Uzależnienie może dotknąć każde dziecko — niezależnie od rodziny, środowiska czy wychowania. Jednak to właśnie rodzice mają największy wpływ na to, czy ich dzieci będą umiały się przed nim obronić.

Czym jest uzależnienie?

Terminem „uzależnienie" określa się nabyty stan zaburzenia psychicznego, charakteryzujący się czasowym lub ciągłym przymusem zażywania substancji (np. narkotyków, alkoholu, nikotyny) lub wykonywania konkretnej czynności. Wyróżniamy dwa podstawowe typy uzależnień:

  • uzależnienie fizyczne
  • uzależnienie psychiczne

Jednym z najważniejszych zadań stojących przed każdą rodziną jest ochrona dzieci przed niebezpieczeństwem — a uzależnienie jest właśnie takim niebezpieczeństwem. Sama ochrona to jednak za mało. Dziecko trzeba również nauczyć, jak samodzielnie sobie z tym zagrożeniem radzić.

Rodzice jako nieświadomi wzorce — czy sami prowokujemy ryzyko?

Prof. Mariusz Jędrzejko — terapeuta uzależnień i logoterapeuta — zauważa, że jako rodzice bardzo często sami prowokujemy sytuacje, w których zagrożenie wzrasta. Przykładem może być ojciec przekraczający dozwoloną prędkość na drodze czy rodzic demonstrujący inne niewłaściwe zachowania i postawy na co dzień.

Często jesteśmy załamani, że nasz 16-letni syn wraca ze spotkania z kolegami i czujemy od niego alkohol, ale nie chcemy przyznać się do tego, że przez całe jego życie uczyliśmy go takiego mechanizmu: jeśli tata ogląda mecz, to pije piwo. Gdy je kolację, to pije wino. Gdy gdzieś wychodzi, to pije jakiś alkohol.

W ten sposób — często nieświadomie — pokazujemy dzieciom, że alkohol jest naturalną częścią naszego rodzinnego życia. Dzieci wchodzą w różne obszary uzależnień, a my się temu dziwimy, nie dostrzegając, że sami przy okazji różnych uroczystości, choćby Pierwszej Komunii Świętej, serwujemy alkohol.

Czy myśmy poszaleli? Kupujemy dziecku na komunię smartfon dwa lata za wcześnie, a jednocześnie uczymy go, że gdy siadamy do uroczystości duchowej, niezwykłego etapu w rozwoju religijnym człowieka, na stole jest najzwyklejsza wódka. Wprowadzamy zmiany kulturowe, a dzieci nie robią niczego innego, jak tylko zapamiętują i potem powtarzają nasze zachowania.

Objawy uzależnienia — sygnały ostrzegawcze

Objawy uzależnienia różnią się w zależności od jego rodzaju. Uzależnienie fizyczne (somatyczne) charakteryzuje się koniecznością regularnego zażywania substancji — jej brak powoduje ból, biegunkę, wymioty, drżenie mięśni oraz bezsenność. Odstawienie prowadzi do zespołu abstynencyjnego, a leczenie wymaga przeprowadzenia detoksykacji. Osoba uzależniona fizycznie izoluje się od otoczenia, a na jej ciele mogą pojawić się widoczne zmiany. Rodzaj objawów zależy od konkretnej substancji — inne będą w przypadku uzależnienia od alkoholu, inne od środków psychoaktywnych.

Uzależnienie psychiczne to silna potrzeba wykonywania określonej czynności lub przyjmowania substancji, której brak nie wywołuje jednak poważnych objawów fizycznych. Jego szczególną odmianą jest uzależnienie behawioralne — polegające na powielaniu zachowań wywołujących przyjemność, ulgę, euforię lub poczucie zaspokojenia. Do czynności, które mogą uzależniać, zalicza się m.in.:

  • nadmierne korzystanie z Internetu i ekranów
  • gry komputerowe
  • hazard
  • pracę
  • seks i masturbację

W przypadku uzależnień behawioralnych związanych z cyberzaburzeniami jednym z pierwszych sygnałów ostrzegawczych jest izolowanie się dziecka od rodziców. Prof. Jędrzejko opisuje to w sposób, który wielu rodziców może boleśnie rozpoznać:

Dziecko się izoluje, zamyka się w pokoju, a my często słyszymy „zaraz!". Przychodzi do nas z telefonem w ręku, idzie do szkoły i wraca z nim, idzie do toalety z telefonem komórkowym. Urządzenie cyfrowe jest nieodłącznym atrybutem funkcjonowania społecznego.

Leczenie uzależnień u dzieci — jak skutecznie pomóc?

Prof. Jędrzejko podkreśla, że pierwszym i kluczowym krokiem w leczeniu uzależnień jest ich uświadomienie sobie przez osobę uzależnioną.

Uzależnienie blokuje myślenie abstrakcyjne, myślenie poznawcze dotyczące strat, jakie osoba ponosi na skutek uzależnienia.

Rolą rodzica i terapeuty jest pokazanie tych strat w konkretny, namacalny sposób — na przykład w przypadku uzależnienia od hazardu warto uświadomić dziecku, ile zarobionych pieniędzy zostało zmarnowanych. Jeśli jednak nie jesteśmy w stanie skłonić go do refleksji, konieczne staje się wyznaczenie jasnych granic.

Jako logoterapeuta prof. Jędrzejko wskazuje dwie drogi wyjścia z uzależnienia:

Albo ktoś zgadza się na leczenie i wtedy całą mocą go wspieramy, bo nawet jeśli miałoby to iść małymi krokami, to damy radę i pójdziemy do przodu. Jeśli dziecko nie chce się leczyć, to musimy wyznaczyć granice — na przykład zmusić je do leczenia albo przerwać ciąg uzależnienia.

Ekspert przytacza wymowny przykład 17-latka uzależnionego od narkotyków i jednocześnie handlującego nimi. Poradził jego rodzicom, by zgłosili ten fakt na policję.

Jeśli policja zatrzyma go z narkotykami, a on jest osobą uzależnioną, to dostanie propozycję nie do odrzucenia: albo idziesz się leczyć, albo rozpoczynamy procedurę karną. Dziecko najczęściej wybiera leczenie. Czasem to boli, ale musimy to zrobić.

Dlaczego tak ważna jest wczesna reakcja?

Poważnym problemem jest to, że dzieci trafiają do specjalistów dopiero w stanie silnego, zaawansowanego uzależnienia — gdy niemożliwe jest już ustalenie, co młody człowiek próbuje regulować, sięgając po substancje. Jak mówi prof. Jędrzejko:

Nie trafiają po pierwszym eksperymencie, kiedy możemy szukać odpowiedzi na pytanie, co tym reguluje, jakie emocje nim rządzą, jakie napięcia, co się stało, że chcą odreagować za pomocą narkotyku. Trafiają do nas osoby w ciężkiej fazie uzależnienia.

Dzieje się tak dlatego, że rodzice przez miesiące tolerują niebezpieczne zachowania, tłumacząc swoje dzieci i zwlekając z podjęciem działań. Tymczasem im wcześniej dziecko trafi do specjalisty, tym większa szansa na skuteczną pomoc. W tej sytuacji niezbędna jest — jak podkreśla ekspert —

mądra miłość, a ona czasami musi być twarda.

Debaty mamy i taty, 2024. Kampania edukacyjna: logoterapia, na rzecz zapobiegania kryzysom w zakresie zdrowia psychicznego u dzieci i młodzieży, współfinansowana ze środków Wojewody Wielkopolskiego.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.