Czy internet zatruwa dzieci?
Pod koniec 2023 roku ukazał się raport „Nastolatki 3.0” przygotowany przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową (NASK). Najnowsze badania pokazują jak młodzi ludzie funkcjonują w świecie internetu oraz co na temat wirtualnego życia swoich dzieci wiedzą ich rodzice. Do wyników raportu odniosła
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Pod koniec 2023 roku ukazał się raport „Nastolatki 3.0" przygotowany przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową (NASK). Najnowsze badania pokazują, jak młodzi ludzie funkcjonują w świecie internetu oraz co na temat wirtualnego życia swoich dzieci wiedzą ich rodzice. Do wyników raportu odniosła się psycholog Bogna Białecka, prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii. Z jednej strony obserwujemy korzyści, jakie przynoszą nam nowe technologie, takie jak szybki dostęp do wielu informacji, pomoc w edukacji i międzyludzkiej komunikacji, z drugiej coraz silniej objawiają się zagrożenia i ich skutki np. w postaci depresji i gorszej kondycji fizycznej młodych osób, które za długo w ciągu dnia korzystają z sieci.
Wzrosła dzienna „dawka" internetu
Z raportu wynika, że dzienna średnia korzystania z internetu przez młodzież wzrosła o prawie godzinę w porównaniu do badania z 2020 roku. Obecnie młodzi ludzie korzystają z internetu średnio ponad 5 i pół godziny w dni powszednie, a w weekendy powyżej 6 godzin dziennie.
Dodatkowo badanie pokazuje, że coraz mniejsze dzieci rozpoczynają swą aktywność w internecie. Wcześniej dzieci otrzymywały sprzęt elektroniczny, przystępując do pierwszej komunii, teraz dostają go w pierwszej klasie szkoły podstawowej, czyli o dwa lata wczesniej.
Pewną korzystną zmianą jest fakt, że nawet 60 procent młodych ludzi weryfikuje źródła informacji w sieci. Edukacja medialna, którą m.in. realizuje NASK, różne formy krytyki oraz wskazywanie na zagrożenia daje realny efekt i wzmacnia świadomość korzystania np. z social mediów.
Sieciowe problemy i zagrożenia
Niebezpieczeństwa płynące z użytkowania internetu są trudne do zanegowania. Im dłużej trwają badania nad wpływem nowych technologii na młode pokolenie tym wyraźniej widać, że dzieci i młodzież mierzą się z różnego rodzaju problemami. Do najgroźniejszych należą tzw. hejt (wulgarne, dyskryminujące i poniżające ataki słowne), niska samoocena związana z oglądaniem „idealnego świata" oraz przebodźcowanie.
Bodźce, które docierają do młodego człowieka, próbują go niejako zmieniać. Główną formą agresji w internecie, z jaką spotykają się młodzi ludzie, jest określanie i komentowanie czyjegoś wyglądu. Często są to stereotypowe poglądy na temat tego, jak ktoś powinien wyglądać, co powoduje m.in. określone konsekwencje psychiczne.

Online całą dobę
Jak wynika z badania, młodzi ludzie są praktycznie całą dobę online. Używają internetu do wyszukiwania treści, dla zabicia czasu, słuchania muzyki i podcastów czy komunikacji.
Naukowcy zwracają uwagę, że zmienił się sposób „konsumpcji" treści. Najważniejszą tezą raportu NASK, jest konstatacja, że nie da się już wyraźnie oddzielić świata wirtualnego i realnego, które się przenikają, a sieć jest też sposobem alternatywnej do bezpośredniej komunikacji młodych ludzi. Dawniej były to rozmowy na korytarzach i na podwórkach, dziś uzupełniają je kontakty w przestrzeni wirtualnej. Trudno to zjawisko negować, trzeba je zaakceptować i zastanowić się, jak rozsądnie zachowywać się w tej nowej przestrzeni.
Psycholog Bogna Białecka komentuje raport
Do raportu „Nastolatki 3.0" odniosła się psycholog Bogna Białecka, prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii. Zauważyła, że ostatnie lata przyniosły zmianę sposobu odbioru treści – obecnie młodzi ludzie mniej czytają zawarte w sieci komunikaty, a bardziej oglądają różnego rodzaju filmiki i relacje.
Najwięcej użytkowników sieci mieszka w dużych miastach, co specjalistka podsumowuje, jako związane ze skalą poczucia samotności, które wśród mieszkańców dużych ośrodków miejskich ma być największym problemem.
