pexels photo 984950Anna Maria Dubaj

Od zawsze człowiek doświadczał zła i starał się wyjaśnić jego przyczyny. Zło jest możliwe dzięki ludzkiej wolności wyboru. Właśnie ta zdolność, odróżniająca człowieka od zwierzęcia, stanowi potencjał zarówno dla tworzenia, jak i niszczenia. Jan Paweł II powiedział: „Zło ma zawsze czyjąś twarz i czyjeś imię". Istotą zła „jest tragiczne uchybienie wobec wymogów miłości". Dobro zaś jest potomstwem miłości, objawia się jako miłość i kieruje się ku miłości, bywa że prowadzi aż do miłości nieprzyjaciół: „Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. Jeżeli pragnie – napój go" (Rz 12,20). Dobro ma również u swojego rdzenia funkcję wybaczania, taką swego rodzaju stałą wykładnię, o której przypomina m.in. Biblia, zaczynając od Starego Testamentu: „Któż jest, Boże, jak Ty, który przebaczasz winę.., (On) zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy" (Mi7, 18-19), a kończąc na Nowym Testamencie: „wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczać, czy aż siedem razy", Jezus mu odrzekł: „nie mówię Ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy". W starożytności liczba siedem była traktowana jako synonim pełni, doskonałości. Zatem wybaczyć siedem razy to wybaczyć doskonale, całkowicie i radykalnie, codziennie i bez wypominania. W teorii brzmi to prosto, tak więc czas na sensowną i prostą praktykę. Zanim jednak o praktyce, jeszcze chwila na analizę rodzinnych uchybień komunikacyjnych, które tworzą małe lub duże zło. Thomas Gordon, badacz komunikacji, opracował listę dwanaście błędów, które nie pozwalają nam na tzw. dobrą rozmowę w rodzinie i poza nią.

Są nimi: krytykowanie (nieprzemyślana, negatywna ocena), przerywanie (poniżanie i nadawanie etykiet), stawianie diagnozy (zabawianie się w psychologa amatora), chwalenie połączone z oceną (manipulowanie innymi), rozkazywanie (bezpodmiotowe traktowanie), grożenie (wzbudzanie lęku), moralizowanie (wzbudzanie poczucia winy), stawianie zbyt wielu pytań (przesłuchiwanie), udzielanie rad (dawanie recepty na jej problemy), odwracanie uwagi (bagatelizowanie problemów), logiczne argumentowanie (nie bierzemy pod uwagę emocji), uspokajanie (niedawanie prawa do przeżywania trudnych emocji).

W praktyce zło dobrem zwyciężać, to m.in. w sytuacjach konfliktowych dążyć do zrozumienia agresora, a nawet próby uczenia się od niego. Psychologowie twierdzą, że przy agresji słownej najważniejsza jest ochrona naszego samopoczucia. Werbalny atak, szczególnie ze strony osoby bliskiej, może zmylić naszą racjonalność i być pokusą do natychmiastowej zemsty. Zamiast więc patrzeć na członka naszej rodziny z przeciwnego brzegu, należy spróbować zobaczyć, na co on patrzy z otwartym sercem i jasnym umysłem. Osiąga się to tylko wtedy, gdy zamiast martwić się o nasz komfort, spróbujemy zrozumieć brak komfortu innego człowieka.

A oto przykład rodzinnej wymiany słownej: „Ze wszystkim jestem sama, a ty jesteś skończonym egoistą i nawet nie spytasz, w czym mi pomóc". Używając techniki słownego aikido, odpowiedź brzmiałaby następująco: „Masz bardzo dużo na głowie, jesteś tym wszystkim zmęczona, rozumiem twój gniew, będę się starał być bardziej uważny". Rozmówca unika egocentrycznego użalania się nad „raną" zadaną przez trudne słowa, tylko przenosi konflikt w funkcję zrozumienia i szukania rozwiązania. Niemal zawsze za atakiem słownym stoi ktoś, kto cierpi, a agresja bywa wątłym sposobem poproszenia o pomoc. Słowne aikido szuka moralnego ukierunkowywania konfliktu. Bez marnowania energii i przez skierowanie naszej uwagi na rzeczy naprawdę ważne, czyniące potencjalne pogodzenie. Prawo moralne zawarte w tytule tych przemyśleń nakazuje podejmować wysiłek, aby życie poszczególnych osób tworzących rodzinę było szanowane. Aby osiągnąć owo proste dobro, trzeba wyraźnie zdać sobie sprawę, że przemoc jest niedopuszczalnym złem i że nigdy nie rozwiązuje problemów, a jedynie czyni z człowieka niewolnika.

Zdjęcie ilustracyjne/Pexels.com

banner 750

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.