodniej, które przez ostatnie dziesięciolecia przyjęły na swoje tereny miliony uchodźców, można dostrzec różne scenariusze, i różne ich konsekwencje. Wśród błędów wymienić można na pewno ograniczanie roli i miejsca migrantów w społeczeństwach przyjmujących ich jedynie na rynek pracy przy pomijaniu innych potrzeb.
Jak zauważył jeden z pisarzy, Max Frisch, „prosiliśmy o pracowników, a przyjechali ludzie". Dodajmy, ludzie ze swoimi planami i indywidualnymi pomysłami na ich realizację. Rynek pracy nie zapełni całej tej palety oczekiwań, a ograniczanie ludzi do roli pracowników jest dla nich po prostu krzywdzące i nie pozwala im na wykorzystanie całego swojego potencjału. Warto także dodać, że większość przyjeżdżających przed laty do krajów zachodnich migrantów w momencie przyjazdu była młoda, a szereg nowych wyzwań pojawił się wraz z upływem czasu i starzeniem się populacji przybyszów.

Stereotyp odbiorcy społecznych zasiłków
Kolejnym z błędów, z jakimi spotkali się przybywających i osiedlających się w krajach europejskich przybyszów, było ich traktowanie jako odbiorców społecznych zasiłków. Szereg badań socjologicznych pokazuje aktywność migrantów na różnych polach, także zawodowym jako wyższą niż w społecznościach lokalnych. Wspomniane zasiłki i finansowe transfery krótkoterminowo zaspokajały potrzeby przybyszów, w dłuższej perspektywie czasu wielu z nich związały z tym dość niskim źródłem dochodów, dodatkowo demotywując ludzi do poszukiwania lepszych miejsc zatrudnienia, rozwijania się i poszukiwania dróg awansu zawodowego.
„Gastarbeiter" w getcie
Funkcjonujące potoczne określenie „gastarbeiter" oznacza już nie tylko przybyłego niedawno migranta poszukującego pracy, ale i jego potomków w drugim czy trzecim pokoleniu. Funkcjonowanie poza głównym nurtem społecznego życia wielu z nich jest, niestety, trwałe i przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Nie bez znaczenia można wymienić także powstawanie dzielnic, często nazywanych potocznie gettami, zamieszkałych w znacznej części przez przybyszów. Miejscowi stopniowo wycofywali się z zamieszkiwania w tych dzielnicach, co dalej przyspieszało proces społecznej segregacji i narastania społecznych patologii. Wiele z tych obszarów okrywało się z czasem złą sławą, stając się dosłownie i symbolicznie symbolami niepowodzenia różnych lokalnych polityk imigracyjnych.

Polska życzliwość i pomoc dla uchodźców z Ukrainy
Wydaje się, że mamy w Polsce wiedzę i świadomość tych problemów i, jak dotąd, skutecznie ich unikamy. Przybywający do naszego kraju uchodźcy spotykają się z bardzo życzliwym przyjęciem w domach polskich rodzin, są zapraszani do szkół, parafii, do współpracy i kontaktu. Darmowe podróże środkami komunikacji publicznej ułatwiają im docieranie do bardziej oddalonych destynacji, pozwalając też na rozładowanie tłoku w regionach nadgranicznych i w największych miastach. Warto także pamiętać, że napływ Ukraińców do Polski trwa od wielu lat, w 2014 roku przyspieszył po rosyjskiej aneksji Krymu, a w lutym tego roku przybrał rozmiary niespotykane w Europie od lat II wojny światowej.
Wyzwania będą narastać
Dzięki żywiołowej i niezwykle życzliwej postawie Polaków, sytuacja ta jest na razie opanowana i można powiedzieć, że potrzeby przybyszów i możliwości ich zaspokajania przez nas są adekwatne. Należy jednak pamiętać, że już najbliższe tygodnie przyniosą narastające zmęczenie wolontariuszy i ludzi dobrej woli, przy coraz większych potrzebach uchodźców obejmujących już nie tylko schronienie, ale i miejsce pracy, obszary różnych form aktywności, możliwości specjalistycznej pomocy i wsparcia terapeutycznego, psychologicznego czy też medycznego.
Ludzie, którzy wbrew własnej woli musieli opuścić miejsca swojego zamieszkania będą stopniowo otrząsali się z uchodźczej traumy, starając się zapewne znaleźć dla siebie i dla swoich dzieci odpowiednie miejsce do zamieszkania, pracy, nauki i po prostu, życia. Wesprzyjmy ich w tym tam, gdzie jest to konieczne. Uczmy się przy tym na błędach innych krajów.
Zdjęcia: Witold Tkaczyk, Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.