Nowa podstawa programowa z języka polskiego wejdzie w życie we wrześniu 2026 roku — i już teraz budzi gorące emocje wśród rodziców, nauczycieli oraz ekspertów edukacyjnych. O kulisach prac nad reformą opowiedzieli Polskiemu Forum Rodziców Agnieszka Litwa-Kozłowska, prezes Fundacji Razem w Polsce, autorka podręczników i przewodników metodycznych, oraz Andrzej Sosnowski, były mazowiecki wicekurator oświaty i dyrektor Technikum nr 7 w Warszawie — oboje członkowie zespołu przygotowującego projekt nowej podstawy programowej z języka polskiego.

Zmiany są elementem szerokiej reformy określanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej jako „Kompas Jutra" i „Reforma26".

Gorące dyskusje za zamkniętymi drzwiami

Jak przyznają sami twórcy zmian, prace nad dokumentem nie były łatwe i trwały kilka miesięcy. Zespół tworzyli eksperci o bardzo różnych poglądach na edukację — od tradycyjnych po zdecydowanie nowoczesne — co przekładało się na wielogodzinne, nierzadko burzliwe debaty.

Dyskusje czasem były bardzo gorące, wielogodzinne. Reprezentowaliśmy różne poglądy na edukację – bardziej konserwatywne, tradycyjne, ale też bardzo nowoczesne.

— mówi Andrzej Sosnowski. Zdaniem ekspertów najwięcej sporów wywołały kwestie związane ze szkolnym kanonem lektur oraz zakresem treści, jakie powinien poznawać uczeń w szkole podstawowej.

Mieliśmy dosyć duże rozbieżności, jeżeli chodzi o listy lektur. Ostatecznie udało nam się wypracować kompromis.

— podkreśla Agnieszka Litwa-Kozłowska.

Język polski a tożsamość narodowa — spór o fundament przedmiotu

Jednym z najważniejszych sporów podczas prac nad reformą było pytanie o samą rolę przedmiotu: czy język polski ma przede wszystkim rozwijać umiejętności komunikacyjne, czy nadal pozostawać fundamentem budowania wspólnoty narodowej? Andrzej Sosnowski nie ma w tej kwestii wątpliwości.

Język jest elementem tożsamości narodowej, gdzie niezwykle istotna jest tradycja i historia.

Jak dodaje, część ekspertów chciała mocniej akcentować dobrostan ucznia, jego emocje i indywidualne doświadczenia.

Dla drugiej strony ważne było stawianie punktu ciężkości na ograniczeniu wiedzy teoretycznej na rzecz dobrostanu, wypowiadania emocji i akcentowaniu własnej wolności.

Sosnowski zaznaczył, że członkowie zespołu przypominali w toku dyskusji, iż wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego, oraz że nie wolno stawiać znaku równości między empatią a egoizmem.

Lista lektur obowiązkowych 2026 — co zostaje, a co znika?

Największe emocje wśród opinii publicznej budził kanon lektur. Agnieszka Litwa-Kozłowska podkreśla, że członkowie zespołu dążyli do jego zachowania — nawet wobec presji, by zastępować klasykę tekstami bardziej współczesnymi i użytkowymi.

Mieliśmy takie przeświadczenie, że trudne rzeczy kształtują wielkich ludzi, dlatego chcieliśmy, żeby kanon pozostał i przestał być postrzegany jako niefunkcjonalny, jako zbyt trudny. Istniała presja, żeby zastępować teksty wysokie — tak to nazwijmy — tekstami współczesnymi, użytkowymi, a nam właśnie zależało na tym, żeby ten kanon pozostał.

Według ekspertów udało się przywrócić kilka pozycji wcześniej usuniętych z programu.

Bardzo mocno zawalczyliśmy, żeby wróciły teksty „Reduta Ordona" i „Śmierć Pułkownika".

— mówi Litwa-Kozłowska. W nowej podstawie programowej pozostają także:

  • Dziady część II,
  • Balladyna,
  • Kamienie na szaniec,
  • treny Jana Kochanowskiego,
  • wybrane teksty Adama Mickiewicza.

Z Pana Tadeusza pozostaje obowiązkowa „Inwokacja" oraz wybrana ballada. Jak ocenia ekspertka, epopeja była zdecydowanie zbyt trudna dla uczniów szkoły podstawowej i powinna wrócić do programu szkoły średniej. Podkreśliła jednak, że prace nad rozporządzeniem dotyczącym zmian w podstawie programowej dla szkół ponadpodstawowych wciąż trwają — i obecność Pana Tadeusza w liceach oraz szkołach branżowych nie jest jeszcze przesądzona.

