Czy jesteśmy skazani na falę rozwodów?
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule

Rozmowa z MARKIEM GRABOWSKIM – socjologiem i prezesem Fundacji Mamy i Taty
Czy mamy w Polsce do czynienia z „plagą rozwodów"? Co mówią na ten temat oficjalne statystyki?
W Polsce od dekady obserwujemy wysoki wskaźnik rozwodów, w miastach przekracza on 40 procent, aczkolwiek mamy przykłady ośrodków, w których rozpada się więcej niż co drugie małżeństwo. Statystyki rozwodowe podskoczyły w czasie rządów premiera Leszka Millera, a było to związane z nadaniem przywilejów samotnym matkom. Wtedy rozwód się opłacał. Na dane z roku 2020 musimy jeszcze poczekać. Jak wskazują analizy Fundacji Mamy i Taty, liczba rozwodów może wzrosnąć, chociaż ograniczony dostęp do sądownictwa jest w stanie tymczasowo obniżyć statystyki rozwodowe.
Jakie są główne czynniki wpływające na kondycję polskich rodzin? Pytam przede wszystkim o trendy negatywne.
Jest kilka głównych przyczyn rozwodów. Oprócz alkoholizmu, zdrady czy przemocy główną grupą jest tzw. niedopasowanie charakterów. Tutaj mieści się bardzo duża liczba „rozwodów pochopnych", wywołanych chwilowym kryzysem, pojawiającymi się negatywnymi emocjami w związku. Mówimy sobie „dość" i kierujemy kroki do prawnika. Niestety, większość prawników chętnie przyjmuje sprawy rozwodowe, a zazwyczaj rozwody pochopne są proste do przeprowadzenia, stanowią łatwy zarobek.
Brakuje nam dla siebie czasu. Czasu na rozmowę czy bliskość. Sprawy bieżące wprowadzają swoistą „bylejakość" do związku, co niestety powoduje, że oddalamy się od siebie, czujemy zmęczenie i frustrację. Medialny obraz łatwości wyjścia z relacji, atrakcyjności zdrady, tym bardziej wzmacnia gotowość do ucieczki ze związku, spróbowania budowania życia z kimś innym. To zazwyczaj jest ułuda, a w sytuacji gdy mamy dzieci – początek nowych problemów. Oprócz nowej żony i nowych teściów nadal w naszym życiu są obecne eksżona i eksteściowie, więc zazwyczaj sprawy jeszcze bardziej się komplikują. Do związku zbyt często podchodzimy czysto konsumpcyjnie, traktując drugą osobę jak samochód lub parę butów: jak się znudzi, to do wymiany.
Jak w Pana ocenie należałoby przeciwdziałać rozpadowi rodziny? Można powiedzieć, że doświadczamy obecnie ogromnego kryzysu wartości?
Badania Fundacji Mamy i Taty wskazują, że często wchodzimy w związek nieprzygotowani, nie wiedząc, czego od niego oczekujemy, nie mając świadomości, jak budować silne więzi czy nawet codzienne życie rodzinne. W jakim modelu chcemy funkcjonować, tradycyjnym czy partnerskim, czy chcemy mieć potomstwo i ile, gdzie chcemy mieszkać…? Ten brak chociażby wstępnej refleksji powoduje, że w miarę rozwoju sytuacji wpadamy w znaczne różnice wizji związku, co przyczynia się do permanentnych scysji i rozpadu relacji. Dlatego też w fundacji pracujemy nad cywilnymi kursami małżeńskimi, mamy już przygotowaną roboczą wersję podręcznika i czekamy na wyniki badań społecznych oceniających ten materiał. Utworzyliśmy stronę ratujrodzine.pl, na której znajduje się baza tysiąca psychologów. Można z niej skorzystać w sytuacji, gdy pojawia się problem. Wreszcie uruchomiliśmy serwisrodzinny.pl, który zawiera istotne informacje pozwalające dobrze funkcjonować rodzinie w domu i społeczeństwie.
rozmawiał
Jakub Zgierski
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.