Jak wychować szczęśliwe dziecko? Czym jest szczęście?
Jak rodzic może wychować szczęśliwe dziecko? Co robić by dziecko było szczęśliwe? Odpowiedzi udziela Tomasz Gubała
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Jak rodzic może wychować szczęśliwe dziecko? Co robić by dziecko było szczęśliwe? Odpowiedzi udziela Tomasz Gubała, Prezes Fundacji Wspierającej Wychowanie „Archezja" w rozmowie z Zofią Rogalą.

Recepta na szczęście
Każdy rodzic chce, żeby jego dziecko było zdrowe i szczęśliwe. Każdy zadaje sobie pytanie, czego potrzebuje dziecko, co ma wpływ na rozwój twojego dziecka, jak być jednym z takich rodziców, dzięki którym dziecko jest i będzie szczęśliwe, jak budować prawidłową relację z dziećmi. Gdzie szukać porad jak wychować szczęśliwe dziecko? Kluczem jest to, żeby dobrze zrozumieć, co to jest szczęście.
Tomasz Gubała porównuje szczęście do uśmiechu. Podkreśla, że aby się śmiać, potrzebujemy zazwyczaj powodu, tak samo jest ze szczęściem.
Victor Frankl opisuje, że szczęście to efekt uboczny realizowania sensu.
Kiedy dostrzegamy sens życia, ale też sens sytuacyjnym, sens tego, co robimy, i realizujemy ten sens, to w zasadzie bez naszego większego udziału to szczęście się pojawia i jest trwałe
- mówi Tomasz Gubała.
Szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko
Działa to też w drugą stronę, bo szczęśliwe dziecko to szczęśliwy rodzic. Działa to więc jak samonapędzająca się machina. Tomasz Gubała podkreśla, że aby pomóc dziecku stać się szczęśliwym dorosłym, najpierw rodzice muszą osiągnąć stan szczęścia. Dzięki temu nasze pociechy będą miały szczęśliwe dzieciństwo.
To rodzic najpierw powinien zastosować te metody na sobie, aby mógł pomóc swojemu dziecku.
– zaznacza Gubała.
Pierwszą z nich jest pozytywne nastawienie do świata. Tomasz Gubała podkreśla, że człowiek w życiu zmierza tam, gdzie patrzy. Dlatego ważne jest patrzenie na rzeczy piękne i szlachetne, czyli na wartości.
To, na co patrzysz, Cię przyciąga. Jeśli tymi wartościami są miłość, przyjaźń, odpowiedzialność, to tym bardziej pociąga.
– powiedział Gubała
Jak patrzymy na brudne sfery życia, jak się koncentrujemy na tym, czego nie możemy zrobić, narzekamy, to wpadamy w to.
- dodał.
Podkreślił, że właśnie dlatego musimy patrzeć w dobro i piękno oraz pokazywać naszym dzieciom, że podstawą do tego, żeby coś zrobić, jest dostrzeżenie, że jest na to potencjał. Ważne jest skupianie się na szukaniu rozwiązywania problemów, a nie na analizowaniu samego problemu. Dzięki temu dziecko czuje, że rodzic wie, jak podążać przez życie w szczęściu, a to z pewnością pomoże by dziecko było zadowolone z życia.
Jak trenować szczęście? Czy można się tego uczyć?
Choć nie da się tego nauczyć po przeczytaniu kilku książek, ale można szczęście trenować. Oczywiście jak tylko zrozumiemy, czym ono jest. Tomasz Gubała mówi, że oprócz umiejętności patrzenia w dobro i dostrzegania pozytywów w życiu bardzo ważne jest nauczyć dzieci wdzięczności. Okazuje się, że wdzięczność też można trenować!
Gubała proponuje ćwiczenie opracowane przez dr Karolinę Kmiecik, które polega na tym, by własnoręcznie wykonać pudełko wdzięczności. Ważne jest, by go nie kupować, ale wykonać samodzielnie i ozdobić, by było piękne.
W tym pudełku przechowujemy notatnik, złożony z karteczek i długopis. Przy okazji trenujemy konsekwencję i codziennie, najlepiej przed snem, zapisywać na kolejnych kartkach za co jesteśmy dzisiaj wdzięczni.
- mówi Tomasz Gubała.
W ten sposób dziecko uczy się od nas pielęgnowania wdzięczności i zwracania uwagi na nieoczywiste sprawy, za które życiu należy się pochwała. Niektórzy rodzice w ogóle nie pokazują zadowolenia z życia, a to przecież od nas zależy,
Wzmacniaj wdzięczność każdego dnia i pokaż dziecku poczucie sensu
Każdy z nas miewa dni, gdy znalezienie takich rzeczy będzie bardzo łatwe. Jednak życie człowieka to też momenty trudne, w których trudno jest być za coś wdzięcznym. Gubała podkreśla, że wdzięcznym można być też za to, że coś nam zostało oszczędzone, odpuszczone, czegoś nie musieliśmy doświadczać.
Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakim wielkim szczęściem jest to, że jesteśmy zdrowi i nie zachorowaliśmy, że nie złamaliśmy nogi, nie poślizgnęliśmy się pod prysznicem i tak dalej...
- wymienia Gubała.
Nie dostrzegamy tego, a to jest naprawdę wielkie szczęście.
-dodaje.
Jako rodzice możemy być też wdzięczni za samo rodzicielstwo, możliwość bycia rodzicem, odkrywanie każdego dnia tego, czego dziecko potrzebuje, obserwowanie rozwoju dziecka, towarzyszenie mu w poznawaniu świata, odpowiadaniu codziennie na to samo pytanie, gdy zaprowadzamy je do przedszkola.
To nie tylko pozytywnie wpłynie na rozwój emocjonalny dziecka, ale z pewnością zaowocuje w przyszłości dziecka, które wyrośnie na szczęśliwego dorosłego.
Dobre rozmowy o wychowaniu dzieci:
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.