Rodzice bazując na własnym doświadczeniu ufają, że dzieci w szkole będą nauczane. Są pewni, że szkoła nadal będzie przekazywać wiedzę. Mają przekonanie, że ich pociechy po zakończonej edukacji będą zdobywać świat. Jednak z pesymistyczną diagnozą przychodzą tego lata eksperci z Instytutu Wiedzy Społecznej. Dariusz Rozwadowski, współzałożyciel instytutu twierdzi, że ogrom nowych zadań spadających na nauczycieli jest karkołomnym wyzwaniem mającym na celu odwrócenie ich uwagi od większego planu jakim jest przestawienie polskiej edukacji na zupełnie nowe tory.

Czy rodzice dowiedzą się w porę o rewolucji w oświacie?

Największym zagrożeniem jest planowane oddanie pełnej kontroli nad naszym szkolnictwem urzędnikom zarządzającym Europejskim obszarem edukacyjnym. Rozmach z jakim Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej, wdraża unijne programy jest niebywały. W serii wywiadów pt. „Rozmowy o edukacji" wyjaśniamy – o co chodzi i jaki jest prawdziwy, ale ukryty cel obecnej rewolucji oświatowej. Eksperci edukacyjni alarmują - rodzice mogą się nie zorientować, że pod płaszczykiem przyjaznych dla dzieci zmian, polską szkołę zamienia się w placówkę opiekuńczą. Nie będzie w niej miejsca na przygotowywanie dzieci do konkursów przedmiotowych, na pogłębianie wiedzy i poszukiwanie prawdy. Doświadczenia z wielu krajów europejskich wskazują, że to może być de facto pole bitwy o przywileje dla wybranych grup uczniów i więcej przyjemności zamiast nauki. Z powodu edukacji włączającej sporo energii będzie trzeba zaangażować, żeby na przerwach i podczas lekcji dzieci były bezpieczne.

Czy w szkole dzieci mają się przede wszystkim bawić czy uczyć?

W polskiej szkole zachodzi dziejowa transformacja. W efekcie absolwentami mają być ludzie, którzy nie znają stresu związanego z odrabianiem zadań domowych, odpowiedziami przy tablicy, nie będą musieli poradzić sobie ze słabą oceną, ponieważ w planie jest likwidacja ocen, jakie znamy. Jedynki, dwójki, piątki zostaną zamienione na oceny opisowe znane ze szkół specjalnych. Ocenie ma podlegać także środowisko rodzinne ucznia. W szkole ma być miło, przyjemnie, bezstresowo. Nauczyciele mają produkować jeszcze więcej dokumentów. Tylko tym razem wiele z nich ma trafiać do centralnego rejestru. Strach się bać, kto będzie do niego zaglądać i przez ile lat. Plany przypominają system totalnej inwigilacji społeczeństwa.

Pedagogika emancypacyjna nie będzie wyzwalać kobiet, tylko nowe grupy uczniów

Jeśli szkoła funkcjonowałaby poprawnie, a uczniowie uczyli się dobrze nie byłoby potrzeby wprowadzania rewolucyjnych zmian. Dlatego wprowadza się projekty, które bardziej uczniom zaszkodzą niż pomogą. Jednym z nich jest pedagogika emancypacyjna. Nie chodzi tu tylko o historię emancypacji kobiet. Rzecz jest większa. Emancypowane mają być grupy migrantów, LGBT, religijne, dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Zasadniczo kto będzie w szkole głośniejszy i bardziej przekonujący niezależnie od potrzeb większości uczniów, ten - kapitanem. Większość będzie musiała się dostosować do mniejszości. Dariusz Rozwadowski uważa, że podobne procesy już zachodziły w historii i omawia je. Nowe grupy nie tyle mają mieć przyznawane konkretne pakiety przywilejów i być równe z innymi uczniami. One mają permanentnie hodować konflikt w szkole, w grupach rówieśniczych. Ich celem ma być sianie fermentu i odwracanie uwagi od celu, jakim w szkole od wielu lat jest przekazywanie wiedzy. Ten schemat ma doprowadzić do drastycznego obniżenia poziomu nauczania. Autor książki pt. „Marksizm w edukacji" jest przekonany, że mamy do czynienia z celowym ogłupianiem dzieci. Dorośli, którzy wejdą na rynek pracy za kilka lub kilkanaście lat nie mają rozumieć złożonych procesów, jakie zachodzą w świecie Nie muszą znać historii i szlachetnych czynów polskich bohaterów. Mają za to dysponować umiejętnościami podstawowymi, które umożliwią im codzienne funkcjonowanie bez rozumienia np. procesów zachodzących w życiu społecznym lub geopolityce, która przecież ma wpływ na życie każdego człowieka – jego zdrowie, rodzinę i finanse.

Więcej na kanale YT Polskie Forum Rodziców.

Polecamy ósmy odcinek Rozmów o edukacji pt. „Pedagogika emancypacyjna"