Zaostrzone prawo aborcyjne w Polsce stało się pretekstem dla działaczek feministycznych do założenia inicjatywy „Aborcja bez granic". Organizacja pozyskuje darowizny z abortion support network, która zbiera środki, by wspierać dostęp do przerywania ciąży, przeprowadzanego w krajach, w których jest to legalne. Aborcja bez granic i aborcja w Polsce w liczbach. Ile osób skorzystało?

Jeśli trafiłaś na ten artykuł, ponieważ zaszłaś w ciążę i znalazłaś się w trudnej sytuacji, dlatego poszukujesz informacji o możliwości dokonania aborcji, to zapewniamy, że NIE JESTEŚ SAMA. Jest szereg organizacji, pomagających kobietom w ciąży, samotnym matkom lub rodzicom ciężko chorych dzieci, nawet ze zdiagnozowanymi wadami letalnymi płodu. Pozwól sobie pomóc, dotrzeć do źródła obaw i lęku, zaopiekować się Tobą.

Stowarzyszenie Dwie Kreski, telefon 533 112 121

Fundacja Małych Stópek, telefon 791 138 902

Hospicjum Perinatalne Gajusz, telefony 722 202 288; 722 003 003

Środowiska, chcące udzielać aborcji na życzenie, promują hasła takie jak: aborcja jest ok, nie oceniamy, nie pytamy, pomagamy, wesprzyj nas. Co kryje się za hasłami „Aborcji bez granic"? Czy hasła te nie zniekształcają prawdy i nie wprowadzają w błąd?

Jak podaje raport „Aborcji bez granic" za rok 2024, dostępny na stronie organizacji „aborcyjny dream team", w Polsce dokonuje się około 120-150 tys. aborcji rocznie. Zdecydowana większość z nich nie jest nigdzie zarejestrowana. Organizacja podaje, że dzięki działaniu ABG sfinansowano i dokonano 47 tys. aborcji. Większość z nich przez zastosowanie tabletek poronnych. Organizacja umożliwiła 1350 wyjazdów na aborcję za granicą w drugim trymestrze ciąży i 17 wyjazdów w trzecim trymestrze ciąży. Kierunki wyjazdów to Holandia, Belgia, Francja, Austria, Czechy, Anglia oraz Meksyk (w trzecim trymestrze ciąży). Najpóźniejsza aborcja odbyła się w 36 tygodniu ciąży.

10 mitów o aborcji, podawanych przez środowiska aborcyjne. Płód to nie dziecko?

  1. Aborcja nie zabija

Nie ma wiarygodnego źródła biologiczno-medyczno-etyczno-moralnego, które określa moment, w którym się poczęte dziecko staje się dzieckiem. Dla milionów ludzi w pierwszych dniach ciąży w macicy matki rozwija się wyczekane i kochane dziecko. Ale dla osób, które nie zgadzają się na ciążę, pojawiają się medyczne określenia zygoty, zarodku, płodu, które są prawdziwe, jednak nie zaprzeczają ludzkiego charakteru tych etapów rozwoju. Stosowane przez zwolenników aborcji mają na celu budowanie dystansu i w konsekwencji łatwiejsze, oziębłe traktowanie zarodka. A jeśli zmienimy tezę na: „aborcja zabija człowieka"? Czy faktycznie embrion, któremu bije serce, porusza się, ma wykształcone kończyny, głowę, oczy, niedojrzałe, ale rozwijające się każdego dnia narządy wewnętrzne, lecz nie jest w stanie jeszcze funkcjonować samodzielnie poza organizmem matki, nie jest ludzkim istnieniem? Czym jest zatem?

  1. Aborcja jest bezpieczna.

Dla kogo? Dla matki czy dziecka? Po zabiegu z dwóch istnień ludzkich zostaje jedno. Zabieg aborcji przeprowadzony w bardzo wczesnej ciąży, skutkuje w około 0,5% przypadków poważnymi powikłaniami medycznymi (jeśli odbywa się w klinice), np. groźny krwotok. Jednak środowiska lewicowe nie mówią o powikłaniach psychicznych u matki w krótkim okresie po aborcji oraz traumach wieloletnich. Wspomnienie aborcji zostaje z kobietą do końca jej dni, ale o tym nie wspominają środowiska AWB. Kobieta powinna mieć świadomość, że będzie potrzebowała wieloletniego wsparcia terapeutycznego.

