Sezon na grypę żołądkową w pełni. Domowe sposoby na jelitówkę
Grypa żołądkowa, potocznie zwana
Grypa żołądkowa, potocznie zwana "jelitówką", to problem, który dotyczy chyba wszystkich, a zwłaszcza rodziców dzieci chodzących do placówek zbiorowego nauczania. Biegunka, wymioty, a w konsekwencji odwodnienie, to objawy, z którymi mierzymy się wszyscy i nie mniej osób zastanawia się, jak sobie z tym poradzić przeczytasz w naszym artykule.

Skąd się to bierze? Infekcje wirusowe, rotawirusy, niemycie rąk, spożycie skażonej żywności (dziecko zjadło owoc ze straganu, zanim zdążyłaś zauważyć), tabuny dzieciaków w szkołach i przedszkolach. Wszy już były, katar już był, kaszel też. Czy naprawdę muszą być jeszcze nudności, ból brzucha, wymioty, biegunki i gorączka? Czy każda infekcja musi spadać jak grom z jasnego nieba?
Pierwsze objawy
A zaczyna się tak niewinnie... Niedziela, rodzinny obiad, spacer, zbieranie kasztanów, błogo, miło... aż do wieczora. Nagle się zaczyna. Kolacja – brak apetytu, wszyscy dziwią, że on/ona nie je. Pytasz: Czy jesteś chory/chora? Ale już wiesz… Syn albo córka za chwilę biegiem popędzą do toalety. A tam – albo górą albo dołem. Albo, o zgrozo, następuje nasilenie objawów i leci obiema drogami!
Domowe sposoby na jelitówkę
NAJWAŻNIEJSZE przy wymiotach i biegunce oraz wszelkich grypach jelitowych jest NAWADNIANIE.
Najlepsze są do tego elektrolity, zwłaszcza orsalit. Zwykła woda nie jest w stanie tak nawodnić, jak elektrolity. Smaki tych specyfików są no, właśnie, specyficzne-słodko-słone. Dzieciaki będą się buntować! Przygotuj sobie jakąś ochronę, bo mogą ci to wypluć wprost na twarz.
Jeśli nie masz orsalitu, a do apteki daleko, spróbuj domowych sposobów na grypę żołądkową.
Dziecko musi przede wszystkim pić! Ale nie cokolwiek. Woda nie sprawdzi się, chyba, że dodasz odrobinę miodu, ale naprawdę odrobinę, żeby go/jej nie zemdliło. Możesz też ugotować kompot z jabłek (może zrobiłaś go kiedyś „na wszelki wypadek") czy mus z jabłek albo rozcieńczyć sok jabłkowy, ale wodą mineralną albo przegotowaną. Możesz podawać po łyżce zupę, lekko posoloną albo napar słabej herbaty. Może być mięta, rumianek lub inny ziołowy napar. Ale najważniejsze: PODAWAJ MAŁYMI PORCJAMI! Nie naraz, bo będzie odruch wymiotny. Jeśli nie chce pić, spróbuj schłodzić napój w lodówce albo dodaj kostki lodu. Zimne zawsze lepiej „wchodzi". Możesz też dać słomkę do picia lub jakiś fajny kubeczek. MUSI PIĆ po prostu!
Nie dawaj dziecku płynów typu coca-cola i soki owocowe z kartonu – mają dużo cukru, więc dają efekt odwrotny do zamierzonego – nasilają biegunkę, bo są hiperosmolarne. I na pewno nie dawaj napojów gazowanych!
Zatem dużo pić! A kiedy już dziecko będzie zdolne do jedzenia, to posiłki powinny być lekkostrawne. Żadne parówki, kiełbaski, kotleciki. Nawet, jeśli nic innego do ust nie chce wziąć – musisz coś wymyślić. Musi unikać potraw, które są ciężkostrawne. Zatem na stół wjeżdżają gotowane warzywa, rozgotowany ryż, lekkie, wodniste zupy, kisiel (to coś smacznego!), gotowana marchewka. Coś na pewno zje. Tylko nie wmuszaj tego od razu pierwszego dnia jelitówki! Zastosuj głodówkę przez 24-48 godzin. Po dwóch dniach możesz włączyć kefir, jogurt naturalny, kiszonki – uzupełnią florę bakteryjną jelit. No i picie, picie, picie...
Pierwszy pożar opanowany? Pranie wstawione? Pościel i piżamę na pewno zmieniałaś już z pięć razy. Sprawdzą się prześcieradła nieprzemakalne, żeby materac nie pachniał jeszcze tydzień... Jeśli nie masz – to warto kupić, nawet przez Internet. Bo jeśli....

Teraz masz czas na przygotowanie się na drugie uderzenie.
Bo jeśli masz więcej niż jedno dziecko – przygotuj się na nowe zakażenia. Na bank to złapią pozostałe dzieci, mąż (to będzie najtrudniejsze wyzwanie!), a na końcu ty sama. Na razie masz czas, by popędzić do apteki i kupić jakieś specyfiki, uzupełnić domowe zasoby o leki przeciwbiegunkowe: smecta – to dla dorosłych, bo dzieciom trudno wcisnąć tę mieszaninę piasku, Loperamid, Diosmektyn lub zwykły węgiel aktywowany – on absorbuje toksyny w jelitach i zapobiega ich wchłanianiu do organizmu. Ale najlepiej poradzić się farmaceuty, bo nie wiadomo, czy zdążysz przeczytać ulotkę… Poza tym inne leki są dla dorosłych, a inne dla dzieci – szczególnie tych najmłodszych.
Zaopatrz się też koniecznie w probiotyki. Dla dzieci najlepsze efekty daje zastosowanie Lactobacillus rhamnosus, a u dorosłych z grupy Bifidobacterium. Niesamowite efekty daje też enterol. Jako doświadczona mama – polecam całym sercem.
Kup w spożywczym zapas kefiru lub jogurtu naturalnego – przyda się również. Jeśli blisko masz sklep ziołowy, koniecznie kup suszone owoce jagód. Napar z nich skutecznie leczy biegunkę. Możesz też zamówić je przez Internet. Powinno dojść, zanim atak biegunki i wymiotów dopadnie kolejną ofiarę.
A leki przeciwwymiotne?
Na wymioty niewiele da się poradzić i trzeba ten czas po prostu przeczekać. Zazwyczaj jelitówka przechodzi po 5 dniach. Jest to wykańczające – zgoda. Jeśli jednak czas występowania biegunki i wymiotów wydłuża się – musisz się zgłosić z dzieckiem do lekarza. Nie ogarniaj tego sama, bo możesz sobie nie porazić. Jeśli dziecko ma już objawy odwodnienia – tym bardziej nie ryzykuj.
Pamiętaj – nie jesteś sama. Setki mam to przechodzi i żyją myślą, że wkrótce minie. Trzymaj się i nie załamuj! Rotawirusy, adenowirusy czy inne paskudztwa przyjdą i pójdą. Dasz sobie radę.
Może już dziś kup jakieś leki na biegunkę, diosmektyk, jakieś smaczne płyny nawadniające? Tak na wszelki wypadek, żebyś czuła się pewniej.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.