Odkryj, jak internet i smartfony wpływają na rozwój dziecka. Dowiedz się, w jaki sposób dzieci spędzają czas online i jak to kształtuje ich umysł.

Ludzki mózg składa się z około 100 miliardów neuronów i jest swoistym centrum dowodzenia naszego organizmu. Organ ten intensywnie rozwija się już w okresie płodowym dziecka, aby po narodzeniu nadal następowała jego intensywna neurogeneza, czyli złożony proces powstawania nowych komórek nerwowych. W tym procesie kluczowe są pierwsze dwa, trzy lata życia dziecka, czyli czas, w którym dzieci uczą się szybko i zdobywają wiele kluczowych umiejętności. W zależności od aktywności stymulującej mózg będą zachodzić w nim bardzo istotne zmiany i procesy. Jedną z aktywności negatywnie działającą na mózg w procesie rozwoju będzie nadmierne korzystanie z nowych technologii.

Neurony na haju - negatywny wpływ technologii na rozwój dzieci i młodzieży

Umysł dziecka jest narządem bardzo plastycznym, dzięki czemu dochodzi do rozwoju bardzo wielu połączeń między neuronami. Jednym z ważniejszych procesów jest tzw. przycinanie synaptyczne, polegające na tym, że mózg „przycina" nieużywane połączenia, jednocześnie budując i wzmacniając te, które są bardziej potrzebne i mają wpływ na rozwój. Czy zatem nowoczesna technologia może wpływać na rozwój naszego mózgu czy jest to taki organ, który sam wie, co ma robić? Jego przednia część nazywana „mózgiem myślącym" rozwija się do 20 roku życia i pełni niezwykle ważną rolę w funkcjach pamięciowych i rozwiązywaniu problemów. I tu powstaje pytanie, czy przesadne korzystanie ze smartfonów może wpływać na ograniczoną zdolność do empatii, rozwiązywania problemów, a także na zdrowie psychiczne? Okazuje się, że codziennie częściej dotykamy naszego smartfona niż naszych bliskich, a jak wiadomo człowiek jest istotą społeczną i kontakty międzyludzkie są niezbędne do utrzymania prawidłowego poziomu dobrego samopoczucia. W dzisiejszym świecie, w którym praktycznie każdy ma dostęp do internetu te kontakty w znacznym stopniu przeniosły się do świata wirtualnego, w tym mediów społecznościowych. Na każdy dźwięk powiadomienia reagujemy co najmniej tak, jakby czekała na nas niespodzianka. Informacje, pushupy, komunikatory, rolki, itp. powodują tak duży wyrzut dopaminy, ponieważ nasz mózg tłumaczy to sobie w ten sposób, że oto ktoś o nas myśli, ktoś nas lubi, ktoś chce się z nami skontaktować. Widać tu ogromny wpływ mediów społecznościowych tak bardzo popularnych wśród dzieci i młodzieży. Z biegiem czasu nasz mózg uczy się, że to telefon jest odpowiedzialny za ośrodek przyjemności i … będzie chciał jeszcze więcej tej sztucznej radości płynącej z urządzeń cyfrowych! W ten sposób, na rozwój społeczny twojego dziecka ma dziś wpływ m.in. urządzenie mobilne, które ma negatywny wpływ na jego rozwój. Taka ilość czasu spędzanego przed ekranem telefonu powoduje, że jesteśmy dziś bardzo mocno przebodźcowani, a prawda jest taka, że ewolucyjnie człowiek nie jest przystosowany do odbioru aż takiej ilości informacji. Rewolucja technologiczna doprowadziła do tego, że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z takim natłokiem bodźców i informacji do przetworzenia, co powoduje, że nasz umysł dosłownie i w przenośni przegrzewa się! Dlatego tak ważne jest aby szczególnie w przypadku dzieci kontrolować czas spędzany przed ekranem i ograniczać ich korzystanie z sieci.

O wpływie komputera i internetu na życie dziecka

Nowoczesna technologia stała się dzisiaj swoistym uspokajaczem stosowanym przez rodziców wszędzie tam, gdzie istnieje ryzyko wystąpienia u dziecka płaczu, krzyku, negatywnych emocji. A przecież pierwsze dwa lata życia dziecka to czas, w którym mózg rozwija się bardzo intensywnie i zwiększa swoją objętość trzykrotnie. W tym wieku dziecko powinno być w ciągłym ruchu i powinno jak najwięcej eksplorować, poznawać i doświadczać świat wszystkimi zmysłami. Zbyt częste kontakty z urządzeniami mobilnymi opóźnia rozwój funkcji poznawczych i wykonawczych. Ponadto, siedzenie przed ekranem wpływa negatywnie na układ mięśniowo-szkieletowy dziecka. Zabawa tabletem czy telefonem ma także negatywny wpływ na rozwój motoryki małej, która nie była odpowiednio stymulowana. Zbyt duża ilość czasu spędzanego przed ekranem komputera pozbawia dziecko obcowania z drugim człowiekiem i ma ogromny wpływ na rozwój mowy. Bodźce, które docierają do małego dziecka z ekranu powodują zahamowanie rozwoju lewej półkuli mózgu, co powoduje, iż język rozwija się z opóźnieniem lub wcale.

