Przyspieszony kurs oszczędzania
prof. Michał A. Michalski kulturoznawca Od czasu do czasu wspominamy w rodzinie zabawną historię zasłyszaną od kolegi, który swojej córeczce, zanim poszła do przedszkola, przynosił z pracy kartki,…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
prof. Michał A. Michalskikulturoznawca
Od czasu do czasu wspominamy w rodzinie zabawną historię zasłyszaną od kolegi, który swojej córeczce, zanim poszła do przedszkola, przynosił z pracy kartki, które były już niepotrzebne, żeby mogła na nich rysować. Owe kartki były z jednej strony zadrukowane, a więc nie była to sytuacja z dowcipu: Chłopiec wraca ze szkoły z uwagą w dzienniczku, bo zabrał koledze ołówek. Rozczarowany tata pyta: Synku, dlaczego zabrałeś koledze ołówek? Wystarczyło przecież powiedzieć, a tatuś przyniósłby ci z pracy dziesięć takich ołówków! A więc kartki, o których mowa, to nie był towar pierwszej potrzeby i surowiec niezbędny do wykonywania pracy, ale zbędna makulatura. I służyły świetnie do rysowania do momentu, gdy córeczka kolegi poszła do przedszkola. Wówczas dokonała przełomowego odkrycia. Wróciła do domu i powiedziała z przejęciem: Tato, w przedszkolu kartki są białe z obu stron!
W obecnej sytuacji, gdy życie miliardów ludzi na świecie i milionów w Polsce toczy się w tak odmienny sposób - gdy wielu z nas zmuszonych jest pracować inaczej, a wielu zapewne też mierzy się z wizją utraty pracy - temat oszczędności wyłania się niejako automatycznie. Sporo wskazuje na to, że oszczędniejsze życie - pod pewnymi względami być może skromniejsze - będzie dotyczyć nas wszystkich. I zapewne jeśli chodzi o świat zachodni, którego jesteśmy częścią, w jakimś stopniu wpłynie to pozytywnie na środowisko naturalne i miejmy nadzieję także na społeczeństwa XXI wieku, które (za) bardzo przyzwyczaiło się, że wszystko musi być tu i teraz - od razu!
Zapewne poziom życia do jakiego się przyzwyczailiśmy zmieni się. W wymiarze rodzinnym warto taką sytuację wykorzystać jako szansę do przemyślenia, a może przewartościowania naszej codzienności. Dzięki temu może się okazać, że pomimo skromniejszych warunków ekonomicznych, odkryjemy i docenimy bardziej łączące nas relacje i wspólnie spędzany czas, a przez to - kto wie - może będziemy szczęśliwsi niż wcześniej?
A może nawet stwierdzimy kiedyś, że ten przyspieszony kurs oszczędzania, w jakim uczestniczymy z naszymi dziećmi, będzie jedną z cenniejszych lekcji naszego życia, w którym nie zawsze wszystkie kartki są białe z obu stron.
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.