„Weź nie pytaj, weź się przytul…”
dr Paulina Michalska Niezależnie od tego ile masz dzieci, w jakim wieku, w jakiej kondycji (zdrowe, przewlekle chore czy niepełnosprawne) - budujesz z nimi więź. I to więź tak silną, że większość z…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
dr Paulina Michalska
Niezależnie od tego ile masz dzieci, w jakim wieku, w jakiej kondycji (zdrowe, przewlekle chore czy niepełnosprawne) - budujesz z nimi więź. I to więź tak silną, że większość z nas chyba nie do końca jest świadoma jej ogromu. Budujesz ją codziennie, dwadzieścia cztery godziny na dobę, cały rok, całe życie. Może brzmi to nieco patetycznie, ale tak w rzeczywistości jest, czy zdajesz sobie z tego sprawę czy nie.
Bycie kobietą i mamą nieraz zaskakuje mnie nieoczekiwanymi przebłyskami wzruszających myśli. Czy zdarza się wam przyłapać na tym, że siedzicie razem przy stole, wszyscy opowiadają, co się u nich wydarzyło w ciągu dnia, ktoś coś rozlewa, ktoś opowiada dowcip, ktoś marudzi, że czegoś nie lubi…, a wam nagle przychodzi do głowy myśl: „jak to dobrze, że mamy siebie, że każdy z nas ma komu opowiedzieć, jak mu minął dzień"? Albo patrzysz jak wszyscy krzątają się nerwowo w przedświątecznej bieganinie i łapiesz się na tym, że właściwie niepotrzebne te nerwy, że najważniejsze, że wszyscy jesteście razem, macie dach nad głową, macie z kim przeżyć te święta i nieważne, czy na stole będzie dwanaście potraw czy tylko śledź i pierogi? Jestem pewna, że każda mama choć raz w życiu tego doświadczyła.
O emocjach i przemyśleniach ojców w tym temacie pewnie lepiej, gdyby wypowiedział się mój mąż, ale po tylu latach małżeństwa wiem, że jemu także zdarza się mieć takie chwile refleksji. Na przykład - widząc trudne doświadczenia innych rodzin, problemy, z którymi się zmagają, a których my w danej chwili nie doświadczamy - zdarza mu się napomknąć, że powinniśmy bardziej doceniać to, co mamy…
Czasem po bardzo ciężkim dniu lub tygodniu siadamy sobie na ganku przy herbacie lub lampce wina i dziękujemy za to, co mamy. Obiecujemy sobie, że będziemy mniej narzekać, a więcej dziękować. I wtedy wracają do nas słowa refrenu piosenki Pawła Domagały: Weź nie pytaj, weź się przytul… Może nie znikają od tego problemy, ale od razu robi się jakoś raźniej, łatwiej, czujemy, że damy radę przejść razem przez to wszystko, co jeszcze nas czeka.
Więzi miedzy małżonkami, między dziećmi a rodzicami, między rodzeństwem, szczególna atmosfera domu rodzinnego są tym, co daje siłę nam wszystkim do codziennych zmagań. Świadomość, że w domu jest ktoś, kto wysłucha, zrozumie, czasem pocieszy, wesprze radą jest jak balsam. Tu jest nasza oaza, tutaj wiemy, że nikt nas nie skrzywdzi, nie odbierze resztek nadziei. Tu zawsze znajdzie się ktoś, kto przytuli, nie pytając o nic.
Być może rodzice nastolatków mogą w tym momencie pomyśleć: „tak, jasne… może dziesięć lat temu tak było… ale teraz, to już nie jest ten słodki bobas, który przybiegał z buziakiem na powitanie". Głęboko jednak wierzę, ba! jestem pewna, że nadal jest. Że zbuntowany nastolatek tak samo jak przedszkolak chce być przytulony, zrozumiany lub jak mawiają młode mamy „ojojany". Czasami jego bunt jest tak naprawdę wołaniem o uwagę, o miłość, o obecność. Jeśli przebijemy się przez tę skorupę pozornej obojętności czy niekiedy wręcz wrogości, znajdziemy jakiś sposób, by zbliżyć się na nowo do naszego dorastającego dziecka, wejdziemy w świat jego zainteresowań, to jestem pewna, że kiedyś przyjdzie i tak zwyczajnie przytuli się do nas, zrzucając z siebie wszystko, co mu ciąży.
Kiedy stuknie mi pięćdziesiąt lat… - śpiewa w tej piosence Domagała… Zatem, „kiedy stuknie mi pięćdziesiąt lat" i może będę już teściową albo babcią, to bardzo chciałabym nadal być kimś ważnym w życiu moich dzieci. Oczywiście, nie najważniejszym, ale nadal kimś, z kim można porozmawiać o wszystkim, pomilczeć, popłakać razem, poświętować sukcesy, a nawet pojechać wspólnie w góry. Chciałabym być dla moich dzieci kimś, kto zawsze jest gotów „przytulić i nie pytać" i chciałabym, żeby one o tym wiedziały.
Tutaj: program RODZINA na ANTENIE – O wyborach zawodowych matek
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.