Obraz polskiej rodziny oczami rodziców. Raport IWORIS „Plusy rodzicielstwa”
Medialny obraz rodziny dalece odbiega od tego, jak rodzicielstwo oceniają rodzice – wynika z raportu Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Medialny obraz rodziny dalece odbiega od tego, jak rodzicielstwo oceniają rodzice – wynika z raportu Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie „Plusy rodzicielstwa. Doświadczenia polskich rodziców". To badania naukowe, które przełamują kilka stereotypów, dotyczących polskiej rodziny. Czy rodziny ubożeją po pojawieniu się dzieci? Czy cierpi na tym nasza kariera zawodowa? Czego uczy nas rodzicielstwo?
Medialny stereotyp rodziny a rzeczywistość
Często w przestrzeni publicznej dostrzec możemy obraz rodziny, w której rodzice są zmęczeni, czasami wyczerpani, zestresowani. Ostatnio pojawiło się pojęcie „wypalenia rodzicielskiego". Rodzicielstwo w reklamach i wielu innych produkcjach popkultury, czy mediów głównego nurtu prezentowane jest jako droga przez ciernie, w której niemal brakuje jasnych i dobrych momentów. Wychwalane jest natomiast zastępowanie dzieci przez zwierzęta domowe. Celem przygotowanego przez IWORIS raportu było, jak mówi w rozmowie z Polskim Forum Rodziców prof. Michał Michalski, zajrzenie pod powierzchnię tego obrazu i sprawdzenie, co dzieje się w rodzicielskim sercu.
Postanowiliśmy zapytać, jak rodzicielstwo wpływa na różne obszary życia rodziców, ich kompetencje i umiejętności, żeby zweryfikować ten obraz i stwierdzić, czy to, co często do nas dociera z mediów, jest tym, co autentycznie się dzieje w rodzicielstwie, czy to jest być może stereotyp, czy pewna część rzeczywistości.
– mówi prof. Michalski.
Badani rodzice byli pytani o to, jak rodzicielstwo wpływa na sytuację materialną rodziny, czy mieszkaniowe. Ważna dla badaczy była tu perspektywa rodziców i tego, jak oni postrzegają te kwestie. Przedmiotem badania było też to, jak pojawienie się potomstwa zmienia kompetencje rodziców.
Możemy powiedzieć, że rodzicielstwo to jest w dużej mierze doświadczenie, które pozytywnie wpływa na rodziców. Rozwija ich. Wcale nie osłabia ich pozycji zawodowej i materialnej.
– podkreśla prof. Michalski.
Dzieci a sytuacja finansowa rodziny
W raporcie „Plusy rodzicielstwa" czytamy, że większość rodziców twierdzi, że rodzicielstwo nie jest doświadczeniem, które ich zubaża, czy powoduje problemy materialne. 53 proc. rodziców stwierdza, że pojawienie się dzieci nie miało wpływu na ich sytuację materialną, a 23 proc. deklaruje, że ten wpływ był wręcz pozytywny.
Z tego wynika, że prawie 80 proc. rodziców mówi, że rodzicielstwo nie wpływa negatywnie na sytuację materialną, a tylko 21 proc. twierdzi, że ten wpływ był „raczej negatywny", a zaledwie 2 proc. rodziców przedstawiło opinię, że ten wpływ był „zdecydowanie negatywny".
– mówi ekspert.
To przełamuje stereotyp, popularny zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy uważają, że zanim zdecydują się na dziecko, muszą najpierw osiągnąć sukces zawodowy, by móc utrzymać dziecko. Raport pokazuje jasno, że pojawienie się dziecka, w opinii rodziców, nie jest czynnikiem wpędzającym ich w biedę.
Rodzicielstwo a warunki mieszkaniowe
Pojawienie się dzieci w opinii blisko 60 proc. rodziców nie miało żadnego wpływu na warunki mieszkaniowe, a 27 proc. mówi o pozytywnym wpływie.
Z innych badań też wiemy, że rodzicielstwo jest czynnikiem mobilizującym, motywującym nas do zmian na lepsze, do intensywniejszej, bardziej efektywnej pracy, do lepszego wykorzystania czasu
– mówi prof. Michalski.
