Odpowiedź na to pytanie może być jedną z informacji o naszym dzieciństwie. Smak tych owoców kojarzony z letnią porą roku, pozwoli także przywoływać nam skojarzenia szczęśliwych chwil spędzonych podczas rodzinnych wakacji z kuzynostwem, rówieśnikami albo dawno niewidzianymi krewnymi na drugim krańcu Polski.

Nagroda za samodzielność

Po co jednak zbierać owoce w lesie, skoro można je kupić, już umyte, w sklepie? Nie ma jednej, dobrej odpowiedzi na to pytanie, chociaż chyba nikt nie ma wątpliwości, że warto to robić. Jedząc leśne owoce podczas spaceru stajemy przed możliwością porozmawiania o całym świecie wokół nas. Zauważmy tylko, że własnoręczne szukanie owoców jest dość czasochłonne, ale gdy już uda nam się znaleźć właściwe miejsce, możemy najeść się do syta i jeszcze nazbierać dokładkę na podwieczorek. Owoce zerwane prosto z krzaczków są najsmaczniejsze, a także najzdrowsze.

Smak owoców i wiedzy

Wspólne spędzanie w ten sposób czasu, jakby w pół drogi między spacerem a słodkim leniuchowaniem, jest doskonałą ilustracją letnich wakacji. Trudno zapomnieć smak tych owoców, trudno też znaleźć go na sklepowych półkach. Tytułowe pytanie jest o tyle istotne, że coraz to można przeczytać w prasie o tym, że dzieci dzisiaj nie wiedzą już skąd się bierze mleko (z fabryki?), warzywa (z ryneczku wiadomej sieci sklepów?) czy też ryby (z Chin?). Jest to jedna z konsekwencji życia w mieście, z zupełnym niemal oderwaniu od świata przyrody, pór roku, roślin i zwierząt. Przemysłowa hodowla i uprawa, chociaż niezwykle wydajna, odbiera nam jednak jakąś część wiedzy o naszym świecie. I chociaż pokolenie rodziców ma zapewne w pamięci uprawiany przez swoich dziadków ogródek, pokolenie dzieci może już nie mieć tego luksusu.

Warto podtrzymać tradycje

A zatem: skąd się biorą jagody, podobnie jak maliny, jeżyny, poziomki, mirabelki czy jakiekolwiek inne owoce lasu? Oczywiście ze spacerów z dziećmi po lesie. Poetycki opis zbierania grzybów znaleźć można na kartach „Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza. Mowa jest tam o „uroczystym obrzędzie grzybobrania", który jest okazją do spotkania, rozmów, poznania okolicy. Z zebranych grzybów przygotowywany jest oczywiście wspólny posiłek. Jest to zatem część naszej kultury, przekazywanej kolejnym pokoleniom. Czy możemy z rodzinnej wyprawy po owoce do lasu zrobić choćby nasz letni zwyczaj? I nie trzeba chyba nawet w tym przypadku dodawać, że te owoce, znalezione własnoręcznie na leśnej polanie, są mniejsze od sklepowych, ale o wiele smaczniejsze.

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com

Baner790x105 Zakonczenie artykułu WERSJA 4

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.