Bunt czy depresja – jak rozróżnić je u nastolatka
O tym, że dorastanie dziecka jest procesem złożonym i często skomplikowanym, nie trzeba przekonywać żadnego z rodziców. Nastolatki bywają w okresie dojrzewania niezbyt grzeczne i uprzejme, buntują…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
O tym, że dorastanie dziecka jest procesem złożonym i często skomplikowanym, nie trzeba przekonywać żadnego z rodziców. Nastolatki bywają w okresie dojrzewania niezbyt grzeczne i uprzejme, buntują się i mają wysokie poczucie własnych racji. Jednak należy zwrócić uwagę czy kontestowanie norm społecznych, złe wyniki w nauce, drażliwość, wybuchowość, nadpobudliwość i godziny spędzane przed komputerem to tylko zwykłe objawy buntu u nastolatka, czy może symptomy depresji.
Depresja zamaskowana innymi objawami
Za typowe objawy depresji uważa się powszechnie obniżenie nastroju, smutek i przygnębienie, niezdolność do odczuwania radości. Jednak depresja może być maskowana różnymi innymi objawami, zwłaszcza u nastolatków.

- Z mojej praktyki klinicznej wynika, że u nastolatków najczęstszy obraz depresji to zaburzenia zachowania, a nie obniżenie nastroju – mówi prof. Piotr Gałecki, psychiatra z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, cytowany przez portal zdrowie.pap.pl. – To powoduje, że depresja często jest przeoczona w tej grupie wiekowej. Rodzice i nauczyciele myślą, że mają do czynienia po prostu z łobuzem. Nie bierze się pod uwagę tego, że nastąpiła zmiana i nie wnika, z czego się wzięła.
Takich objawów nie wolno lekceważyć i należy poszukać źródła problemu. Czasem może być to utrudnione, ponieważ komunikacja między dojrzewającymi nastolatkami a ich rodzicami nie zawsze stoi na dobrym poziomie.
Wsparcie zamiast kary
Rodzice, którzy nie radzą sobie ze wzbierającą u nastolatka agresją, nieobecnościami w szkole, słabymi wynikami w nauce, często stosują kary, by jakoś powstrzymać te negatywne zachowania dziecka. W opinii specjalistów nie jest to dobra reakcja, ponieważ tylko pogarsza sytuację i doprowadza do jeszcze większej izolacji dziecka. Jest to dla samego nastolatka tym bardziej bolesne, że od rodziców – mimo pozorów - wciąż oczekuje zrozumienia i wsparcia.

W takiej sytuacji brak zainteresowania i pomocy ze strony rodziców, może skutkować okaleczaniem się nastolatka, przystaniem do jakiejś subkultury, lub niebezpiecznej grupy rówieśniczej, a w skrajnych przypadkach nawet do próby samobójczej.
Nastolatki pragną, by rodzice z nimi rozmawiali
Próbę samobójczą otoczenie nastolatka niekiedy traktuje jako manipulację. Bywa i tak, jednak z pracy Marleny Stradomskiej, Jolanty Wolińskiej i Mileny Marczak „Uwarunkowania prób samobójczych u nastoletnich pacjentów szpitali i klinik psychiatrycznych w perspektywie psychologicznej" wynika, że w badanej przez nich grupie 115 nastolatek i nastolatków (w wieku 13-19 lat), którzy znaleźli się w szpitalu psychiatrycznym po próbie samobójczej, „jedną z najważniejszych informacji (…) było stwierdzenie, że próba samobójcza wiązała się z chęcią odebrania sobie życia (46 proc.)".

Autorki opracowania przytaczają wypowiedzi niektórych nastolatków: „Rodzice nigdy nie podejmowali ze mną ważnych tematów. Ani seks, ani śmierć. Mówili: »Idź sobie poczytaj w Internecie «. Tak też zrobiłam. Z wiadomym skutkiem".
Inna pacjentka (16 lat) powiedziała: „Jak się załamałam, to tylko w Internecie miałam wsparcie, zawsze ktoś tam był… Na czacie, fejsie, snapie czy na forum. A w domu – samotność i żyletka, nóż…".
Nie wolno deprecjonować wartości dziecka
Badaczki przytaczają też inne, wstrząsające przypadki: „U nastolatków, którzy nie potrafią poradzić sobie z codziennymi wyzwaniami, utrwala się nadmierny krytycyzm i rozpoczyna się poszukiwanie strategii zaradczych mających na celu szybkie rozwiązanie trudnej sytuacji.
Przykładem opisanego sposobu myślenia są słowa jednej z badanych (15 lat): „Wszyscy mówili, że jestem głupia i żałosna. Mama mówiła, że żałuje, że mnie urodziła. Długo to we mnie dojrzewało, aż w końcu podjęłam próbę". Zważywszy na znaczenie informacji otrzymywanych od osób najbliższych, można uznać, iż są one dla młodego człowieka jednym z ważniejszych komponentów budujących samoocenę oraz wpływają na późniejsze zachowanie.

Podjęcie próby samobójczej to bardzo zły prognostyk na przyszłość – wiele z tych osób podejmie ją kolejny raz, niekiedy, niestety, skutecznie. W grupie nastolatków obserwowanej przez psycholożki stało się tak aż u 30 proc. badanych.
Konsekwencje depresji mogą rzutować na przyszłe życie
Na szczęście nie każdy nastolatek, który zmaga się z depresją podejmuje próbę odebrania sobie życia. Stany depresyjne mogą minąć samoistnie, choć na ogół zajmuje to sporo czasu i pozostawia trwały ślad w świadomości człowieka, który skutkuje konsekwencjami na całe życie – podkreślają specjaliści.
Jest to spowodowane faktem, że dorastanie to kluczowy okres w życiu człowieka. To wówczas ostatecznie kształtuje się osobowość i utrwalają wzorce zachowań, a także – jest to najważniejszy czas wyboru przyszłej drogi życiowej.

Istnieje olbrzymie ryzyko, że nastolatek z nieleczoną depresją, nie będzie w stanie podjąć optymalnej dla niego drogi kariery, lub nie znajdzie odpowiedniej grupy przyjaciół.
Nawroty depresji wzmagają negatywny odbiór świata
Co więcej, pojawia się olbrzymie ryzyko kolejnych nawrotów depresji. Epizod depresji w tym okresie powoduje, że utrwala się tendencja do negatywnego postrzegania świata. Według jednej z nowszych teorii w psychiatrii, nasz mózg niejako uczy się negatywnie odbierać świat.

Dorastające dzieci są źródłem dumy swoich rodziców, pomimo często występujących napięć i konfliktów, związanych z okresem dojrzewania. W większości przypadków są to objawy naturalnego w tym okresie rozwoju dziecka buntu. Niekiedy jednak problem jest poważniejszy, mogący mieć związek ze stanami depresyjnymi u młodego człowieka. Warto zdawać sobie sprawę, że w takim wypadku cała rodzina wymaga poddania się specjalistycznej terapii.
Oprac.: wit
Źródło: zdrowie.pap.pl / „Psychiatria i Psychologia Kliniczna"
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.