Naturalne wspieranie odporności u dzieci – czy istnieje idealny preparat na odporność dla dzieci? Jak wzmocnić odporność dziecka?
Wraz z końcem wakacji i pójściem dzieci do szkoły, przedszkoli i wraz z pierwszymi infekcjami, jak bumerang wraca temat: „co na odporność u dzieci?”. Rodzice szukają cudownego syropu na odporność, szukają na półkach najlepszych preparatów z tranem. Tymczasem na wzmocnienie odporności dzieci wpływa p
Wraz z końcem wakacji i pójściem dzieci do szkoły, przedszkoli i wraz z pierwszymi infekcjami, jak bumerang wraca temat: „co na odporność u dzieci?". Rodzice szukają cudownego syropu na odporność, szukają na półkach najlepszych preparatów z tranem. Tymczasem na wzmocnienie odporności dzieci wpływa parę czynników. Poznaj je i sprawdź listę.

Po pierwsze – RUCH!
Jeśli pomyślałeś: odhaczone! Moje dziecko stale się rusza – muszę Cię zmartwić. Nasze dzieci ruszają się znacznie mniej niż my w ich wieku. Podstawowa piramida żywienia, którą chyba każdy zna, od naszych czasów szkolnych została poszerzona o dwa aspekty. U jej podstaw znajduje się aktywność fizyczna. Ale nie tylko ta na zajęciach wychowania fizycznego czy treningach. Chodzi o regularny, codzienny ruch na świeżym powietrzu! A to już nie jest takie oczywiste, bo: pada, wieje, nie ma czasu. Jak mawia stare, polskie porzekadło: nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani ludzie. Spacery są hartowaniem organizmu dziecka. Nie trzeba wchodzić do przerębla, zresztą temat morsowania jest dość kontrowersyjny. Skupmy się na spacerach, a te hartują poprzez smagający twarz wiatr, spadającą temperaturę jesienią i podnoszącą się na wiosnę, ostrym, mroźnym, zimowym powietrzem. Zmienne warunki atmosferyczne i godzinny spacer poprawia krążenie i ciepłotę ciała, przyzwyczaja ciało do niższych temperatur (przykładem są Skandynawowie, którzy chodzą jedynie w swetrach, kiedy my już palimy w piecu i ubieramy grube kurtki, bo później odczuwają chłód). Spacerowanie to trening dla układu immunologicznego, a także bodźcowanie sensoryczne poprzez dotyk różnych faktur (szyszki, patyki, mokre kamienie), wdychanie leśnych związków aromatycznych (kąpiele leśne wspomagające i oczyszczające układ oddechowy), pobudzanie naturalnej produkcji witaminy D i wzmocnienie organizmu poprzez zwiększenie kondycji.
Po drugie – SEN!
Higiena i ilość snu to aspekt często zaniedbany, tymczasem sen odgrywa kluczową rolę w procesie regeneracji i walki z mikrobami, atakującymi organizm. Według wytycznych, dziecko w wieku przedszkolnym powinno spać 11-12 godzin w ciągu doby, szkolniak do 12 roku życia 10-11 godzin, a nastolatek 8-9 godzin. Właśnie wtedy zachodzą procesy najważniejsze dla naszej odporności, a niewidoczne gołym okiem. Rytm dobowy ułatwia samoregenerację, reguluje gospodarkę hormonalną, poziom cukru, wzrost komórkowy, a także rozluźnia i wycisza po całym dniu emocji przedszkolno-szkolnych. Niedobór snu skutkuje nie tylko brakiem sił i humoru oraz rozdrażnieniem u malucha, ale otwiera bramę dla drobnoustrojów, z którymi organizm przestaje walczyć. Co ważne: sypialnia powinna być miejscem czystym od technologii, a przede wszystkim szkodliwego, niebieskiego światła. Więcej o skutkach używania ekranu przed snem przeczytasz w artykule TU.
Po trzecie – DIETA!