Tylko 14 proc. rodziców zadeklarowało, że dziecko wpłynęło „raczej negatywnie", a jedynie 2 proc. wskazało „zdecydowanie negatywne" oddziaływanie na sytuację mieszkaniową rodziny.

Dziecko a kariera zawodowa
Naukowcy badali też, jak pojawienie się potomstwa wpływa na karierę zawodową polskich rodziców. W powszechnym przekonaniu, co wzmacniane jest też przez media, istnieje pogląd, że „albo dziecko, albo kariera zawodowa".
Z badania wynika, że to nie są sfery, które się wykluczają. Mogą się nawet łączyć. Co więcej, mogą się wzajemnie wspierać i uzupełniać, a samo rodzicielstwo nie szkodzi karierze zawodowej, a jeszcze ją może wspierać.
– mówi ekspert.
To kobiety wskazywały, że częściej fakt zostania mamą negatywnie wpłynął na ich karierę zawodową. Zdaniem prof. Michalskiego, to bardzo ważny wniosek, wypływający z badania, dający impuls do głębszej refleksji nad tym, co mężowie i ojcowie mogą robić, by temu przeciwdziałać.
Przy większym zaangażowaniu mężczyzn, mężów, ojców, możemy się spodziewać, że kobiety będą w mniejszym stopniu odczuwały tę presję i te konsekwencje będą wpływały w mniejszym stopniu
– podkreśla prof. Michalski.
Niewątpliwie są to też ważne wnioski dla samych pracodawców, by w swoich przedsiębiorstwach wprowadzać mechanizmy, mogące te skutki minimalizować. Prof. Michalski wskazuje, że już istnieją pewne rozwiązania, mogące pomóc. To przede wszystkim elastyczny czas pracy, praca zdalna, urlop tacierzyński.
Te elementy nie w sposób automatyczny, ale stosowane roztropnie i w odpowiedni sposób, mogą zwiększać komfort łączenia obowiązków rodzicielskich z pracą zawodową
– mówi prof. Michalski.
Czynnikiem, który utrudnia kobietom powrót do aktywności zawodowej na rynku pracy po urodzeniu dziecka, jest mała popularność pracy w wymiarze innym niż pełen etat.
Tu ważna jest też rola nie tylko przedsiębiorców, ale też państwa, które tworzy prawo
– mówi prof. Michał Michalski.

Rodzicielstwo uczy rodziców ważnych kompetencji!
To, co wyłania się z raportu „Plusy rodzicielstwa" jasno pokazuje, że kapitał ludzki i kapitał społeczny wzrasta przy pojawieniu się dziecka.
Kompetencje, związane z komunikacją, wiedzą, doświadczeniem, umiejętnościami społecznymi, także zdrowiem są wspierane i wzmacniane niejako automatycznie w trakcie pełnienia roli rodzicielskiej.
– podkreśla badacz.
Ponad 80 proc. rodziców wskazuje, że rodzicielstwo sprawia, że lepiej organizują czas, lepiej zarządzają finansami, są bardziej wrażliwi na potrzeby drugiego człowieka. Dzięki posiadaniu dzieci badani rodzice wskazują, że łatwiej jest im oceniać rzeczy ważne od mniej ważnych. Potwierdzają też, że dzięki doświadczeniu rodzicielstwa wzrastają też ich umiejętności negocjacji, rozumianych jako zdolność do komunikowania się i dochodzenia do porozumienia z drugim człowiekiem.
Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy z prof. Michałem Michalskim, dostępnym na naszym kanale YouTube. Wcześniej rozmawialiśmy z dr. Krzysztofem Szwarcem, demografem, na temat kryzysu urodzeń w Polsce, jego wpływu na nasze codzienne życie oraz innych ważnych aspektach, o które rodzice byli pytani w badaniu „Plusy rodzicielstwa. Doświadczenia polskich rodziców". MATERIAŁ DOSTĘPNY PO KLIKNIĘCIU TUTAJ.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.