Kryzys polskiej szkoły i podstawy programowe nowych przedmiotów - edukacja obywatelska i edukacja zdrowotna
Nowe przedmioty w szkole, zmiany w edukacji i podstawy programowej. Minister Edukacji Barbara Nowacka zdecydowała, a Elżbieta Lachman, redaktor naczelna Polskiego Forum Rodziców i Bartosz Kopczyński analizują podstawy programowe przedmiotów, które wejdą do klas od 1 września 2025.
Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadza od 1 września 2025 roku dwa nowe przedmioty - edukację obywatelską i edukację zdrowotną - a eksperci i rodzice biją na alarm: czy to reforma, która służy dzieciom, czy celowy demontaż tradycyjnej szkoły?
Okrojona podstawa programowa - przypadek czy strategia?
Zdaniem Bartosza Kopczyńskiego, zmiany w podstawie programowej wprowadzone przez Ministerstwo Edukacji nie są ani przypadkowe, ani chaotyczne. To, co zostało usunięte, zostało wybrane celowo - szczególnie treści budujące polską tożsamość narodową w przedmiotach humanistycznych oraz wiedza realnie łącząca człowieka ze światem w przedmiotach ścisłych. Zmiany te mają według niego jasno określony cel: osłabić myślenie przyczynowo-skutkowe, oderwać młodzież od dziedzictwa narodowego i przygotować grunt pod nową tożsamość - „obywatela świata".
Edukacja obywatelska zamiast historii i tradycji
W miejsce usuniętych treści humanistycznych pojawiają się nowe przedmioty - edukacja obywatelska, zdrowotna i klimatyczna, przy czym ta ostatnia ma być elementem każdego przedmiotu. Edukacja obywatelska zastąpi zlikwidowany przedmiot Historia i Teraźniejszość i - przynajmniej w teorii, zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji - ma budować i wzmacniać postawy patriotyczne młodych ludzi, oparte na poczuciu tożsamości i dumie z przynależności do wspólnoty lokalnej i narodowej. W ramach podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum ogólnokształcącego i technikum przedmiot ten w klasie II będzie kształtować świadomość obywatelską w społeczeństwie demokratycznym, rozwijać wiedzę o funkcjonowaniu państwa oraz promować otwartość i szacunek wobec innych.
Wielu rodziców i nauczycieli obawia się jednak, że za tymi pozornie niegroźnymi hasłami kryje się ideologiczna indoktrynacja. Według prezesa TWS nie chodzi tu o wzmacnianie kompetencji społecznych dzieci, lecz o przekształcanie ich sposobu myślenia - w duchu unijnej doktryny zrównoważonego rozwoju. Młody człowiek ma porzucić myślenie w kategoriach własnego dobra, rodziny, narodu czy religii i służyć realizacji „celów wyższego rzędu", określonych przez organy Unii Europejskiej.
Mają pracować na czyjąś rzecz, nie na swoją rzecz, mają się poświęcać i całe ich życie ma służyć realizacji czyichś celów, celów władzy - i to nie są cele tych ludzi i nigdy nie będą celami tych ludzi.
- mówi Bartosz Kopczyński.
Edukacja zdrowotna zastąpi wychowanie do życia w rodzinie
Tuż po opublikowaniu rozporządzenia ministra edukacji w sprawie edukacji zdrowotnej eksperci zabrali głos, krytykując to rozwiązanie. Nowy program ma skupiać się m.in. na edukacji seksualnej i „afirmacji tożsamości płciowej", co według wielu rodziców i ekspertów może prowadzić do promowania ideologicznych postaw zamiast rzetelnej wiedzy medycznej i psychologicznej. Krytycy wskazują, że taka forma edukacji marginalizuje tradycyjne wartości - takie jak rodzina, macierzyństwo czy ojcostwo - które odgrywają fundamentalną rolę w społeczeństwie.
Problemem staje się również brak transparentności i udziału rodziców w tworzeniu programów nauczania. Ministerstwo zignorowało tysiące głosów sprzeciwu nadesłanych w ramach konsultacji społecznych. Dokonano jedynie kosmetycznych zmian, usuwając najbardziej kontrowersyjne zapisy z projektu rozporządzenia, co de facto daje większe pole do nadużyć. Wychowanie seksualne i zdrowotne powinno bazować na wartościach bliskich rodzinie, a nie być narzucane przez zewnętrzne organizacje czy ideologie sprzeczne z przekonaniami wielu obywateli. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Psychologia i terapia - ratunek czy zagrożenie?
Szczególnie krytycznie Bartosz Kopczyński odnosi się do współczesnej psychologii, którą określa mianem „nowej religii". Według niego psychologia oparta na teoriach Freuda, behawioryzmie i psychologii humanistycznej to nie nauka, lecz zlepek okultyzmu, nihilizmu i ideologii neomarksistowskiej. Sugeruje, że rodzice powinni zachować daleko idącą ostrożność, zanim oddadzą swoje dzieci w ręce tzw. specjalistów, i zamiast tego powrócić do klasycznych zasad wychowania w duchu cnót moralnych.
Alternatywa: wychowanie do cnót zamiast ideologicznych przedmiotów
Bartosz Kopczyński wskazuje konkretną alternatywę wobec obecnego kursu edukacji: wychowanie oparte na klasycznych wartościach - niezależnie od światopoglądu. Prezes TWS odwołuje się zarówno do Arystotelesa, jak i do chrześcijańskiej tradycji, podkreślając, że kluczem do zdrowego rozwoju młodego człowieka jest wychowanie według cnót moralnych oraz dawanie właściwego przykładu przez rodziców. Jego zdaniem psychologia nie zastąpi wychowania, a „szczęście" dziecka nie jest celem samym w sobie, lecz niejako efektem ubocznym dobrego i sensownego życia.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.