Problemy ze snem i koncentracją
Nastolatki czterokrotnie dłużej korzystają z internetu, niż ich rodzice – wynika z raportu. To zapewne różnica wynikająca z wieku. Jednak problemem jest tu korzystanie przez nastolatki z sieci do późnych godzin wieczornych, a nawet nocnych. Stąd biorą się, zdaniem Bogny Białeckiej, problemy ze snem oraz koncentracją w dzień, np. na lekcjach w szkole.
Najczęściej młodzi ludzie podają, że słuchają muzyki z sieci (75 proc.). Widzimy, jak chodzą z słuchawkami na uszach i w uszach. Według ekspertki jest to zjawisko niepokojące, bo osoba zajęta słuchaniem muzyki jest zamknięta na zewnętrzny kontakt z drugą osobą. Poza tym zakłóca to naturalny proces myślenia i wsłuchiwania się w siebie.
Zmalała ilość badanych, którzy poprzez internet rozwijają hobby (z 30 do 19 proc.). Przyczynę widzi tu np. w tzw. fałszywych tutorialach, które pomijają pewne kroki w osiąganiu celu, co zniechęca próbujących na ich podstawie osiągnąć jakiś efekt swojej pracy (np. artystycznej). Według ekspertki w internecie spada ilość treści wspierających postawy twórcze, skłaniających do zastanowienia, myślenia.
Polska niechlubnym liderem
W opinii Bogny Białeckiej Polska jest niechlubnym liderem jeśli chodzi o wiek, w którym dzieci otrzymują swoje pierwsze smartfony. W innych krajach rodzice podchodzą do tego tematu bardziej krytycznie i ostrożnie. Pretekst do wczesnego obdarowywania dzieci urządzeniami elektronicznymi i dopuszczanie ich do korzystania z nich w sposób niekontrolowany jest zupełnie błędny. Jest nim kontakt z rodzicami.
O ile starsze dzieci i młodzież są otwarci na negocjacje z rodzicami w sprawie czasu i zakresu korzystania z mediów elektronicznych, o tyle młodsze dzieci reagują bardzo żywiołowo i czasem wręcz panicznie, nie dając sobie odebrać urządzenia. Małe dzieci szybko uzależniają się od rozrywek dostępnych np. za pośrednictwem smartfonów i nie wyobrażają sobie, by można je było od nich oderwać. Psychika dziecka jest bezbronna wobec stosowanych przez speców od mediów i technologii elektronicznych algorytmów. Tutaj rodzic musi wkraczać o wiele bardziej zdecydowanie, twierdzi ekspertka.

Nasze dzieci coraz bardziej „ogłupiane" – jak temu zaradzić
Kolejnym zastanawiającym i niepokojącym wynikiem badania jest informacja, że młodzi ludzie posiadają średnio aż kilkanaście kont w mediach społecznościowych. Bogna Białecka zastanawia się, kiedy oni mają czas na korzystanie z nich wszystkich.
Przewija się też częsta opinia badanych (41 proc.), że korzystanie z mediów elektronicznych, z sieci, z mediów społecznościowych to sposób na „zabijanie czasu". Podobna liczba badanych twierdzi, że bez kontaktu z siecią nie jest w stanie wytrzymać dłużej niż kilka godzin.
Bogna Białecka uważa, że idziemy w kierunku coraz większego „ogłupiania" naszych dzieci. Spędzają one coraz więcej czasu na coraz bardziej bezmyślnych rozrywkach, implikujących coraz bardziej bezmyślne zachowania. Godzimy się niejako na skutki takiego postępowania, którymi są m.in. brak zdolności na skupienie uwagi na czymkolwiek powyżej 30 sekund, wtórny analfabetyzm, reagowanie histerią i agresją na próby ograniczanie dostępu do elektronicznych urządzeń.
Ratunek i rozwiązanie takich problemów psycholog widzi w zauważalnym trendzie w sporej części krajów, które niejako „budzą się" z cyfrowej bezrefleksyjności, zauważają problemy i zagrożenia i zaczynają im przeciwdziałać (np. Szwecja, Holandia, Chiny). Ekspertka wyraża nadzieję, że i w Polsce dojdzie do opracowania ścisłych reguł dotyczących korzystania z internetu, zwłaszcza dotyczących dzieci i młodzieży. Nie jesteśmy skazani na porażkę – podsumowuje Bogna Białecka.
Pełna ocena raportu NASK przez prezes Bognę Białecką znajduje się TUTAJ.
Badania „Nastolatki 3.0" zostały realizowane przez Thinkstat, zespół badania opinii działający w NASK. Raport można pobrać TUTAJ.
Oprac.: wit
Źródła: nask.pl, FEZIP
Zdjęcia: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.