Z czym walczy pedagogika antyautorytarna? Kto jest na celowniku transformacji edukacji
Nauczyciele narzekają m.in. na brak szacunku. Rodzice mówią o chaosie w szkołach – o zmianach, za którymi trudno nadążyć. Czy to są jedyne bolączki polskiej edukacji? Elżbieta Lachman, redaktor naczelna portalu Polskiego Forum Rodziców
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Nauczyciele skarżą się na brak szacunku, rodzice mówią o chaosie w szkołach — ale czy to jedyne bolączki polskiej edukacji? Elżbieta Lachman, redaktor naczelna portalu Polskie Forum Rodziców, rozmawia z Dariuszem Rozwadowskim, historykiem, pisarzem, współtwórcą Instytutu Wiedzy Społecznej i autorem książki „Marksizm w edukacji".
Autorytet czy autorytaryzm? Ważna różnica
Autorytaryzm kojarzy się wielu Polakom jednoznacznie źle, więc wprowadzanie do szkół elementów pedagogiki antyautorytarnej wydaje się na pierwszy rzut oka uzasadnione. Warto jednak zapytać: o walkę z jakim dokładnie autorytaryzmem tu chodzi? Okazuje się bowiem, że na celowniku reformatorów znalazł się nie tylko autorytaryzm, lecz także sam autorytet.
Rodzą się fundamentalne pytania: czy nauczyciel powinien nadal być autorytetem dla uczniów, czy jego rolą ma być jedynie towarzyszenie im w rozwoju? Czy dziecko ma samo dla siebie być żeglarzem, sterem i okrętem? Uczenie dzieci o bohaterach narodowych, aktach chwały i postawach godnych naśladowania ma przecież głęboki sens — i trudno ten sens zignorować.
Rewolucja w szkole: koniec nauczania, jakie znamy?
Dotychczasowy model edukacji przestaje istnieć. Szeroko zakrojone zmiany powodują, że uczeń nie ma już być skoncentrowany na zdobywaniu wiedzy — w szkole ma być radośnie i przyjemnie. Dyscyplina oraz trenowanie dobrych nawyków zaczyna być uznawane za nadmiernie stresujące, a dociekanie prawdy i zdobywanie wiedzy według zasad, które doskonale znają rodzice z pokolenia 40+, ma trafić do lamusa.
Nowe porządki budzą uzasadnione wątpliwości. Czy reformy rzeczywiście służą dzieciom? A może — rykoszetem — uderzą też w samych nauczycieli? Właśnie o tym mówi w rozmowie Dariusz Rozwadowski.
Czy nauczyciele wiedzą, do jakich celów są wykorzystywani?
Zdaniem Rozwadowskiego wielu nauczycieli nie zdaje sobie sprawy ze skali trwających reform. Nie są to bowiem zmiany ewolucyjne — autor książki „Marksizm w edukacji" mówi wprost o zmianach rewolucyjnych, które można przyrównać do transformacji szkolnictwa po 1918 roku w Rosji bolszewickiej.
Istnieje wiele podobieństw między tym, co dzieje się dziś w polskiej szkole, a tym, co wydarzyło się w szkolnictwie bolszewickim po rewolucji — mówi autor książki.
Jaki ma być cel nowej edukacji?
Zdaniem Dariusza Rozwadowskiego po ukończeniu edukacji polskie dzieci nie mają dysponować szeroką wiedzą. Zamiast tego mają posiadać jedynie kompetencje pozwalające pozyskiwać informacje niezbędne do codziennego życia i funkcjonowania. To fundamentalna zmiana filozofii nauczania — z modelu opartego na wiedzy ku modelowi opartemu wyłącznie na użyteczności.
Więcej o pedagogice antyautorytarnej znajdziesz na naszym kanale YouTube Polskie Forum Rodziców.

Czytaj też:
- Nauczyciel – funkcjonariusz, czyli czy będą karać belfra?
- Jak wyglądają lekcje edukacji seksualnej w europejskich szkołach? Nowy przedmiot od września w Polsce
- Szkoła wiedzy, nie ideologii – apel Koalicji KROPS, by ocalić polską szkołę
- Profilaktyk Roku 2024 – słowa nauczają, a przykłady pociągają
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.