Nie ma jednego suplementu ani nawet paru, które zastąpiłyby zbilansowane, regularne posiłki. Wybór nieprzetworzonej żywności o niskiej zawartości cukru, bogatej w błonnik, białko i zdrowe tłuszcze (oliwa tłoczona na zimno, NNKT, tran dla dzieci, np. z wątroby dorsza zawierający witaminę D), to inwestycja we wspieranie odporności oraz zdrowie przez resztę naszego życia. Naukowcy nieraz dowiedli, że jelita i zawarty w nich mikrobiom związany jest z układem odpornościowym dziecka. Im bogatsza jest nasza flora jelitowa, tym szybciej reagujemy i radzimy sobie z patogenami. Naturalne preparaty, takie jak kiszonki z buraka, marchewki, ogórków czy kapusty, wyciągi z malin, sok z czarnego bzu, naturalnie fermentowane produkty mleczne, zawierające dobre szczepy bakterii – składniki odżywcze, zawarte w pożywnych śniadaniach, obiadach i kolacjach w zupełności dostarczają niezbędnych witamin i składników mineralnych dla wzmocnienia organizmu dziecka.

Moje dziecko często choruje. Jak poprawić odporność, kiedy infekcja już się przydarzyła? Po co sięgnąć w aptece na odporność dla dzieci? Czy moje dziecko cierpi na niedobór odporności, bo często jest przeziębione? Probiotyk, witamina C, witamina D – czy układ odpornościowy stale ich potrzebuje?
Wykorzystałeś/ wykorzystałaś wszystkie sposoby na odporność, a twoje dziecko i tak złapało infekcje. Szukasz zatem nowych, lepszych preparatów na odporność, dając się wmanewrować w reklamy. Nie tędy droga! Głowa do góry! Układ odpornościowy twojego dziecka właśnie uczy się walczyć i to jest jego ogromną korzyścią! Zapominamy, że ZDROWY układ odpornościowy choruje około sześciu razy w roku i jest to absolutnie normalne, a wręcz pożądane, by co jakiś czas podjął walkę, mobilizując swoje zapasy i białe krwinki. O niedoborach odporności mówimy na podstawie dokładnej analizy morfologicznej przeprowadzonej przez lekarza pediatrę oraz wywiadu, jeśli w ciągu roku obserwujemy cztery i więcej zapaleń ucha lub co najmniej dwie średnio skuteczne terapie antybiotykami. Dopóki infekcje u naszego dziecka przebiegają w sposób samoograniczający się, nie gwałtowny lub długotrwały, mówimy raczej o naturalnych mechanizmach obronnych organizmu. Aby wspierać organizm dziecka w czasie infekcji pamiętaj o nawodnieniu (co najmniej dwa litry płynów), zapewnieniu komfortu, wysypianiu się oraz o konsultacji z lekarzem pediatrą. Podawaj też preparaty wspomagające, które dawałeś dotychczas (np: witaminę D, tran z dorsza, kwasy Omega, probiotyk). Infekcja nie oznacza braku ich działania.
Najlepszy preparat na prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego – recepta, co na odporność dla dzieci:
Aby zwiększyć odporność na patogeny, potrzebna jest REGULARNOŚĆ i czas. Żaden z produktów na odporność nie zagwarantuje nam wzmocnienia organizmu, jeśli stosować go będziemy sporadycznie, od przypadku do przypadku. Witamina D konieczna do budowania naturalnej odporności, w naszej szerokości geograficznej, powinna być przyjmowana przez cały rok, nie tylko w okresie zimowym. Dzieci powinny spacerować, biegać po dworze, minimum godzinę dziennie – CODZIENNIE. Zbilansowane posiłki i regularny sen również powinny być codziennością. Warto zadbać o odporność szerzej, spojrzeć również na środowisko, w którym dorasta dziecko. Wyeliminować ryzyko biernego palenia, gdyż dym tytoniowy zwiększa ryzyko infekcji i astmy u dzieci. Pilnujmy wskaźników smogu, by wiedzieć, czy nie trzeba na spacer wybrać się gdzieś dalej od domu. Nawet, gdy borykamy się z osłabioną odpornością, wrażliwymi błonami śluzowymi, pamiętajmy, że to procesy, które wymagają czasu. Wzmocnienie organizmu trwa, ale nasza regularność w aktywności fizycznej, suplementach na odporność, witaminach i minerałach czy wysypianiu – opłaci się!
Domowe sposoby na odporność stosowane przez cały rok, małe kroki codziennych decyzji, kształtują i wyrabiają dobre nawyki, a te owocują zdrowym trybem życia, niezależnie od wieku dziecka czy rodzica.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.