Wyobraźnią na piasku rysowane
Sandart to niezwykła technika tworzenia z użyciem pisaku. Na czym dokładnie polega jej specyfika i co można za jej pomocą wyrazić.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Sandart to niezwykła technika tworzenia z użyciem pisaku. Na czym dokładnie polega jej specyfika i co można za jej pomocą wyrazić. Jak na zabawę w kreowanie rysunków z piasku reagują dzieci i czy może to być sposób na międzypokoleniowe działanie twórcze – na te pytania odpowiada KATARZYNA PERKOWSKA, architekt i rysowniczka, mistrzyni tworzenia w technice sandartu, w rozmowie z Witoldem Tkaczykiem
Dlaczego porzuciła Pani zawód architekta i wybrała rysunek?
Katarzyna Perkowska: Do końca nie porzuciłam zawodu architekta, bo ciągle projektuję wnętrza, ale rzeczywiście, rzuciłam pracę na etacie u dewelopera. Ten wybór maił ścisły związek z zajściem w ciążę i z tym, że po porodzie chciałam jak najwięcej czasu spędzać z rodziną. Wolny zawód rysownika dawał mi możliwość elastycznego układania zajęć, ale też mogłam zarobić więcej, mniejszym nakładem czasu, a ten zaoszczędzony poświęcić rodzinie.
Skąd wziął się pomysł wykonywania rysunków przy użyciu piasku?
K.P.: Pomysł zapoczątkował mój znajomy Piotr Kurstak z Białegostoku, który napisał muzykę pasyjną i chciał żebym wykonała rysunki, które wyświetlane byłyby w formie prezentacji, tak, aby podczas koncertu, oprócz zmysłu słuchu, był zaangażowany także wzrok. Wpadłam na pomysł, aby zrobić to w dopiero rozwijającej się technice sandartu, która dawała możliwość rysowania na żywo. Sprawa została przemodlona i pierwsze rysunki zaczęły powstawać na starym oknie, które znalazłam obok bloku. Co ciekawe, byliśmy pierwszymi, którzy robili coś takiego w Polsce.
A później stworzyła Pani firmę.
K.P.: Ostateczny pomysł na firmę pączkował powoli. Razem z mężem szukaliśmy klientów. Oprócz pasji zaczęłam rysować podziękowania ślubne, reklamy i teledyski, a później zadowoleni klienci polecali tę sztukę swoim znajomym
Co takiego szczególnego jest w rysowaniu na piasku innego od rysunku tradycyjnego?
K.P.: Ten rysunek jest ulotny. Można go w jednej chwili zmienić. Coś, co przed chwilą było starym drzewem w kolejnej sekundzie może stać się profilem osoby. W ciągu sekundy z twarzy młodzieńca można zrobić twarz starca. W ten sposób rysunek może z powodzeniem opowiadać historie. Co więcej, jest to szczególny czas kreatywności, w którą z powodzeniem można wciągnąć maluchy. Oprócz świetnej zabawy ćwiczy się małą motorykę. Przez fakt, że jest to zabawa, dzieci bardzo szybko zapamiętują litery. Normalny długopis i kartka nie wyzwalają takich pokładów kreatywności.
Jak można nauczyć się takiego sposobu rysowania i co to daje?
K.P.: Zasady sandartu są takie same jak zasady zwykłego rysowania. Perspektywa, proporcje, a później doskonalenie szybkości i precyzji. Im bardziej dopracujemy rysunek i nasze patrzenie, tym więcej będziemy w stanie opowiedzieć. Nie tylko rzeczywistość, ale także abstrakcję. Żeby zacząć rysować na piasku trzeba w pierwszej kolejności po prostu zacząć rysować.
Czy długo pracowała Pani na swój na sukces?
K.P.: Nie wiem, kiedy można mówić o już osiągniętym sukcesie. Sami wyznaczamy sobie cele i każda ich realizacja to mały sukces. Rysuję już od 10 lat i ciągle mam co ćwiczyć i w czym się doskonalić. Często podejmowałam takie decyzje, jak np. niewzięcie udziału w popularnym talent show. Nie było to może rozważne ze strony marketingowej, ale czuję, że nie straciłam prywatności w sferze rodzinnej i nabrałam większej pokory. Co więcej, mogłam też rozwinąć swoją kolejną pasję - pisanie ikon. Prowadzę Pracownię Ikon Serca Jezusowego, która ma swoje file w Tarnowie Podgórnym, Poznaniu, Buku, Grajewie a nawet w Zagrzebiu - oraz zacząć domowo edukować swoje dzieci.