Większa autonomia nauczyciela — szansa czy ryzyko?

Jedną z największych nowości w reformie jest większa autonomia nauczyciela przy wyborze części omawianych tekstów. W klasach 4–6 uczniowie mają wspólnie z nauczycielem wybierać część lektur; dopiero w klasach 7–8 pojawia się bardziej uporządkowany kanon. Twórcy reformy tłumaczą to troską o czytelnictwo.

Poziom czytelnictwa w Polsce spada. Chcieliśmy najpierw rozkochać dzieci w czytaniu, a później pokazać klasykę.

— wyjaśnia Litwa-Kozłowska. Tego typu podejście budzi jednak obawy wielu rodziców, nauczycieli i ekspertów o pozbawianie dzieci dostępu do treści kulturotwórczych i kształtujących ich tożsamość narodową.

Andrzej Sosnowski zwraca uwagę, że wszystkie teksty z poprzedniej wersji podstawy programowej nadal figurują na listach ministerialnych dokumentów — zmienia się jednak ich status: z obowiązkowych stają się fakultatywne. Ekspert wierzy mimo to w odpowiedzialność nauczycieli.

Oczywiście należy brać pod uwagę trendy literackie, natomiast uważam, że nauczyciele poloniści są na tyle świadomi i na tyle dobrze wykształceni, że wiedzą, iż język polski, historia i tożsamość to element, który kształtuje historię polskiego narodu. Tak bardzo bym się nie obawiał, że będą szli w kierunku lektur modnych, ale jutro zapomnianych.
Ten kanon kulturowy i kod kulturowy, o którym pan wspominał, jest bardzo ważny — dlatego właśnie podjęliśmy wysiłek, żeby zadbać o to, by uczniowie pamiętali, kto to Balladyna, co to „Kamienie na szaniec", kto to jest Adam Mickiewicz, co pisał Jan Kochanowski.

Czy każda interpretacja będzie dobra?

Nowa podstawa programowa zakłada większy nacisk na samodzielną interpretację tekstów przez uczniów, co budzi obawy o zbyt swobodne — lub ideologicznie nacechowane — odczytywanie literatury.

Otwiera się przestrzeń dla własnych odczuć i emocji ucznia.

— przyznaje Andrzej Sosnowski, jednocześnie podkreślając, że autorzy podręczników nadal wskazują tradycyjne sposoby odczytywania dzieł literackich, a ewentualne interpretacje ideologiczne ocenia spokojnie:

Takie pomysły szybko się pojawiają i równie szybko znikają.

Agnieszka Litwa-Kozłowska wskazuje zaś, że kluczową rolę odegra tu kontekst historyczny.

Zawsze bardzo mocno wprowadzam genezę powstania utworu i tło historyczne. To pomaga odróżnić twórczą interpretację od błędu.

Tydzień projektowy — innowacja czy organizacyjny chaos?

Nie wszystkie rozwiązania zapisane w reformie przekonują samych jej autorów. Szczególnie dużo wątpliwości budzi nowy tydzień projektowy — okres wyłączony z tradycyjnej edukacji przedmiotowej.

— „To ma być taki tydzień wyłączony z edukacji przedmiotowej. Obawiam się chaosu organizacyjnego" — mówi Sosnowski. Podobnego zdania jest Litwa-Kozłowska: — „Jako polonistka poradzę sobie z takim projektem. Boję się jednak, że nauczyciele i nauczycielki innych przedmiotów mogą mieć z tym problem".

Jakiego absolwenta ma wychować szkoła po 2026 roku?

Zapytani o sylwetkę absolwenta szkoły ukształtowanego przez nową podstawę programową, eksperci są zgodni co do jednego: najważniejsze są korzenie i krytyczne myślenie.

— „Nie chciałbym, żeby był egoistą i egocentrykiem. Chciałbym, żeby wiedział, skąd pochodzi" — mówi Andrzej Sosnowski. — „Chciałabym, żeby to był człowiek mądry, krytycznie myślący, pamiętający o swoich fundamentach i korzeniach" — wtóruje mu Agnieszka Litwa-Kozłowska.

To właśnie wokół tego pytania — jak połączyć nowoczesną edukację z zachowaniem narodowej tożsamości — będzie toczył się najważniejszy spór dotyczący zmian, które wejdą w życie we wrześniu 2026 roku.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.