  1. Po aborcji można zajść kolejny raz w ciążę.

O ile aborcja farmakologiczna nie ingeruje w tkanki macicy, o tyle aborcja wykonywana przez lekarza z użyciem narzędzi i procesami (np. łyżeczkowanie ścian macicy) pozostawia wiele skaleczeń i blizn, które mogą wpłynąć np. na nieprawidłowe zagnieżdżenie się zarodka w kolejnej ciąży. Na stronie dla potrzebujących aborcji czytamy komentarz kobiety poddanej zabiegowi w późniejszym tygodniu ciąży: „myślałam, że idę na zabieg, a nie, że będę musiała urodzić martwe dziecko". Te dramatyczne słowa świadczą nie tylko o nieświadomości przebiegu ciąży i wzrostu płodu, ale również nieświadomości procesu medycznego i jego konsekwencji.

  1. Po aborcję sięgają wszyscy na świecie.

Dane rasowe ze Stanów Zjednoczonych mówią, że wśród wszystkich aborcji najwięcej, bo 36%, dokonały białe kobiety. Czy to faktycznie wyraz nowoczesności i wolności? Żaden z innych gatunków nie ingeruje w swój proces rozrodczy. Stanowi to o wymieraniu gatunku i schyłku cywilizacji. Starzejąca się Europa i brak dzietności oraz wolnościowe podejście do aborcji świadczy o tendencji do samozagłady. Takim długofalowym eksperymentem społecznym, którego do dziś żałują Chiny, było ograniczanie własnej dzietności. Bez tamtego prawa ekspansja ludzi, myśli i technologii, dałaby dziś Chinom prowadzenie we wszystkich gałęziach społecznych i gospodarki.

  1. Aborcja jest ograniczana! Powinna być bardziej dostępna.

Niech liczby powiedzą same za siebie: rocznie na świecie przeprowadza się około 44 milionów aborcji... W Polsce 130 aborcji dziennie...

  1. Aborcja to zabieg. Zamykasz oczy, a kiedy otwierasz jesteś już wolna.

Brak wiedzy o tym, jak przeprowadzane są zabiegi przerywania ciąży, często prowadzą do traumy. Pacjentka nie wie, czego ma się spodziewać, gdyż szukając informacji i chcąc upewnić się, że to dobry wybór, zdobywa jedynie wiedzę, że wystarczy wziąć pigułkę aborcyjną i „po sprawie". Na stronach proaborcyjnych nie znajdzie informacji o bólu, silnych skurczach, krwawieniu, które może stać się niebezpieczne, ani o tym, co zobaczy w wyniku aborcji… Również zabiegi chirurgiczne wykonywane w drugim i trzecim trymestrze są objaśniane oszczędnie, ponieważ świadomość tego, co będzie się działo, może wpłynąć negatywnie na decyzję kobiety.

  1. 95% kobiet, które dokonały aborcji uważa, że była to dobra decyzja.

W rzeczywistości, nawet kobiety dokonujące legalnej aborcji w Polsce, mówią o silnym uczuciu smutku i żałobie. Aktywistki aborcyjnego dream teamu informują krótko, że możesz czuć smutek i żałobę i to jest ok! Jednak czy fakt odczuwania negatywnych emocji, głębokich i długotrwałych, nie jest również kwestią, która powinna być przemyślana w trakcie podejmowania decyzji? Pytanie o zadowolenie z decyzji zaraz po wyjściu z gabinetu nie jest wiarygodną deklaracją, a przeprowadzenie badań z tym samym pytaniem, ale 10-20 lat później, jest bardzo trudne ze względu na anonimowość pacjentek. Inne badania mówią, że u kobiet, które przerwały ciążę, poczucie własnej wartości spada o 80%. Kobieta, która cierpi na traumę poaborcyjną, czuje się bezradna wobec powracających myśli, obrazów, koszmarów sennych, reakcji ciała – do tego stopnia, że zagraża to jej życiu i może skutkować okaleczaniem ciała. Więcej szczegółów w artykule Weroniki Kupiec „Skutki aborcji – powikłania psychologiczne i fizyczne po przerwaniu ciąży"