Jakie są ograniczenia takiego typu twórczości, którą Pani uprawia?
K.P.: Tutaj wymieniłabym wyobraźnię. Najtrudniejsze jest wymyślanie scenariuszy i ciekawych, nietuzinkowych przejść, które zadowolą klienta jak również sprytnie opowiedzą historię. A opieka nad dziećmi w czasie tworzenia wymaga nieraz więcej kreatywności niż samo nagrywanie rysunków na piasku.
Czy dzieci lubią kreatywnie bawić się piaskiem?
K.P.: To ich naturalne środowisko, a więc tak! Dzieci mają o wiele więcej pomysłów na sekundę niż my, dorośli. Często obserwuję swoje dzieci i nie mogę nadziwić się jak wiele tworzą. Ich wyobraźnia jest nieograniczona.
Jak prowadzić zajęcia z rysowania na piasku z dziećmi?
K.P.: Piasek jest dla dzieci naturalnym środowiskiem twórczym. Wystarczy zobaczyć co dzieje się, kiedy na blasze do pieczenia ciasta rozsypiemy trochę mąki. Dzieci to kochają. Moje dzieci nie miały z wejściem w tą technikę żadnych problemów. Co ciekawe, rok temu zrobiliśmy krótką serię filmików z rysowania dla dzieci i z dziećmi. Proste kształty, minimum linii i maksimum treści. Pomocne mogą być również teatrzyki kamishibai (papierowy teatr) do rysowania na piasku. Jest to drewniana skrzynka, do której wkłada się przykładowe rysunki piaskowe i dziecko na specjalnej podkładce do rysowania na piasku powtarza kształty na swoim stanowisku. Można też zacząć, tak jak wcześniej wspomniałam, na blasze do ciasta.
Jak dzieci reagują, gdy efekt ich pracy znika w kilka sekund?
K.P.: Jeśli jest to przez nie zamierzone, to z każdą zmianą wołają ,, Mamo, mamo, patrz, a teraz..." Natomiast jeśli rysunek zniknie za sprawą brata lub siostry, wtedy przez nie wielki lament. To sporo uczy. Nie tylko rysunku, ale także tego, że trzeba być elastycznym i umieć dopasowywać się do zaistniałej sytuacji.
A tematyka? Skąd Pani czerpie inspiracje?
K.P.: Przed przystąpieniem do realizacji dużo czytam, oglądam komiksy. Gdzie indziej szukam inspiracji, kiedy robię reklamę telefonu, a gdzie indziej, gdy mam rysować z dziećmi. Wszystko zależy od tematu.
Czy sandart może być sztuką łączącą pokolenia - np. mamy i córki lub babcie i wnuczki?
K.P.: Jak widać na przykładzie naszym i naszych klientów - zdecydowanie tak. Czas poświęcony dziecku na wspólne rysowanie na piasku później procentuje. Kiedyś wydawało mi się, że beze mnie świat architektury runie. Jednak w świecie zawodowym zawsze znajdzie się ktoś, kto zwolnione przez nas miejsce zapełni. A kiedy wypadnie się z bliskiej relacji z dziećmi, to bardzo trudno będzie ją odbudować. Są takie momenty w życiu kobiety, gdy ma małe dzieci. Warto wówczas być jak najbliżej nich. Właśnie teraz to odkrywam i przy pomocy piasku budujemy z dziećmi więź, która jest bardzo silna.
Jak wykorzystuje Pani swe zdolności? Wspomniała Pani o reklamie. Wiem, że na imprezach łączy Pani muzykę, animację, taniec.
K.P.: Początkowo były to występy o tematyce pasyjnej, rekolekcje a później doszła też strona bardziej komercyjna jak np. reklamy czy teledyski. Zdecydowanie przydaje się szkoła muzyczna w postprodukcji i łączeniu filmów z podkładami muzycznymi. Kilkakrotnie grałam nawet na skrzypcach lub śpiewałam podczas występów.
TVP ABC nadaje programy z Pani udziałem. Jak można je polecić?
K.P.: W TVP mieliśmy cykl rysowania ,,Słowo na Niedzielę", ,,Wesoła Nauka" oraz emitowane w tym miesiącu ,,Ferie z TVP - Wkręć się w to!".
Dziękuję za rozmowę.
rozmawiał
Witold Tkaczyk
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.