Skutki nadmiernego korzystania z telefonu przez dzieci

Światowa średnia korzystania ze smartfonów wynosi niespełna 7 godzin, co oznacza, że przeciętny człowiek spędza od 30-40% swojego życia przed ekranem telefonu. Liczne badania wykazały, że korzystanie z technologicznych gadżetów może prowadzić do pogarszania funkcji poznawczych oraz rozwoju zachowań uzależniających. U osób uzależnionych od smartfonów następuje ubytek istoty szarej mózgu, a zmiany fizjologiczne zachodzące u tych osób były takie same jak objawy uzależnienia od narkotyków. Fonoholizm, czyli uzależnienie od smartfonów fizycznie zmienia kształt oraz rozmiar ludzkiego mózgu. Takie same zmiany również obserwowane są u osób uzależnionych od narkotyków. Warto wspomnieć, że istota szara odpowiada za budowę ośrodkowego układu nerwowego, czyli jest odpowiedzialna za zmysły, mowę, emocje, kontrolę mięśni, podejmowanie decyzji i samokontrolę. Badania prowadzone przez firmę Microsoft pokazały, że nasza umiejętność koncentracji i skupienia uwagi spadła z 12 do 8 sekund, co prowadzi do tzw. leniwego umysłu. Dziś jest to bardzo widoczne już w pierwszych klasach szkoły podstawowej, kiedy utrzymanie uwagi dzieci jest zadaniem niemalże karkołomnym, a wszystko co dzieje się w normalnym tempie jest dla nich zbyt wolne i nieciekawe. Obniżenie poziomu koncentracji ma ogromny wpływ na problemy w nauce i przyswajanie treści. Nasz mózg nie musi już pracować, myśleć, rozwiązywać problemów, bo to wszystko robi za nas telefon. Unikamy samodzielnego myślenia bezkrytycznie oddając się sugestiom telefonu i wyszukiwarki. Korzystanie ze smartfonów już od najmłodszych lat wpływa także na rozwój umiejętności komunikacyjnych, interakcje społeczne, zdrowie fizyczne i dobrostan emocjonalny. The Journal of the American Medical Association opublikowało badania, które wykazały, że im więcej czasu dzieci w wieku około 12 miesięcy spędzały prze ekranem, tym większe następowały trudności i opóźnienia rozwojowe z zakresu komunikacji i rozwiązywania problemów w wieku 2-4 lat.

Cyfrowy alert dla rodziców i nauczycieli

Większość kilkulatków korzysta z telefonu komórkowego więcej niż 2 godziny dziennie, co ma ogromny wpływ na uzależnienie dziecka w przyszłości. Wśród dorosłych panuje zbyt duże przyzwolenie na korzystanie z gier komputerowych i internetu przez dzieci, co rodzice tłumaczą graniem w gry edukacyjne. Ale bardzo często ta zabawa ma niewiele wspólnego z edukacją i nie jest dostosowana do wieku dziecka, a co za tym idzie, zamiast pomóc dziecku, przyczynia się tylko pojawienia się nowych problemów. Bardzo często nie dostrzegamy negatywnego wpływu internetu na rozwój dzieci, szczególnie tych najmniejszych. Chcemy widzieć tylko pozytywny wpływ, jak choćby to, że dajemy im możliwość oglądania bajek w języku obcym, zapominając przy tym, że uzależnienie od internetu i świata cyfrowego rozwija się u takich maluchów bardzo szybko i podstępnie. Komputerowy świat dziecka nie jest weryfikowany i kontrolowany, pomimo ogromnego dostępu do aplikacji nadzorujących choćby czas korzystania z internetu. Zapominamy, że korzystanie z internetu przez dzieci powinno odbywać się pod kontrolą dorosłych, bo dziecko nie jest w stanie zweryfikować podawanych mu treści. Zachwycamy się możliwością korzystania z urządzeń mobilnych podczas procesu edukacji, tymczasem międzynarodowe badania sugerują negatywny związek pomiędzy nadmiernym korzystaniem z technologii informacyjno-komunikacyjnej a wynikami w nauce. Już sama bliskość telefonów rozprasza uczniów i obniża koncentrację oraz zapamiętywanie i rozumienie przekazywanych treści. Istnieją już sugestie badaczy, że nadmierne korzystanie z technologii obniża poziom inteligencji, ponieważ nie używamy mózgu, nie zmuszamy go do wysiłku, nie analizujemy, nie łączymy faktów. Wszystko robi za nas telefon, a coraz większa grupa młodych ludzi nawet nie potrafi zweryfikować udostępnianych treści, ponieważ nie posiada w tym zakresie żadnej wiedzy i nie potrafi myśleć krytycznie. A jeśli to zbyt mało aby ograniczyć dzieciom dostęp do mediów cyfrowych, niech przestrogą będzie fakt, że mamy już dzieci, które gdy przychodzą do szkoły i dostają podręcznik do ręki, próbują paluszkami powiększyć stronę w książce…

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.