1 września w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych pojawi się nowy przedmiot – edukacja zdrowotna. Zastąpi wychowanie do życia w rodzinie. Pojawiający się nowy przedmiot budzi kontrowersje i obawy rodziców szczególnie ze względu na kontrowersyjny komponent ideologicznej edukacji seksualnej. Nasza rozmowa z Barbarą Nowak, byłą Małopolską Kurator Oświaty, obecnie radną PiS w Sejmiku Województwa Małopolskiego.

Edukacja i nowy przedmiot w szkołach od września

1 września w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych pojawi się nowy przedmiot – edukacja zdrowotna. Zgodnie z zapowiedzią Ministerstwa Edukacji Narodowej, zajęcia obejmą klasy IV–VIII szkoły podstawowej oraz liceum ogólnokształcącego i technikum. Zdaniem MEN, program ma wspierać zdrowy styl życia, rozwój ucznia i jego przygotowanie do świadomych decyzji zdrowotnych.

Barbara Nowak w rozmowie z Polskim Forum Rodziców zwraca jednak uwagę, że to „kolejna próba ograniczenia praw rodziców i zastąpienia ich roli przez państwo". Jak podkreśla była kurator:

Rodzice nie mogą być stawiani przed faktem dokonanym. Każdy nowy przedmiot, zwłaszcza dotykający wrażliwych sfer życia dzieci, powinien być poprzedzony szeroką debatą społeczną.

Przedmiot, pierwotnie planowany jako obowiązkowy wywołał pod koniec 2024 roku falę protestów w całym kraju. W reakcji na społeczną niezgodę zareagował nawet wicepremier, minister obrony narodowej, szef Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz, który powiedział, że przedmiot ten nie powinien być oblany „ideologicznym sosem". Konsekwencją masowych demonstracji była rezygnacja Barbary Nowackiej z obowiązkowego charakteru nowego przedmiotu i retoryczne złagodzenie podstawy programowej. Polegało to na usunięciu kilku szczegółów z dokumentu, jednak merytoryczna zawartość pozostała niezmienna, o czym pisaliśmy TUTAJ.

Program nauczania edukacji zdrowotnej a podstawa programowa MEN

Program nauczania edukacji zdrowotnej został wpisany do podstawy programowej kształcenia ogólnego. MEN wskazuje, że edukacja zdrowotna będzie nauczana w oparciu o materiały edukacyjne, raporty WHO oraz rekomendacje środowiskowe i cyfrowe dotyczące zdrowia psychicznego, fizycznego i społecznego.

To nie są treści neutralne. W wielu fragmentach mamy do czynienia z zagadnieniami dotyczącymi wiedzy o życiu seksualnym człowieka czy ideologią tożsamości płciowej. Takie treści należą do sfery wychowania, a nie obowiązkowego programu szkolnego.

- krytykuje ten kierunek Barbara Nowak.

Nowy przedmiot edukacja zdrowotna zamiast wychowania do życia w rodzinie

Wielu rodziców obawia się, że zastąpienie wychowania do życia w rodzinie przedmiotem edukacja zdrowotna jest zaplanowanym działaniem minister edukacji Barbary Nowackiej, by osłabić rolę rodziny i rodziców w wychowywaniu dzieci. Dotychczas WDŻ był przedmiotem dobrowolnym, na którym o seksualności mówiono w kontekście rodziny, rozumianej w sposób konstytucyjny jako związek kobiety i mężczyzny. Przekazywano tam treści oparte o model seksualności ściśle związanej z rodziną i małżeństwem. Realizacja edukacji zdrowotnej całkowicie pomija te kwestie, a głównym punktem rozmów na ten temat ma być „świadoma zgoda".

To nie jest zwykła zmiana organizacyjna. To zmiana wartości. Jeśli szkoła przejmie rolę w wychowaniu dzieci, rodzice zostaną zepchnięci na margines.

- ostrzega była małopolska kurator oświaty.

O negatywnych skutkach tego rodzaju edukacji seksualnej w szkołach państw Europy Zachodniej pisaliśmy w artykule „Zdrowie to kamuflaż dla celów Barbary Nowackiej."

Rezygnacja i głos rodziców

Rodzice mogą złożyć rezygnację z uczestnictwa dzieci w tych zajęciach do 25 września. Jednak termin na rezygnację jest krótki, a wielu rodziców może nie być świadomych, jakie treści zawiera nowy program nauczania.

Rodzice muszą być czujni i korzystać ze swojego prawa do decydowania. To oni mają wychowywać dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, a nie urzędnicy MEN.

- podkreśla Barbara Nowak.

Wzór odpowiedniego oświadczenia rodzicielskiego, dzięki któremu dzieci nie będą się uczyć edukacji zdrowotnej można znaleźć na stronie KROPS - Kliknij, aby zobaczyć dokument

Edukacja zdrowotna w szkole – co dalej?

MEN zapowiada, że edukacja zdrowotna w szkole obejmie także liceum ogólnokształcącego i technikum oraz branżowej szkoły I stopnia. Planowane były studia podyplomowe dla nauczycieli, którzy będą prowadzić zajęcia z edukacji zdrowotnej. Jednak nauczyciele wskazują, że przedmiot ten jest wieloaspektowy i przygotowanie pedagogów do jego nauczania jest niewystarczające. Mówił o tym między innymi Waldemar Jakubowski z Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność" w rozmowie z Polskim Forum Rodziców.

W materiałach resortu edukacji zapowiada się, że edukacja zdrowotna to nowoczesny przedmiot, który ma kształtować dbałość o zdrowie własne, zdrowie psychiczne i zdrowie społeczne.

Nie jesteśmy przeciwni rozmowie o zdrowiu, ale nie można pod hasłem dbałości o zdrowie przemycać treści ideologicznych. To sprawa sposobu nauczania szkolnego oraz zakresu treści, które powinny być jasno określone.

- mówi Barbara Nowak.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy Elżbiety Lachman z Barbarą Nowak na naszym kanale YouTube.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.