  1. Aborcja to nie egoizm, to wybór mniejszego zła.

„Lepiej, żeby nie cierpiało", „nie mamy teraz środków", „to nie ten czas", „mam już za dużo dzieci", „to zniszczy moje plany", „lepiej żeby było chciane, to nie będzie bite", „jestem samotna, nie dam rady" – to tylko kilka argumentów, które wymieniają kobiety, dokonujące aborcji. Strach, bunt, rozpacz, brak wyjścia, to emocje, które pojawiają się, kiedy dowiaduje się o niechcianej ciąży. Jednak w kryzysie psychicznym czy materialnym zawsze możemy zgłosić się po pomoc do jednego ze stowarzyszeń wspierających kobiety w kryzysie. Również decyzję o aborcji z powodu wad płodu może pomóc rozwiązać jedno z hospicjów perinatalnych na terenie kraju.

Stowarzyszenie Dwie Kreski numer telefonu 533 112 121

Fundacja Małych Stópek numer telefonu 791 138 902

Hospicjum Perinatalne Gajusz 722 202 288 ; 722 003 003;

Pozwól sobie pomóc, dotrzeć do źródła obaw i lęku, zaopiekować się Tobą.

  1. Embrion w pierwszym trymestrze nie czuje bólu.

Zarodek zaczyna odczuwać bodźce dotykowe w 6–8 tygodniu ciąży. Najpierw wrażenia dotykowe pojawiają się w okolicach warg, które mają służyć przyjmowaniu pokarmu i ssaniu kciuka czy piąstki. Dalej rozwijają się receptory na całej powierzchni ciała. Nawet, jeśli na tym etapie nierozwinięty zmysł dotyku stępia odczucie bólu, to jednak działanie oraz przyczyna śmierci, którą jest uduszenie w wyniku zamknięcia i obumarcia naczyń krwionośnych dostarczających tlen i pokarm, nie są „bardziej humanitarne".

  1. Moje ciało. Mój wybór. Moja wolność.

Moja wolność kończy się tam, gdzie odbieram ją drugiemu człowiekowi. W imię własnej wolności nie możemy krzywdzić drugiego istnienia. Prawo do wolności nie może być odnoszone tylko do siebie i nierespektowane wobec innej istoty ludzkiej. Szanując prawo do nietykalności cielesnej człowieka – w wypadku nienarodzonego dziecka musimy szukać innego rozwiązania: oddanie dziecka do adopcji, zrzeknięcie się go w szpitalu, zaniesienie do okna życia, co da mu szansę na prawidłowy i dalszy rozwój oraz bezpieczeństwo.

Aborcja w polskich szpitalach

Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, w 2024 roku w szpitalach w Polsce dokonano 787 zabiegów przerwania ciąży. Jeżeli uwzględnimy statystyki, cytowane wyżej na podstawie danych „Aborcji bez granic", to stanowi to 0,5 procent ogółu aborcji w kraju.

W polskich szpitalach obowiązuje zakaz aborcji z innych powodów, niż zagrożenie życia i zdrowia kobiety oraz ciąża wskutek czynu zabronionego takiego jak gwałt, kazirodztwo, obcowanie z małoletnim. W 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przerywanie ciąży z powodu nieuleczalnej lub nieodwracalnej wady płodu jest niezgodne z konstytucją. Wywołało to falę strajków, a kobiety w sieci zaczęły się organizować, by każda która chce, mogła dokonać aborcji. Jednak próby odwołania się od wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie zmieniły postanowienia, uznającego przerywanie ciąży w powyższych przypadkach za przestępstwo.

Natomiast działalność aktywistek aborcyjnych to otwarcie pierwszej w Polsce kliniki aborcyjnej w Warszawie AboTak, która działa od 8 marca 2025. Przeprowadza się w niej aborcje farmakologiczne za pomocą tabletek od organizacji Women Help Women. Zabiegi chirurgiczne nie są możliwe na miejscu, ale odbywają się poprzez wyjazdy zagraniczne.

Kolejną nieformalną grupą queerowo-feministyczną, wspierającą dostęp do aborcji, jest Ciocia Basia, działająca w Niemczech i organizująca wyjazdy dla Polek do Berlina.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.