Związek z perfekcjonistą – rozmowa z Elżbietą Bielnicką-Moc
„Taka jaka jesteś - jesteś fajna! Nie musisz być idealna” Te słowa powinni usłyszeć wszyscy, którzy bezlitośnie dążą do idealnej wersji siebie.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
„Taka jaka jesteś - jesteś fajna! Nie musisz być idealna" śpiewa w jednej ze swoich piosenek Arka Nowego. Te słowa powinni usłyszeć wszyscy, którzy bezlitośnie dążą do idealnej wersji siebie, swojego związku, rodziny. O nieperfekcyjnym związku z perfekcjonistą z Elżbietą BIELNICKĄ-MOC, która od 15 lat ratuje małżeństwa zmagające się z kryzysem, rozmawia Aleksandra IRLA.
Aleksandra Irla: - Czym jest perfekcjonizm? Jak taka postawa wpływa na relacje małżeńskie?
Elżbieta Bielnicka-Moc: - Przyznam, że ja sama patrzyłam kiedyś na perfekcjonistów z podziwem. O takiej osobie wiadomo, że jak się za coś bierze to zrobi to porządnie, najlepiej. Dopiero kilka lat temu, gdy bliżej przyjrzałam się takiemu podejściu do życia, zobaczyłam, jak perfekcjonizm jest trudny - zarówno dla osoby, której dotyczy bezpośrednio jak też dla jego czy jej otoczenia.
Ja bym to oceniła jako pewnego rodzaju nerwicę. Jeżeli perfekcjonista chce być NAJlepszy, nie ma poczucia, że gdzieś ma swoją granicę - myślę, że jest bardzo nieszczęśliwy, zdenerwowany, rozdrażniony i rozzłoszczony.

Tu pojawia się pytanie - czy ta osoba jest świadoma tego, jak jej perfekcjonizm na nią wpływa. Jeśli jest świadoma, być może będzie próbowała trochę się wyhamować. Natomiast jeśli nie jest tego świadoma, może przerzucać swoją złość i niezadowolenie na innych, na rodzinę.
A.I.: - Jak to się będzie objawiało? Ogólnym rozdrażnieniem czy pretensjami do rodziny, że są nieidealni?
Elżbieta Bielnicka-Moc: - Myślę, że swoje pretensje, żal, złość na siebie samego o to, że nie osiąga tych wymarzonych, najwyższych szczytów, będzie przerzucać na innych.
A.I.: - Jakich komunikatów możemy spodziewać się od takiego rozżalonego perfekcjonisty?
Elżbieta Bielnicka-Moc: - To może być np.: Masz brudno! Nieposprzątane! Źle ugotowane! Niedoprawione! Źle zrobione! Nieładne! Nie starasz się! Jesteś mało kreatywny! Niezadowolony z siebie perfekcjonista będzie oskarżał, atakował innych, bo nie osiągają tego, czego on czy ona by sobie życzyła, bo nie są idealni i nie dążą do ideału. Takie niezadowolenie, oskarżenia psują to rodzinne, małżeńskie bycie wspólnie.

A.I.: - Perfekcjonizm może się objawiać do wewnątrz - wymaganiami w stosunku do siebie, ale też na zewnątrz - wymaganiami w stosunku do otoczenia, współmałżonka, rodziny?
Elżbieta Bielnicka-Moc: - Tak. Jeśli ktoś jest świadomy tego obciążenia jakim jest perfekcjonizm, będzie chciał coś z tym zrobić - pójść do specjalisty, porozmawiać, zrozumieć.
Jeśli jest nieświadomy - będzie niezadowolony, rozbity, gniewny, rozdrażniony, nerwowy. Będzie oskarżał, osądzał, krytykował, wybuchał, bo nie osiąga zamierzonych, wymarzonych efektów.
Jak takie małżeństwo może dobrze funkcjonować, jeśli perfekcjonista nie przyjmuje do wiadomości, że ani on, ani jego współmałżonek, nigdy nie będą idealni? Swoją postawą burzy - niszczy siebie, i swoje relacje.

A.I.: - Jak pomóc człowiekowi, który jest przesiąknięty potrzebą by być idealnym oraz by jego związek funkcjonował idealnie?
Elżbieta Bielnicka-Moc: - Jeśli współmałżonek perfekcjonisty jest dojrzały emocjonalnie, mądry i zauważy ten problem, może będzie w stanie coś wskazać, wytłumaczyć. Może powiedzieć: nie musisz być najlepszy - bądź dobry, staraj się, polepszaj się - to wystarczy. Zatrzymaj się. Dążenie do ideału niszczy ciebie i niszczy nas. Spróbujmy porozmawiać. Nie wszystko musi być na najwyższym możliwym poziomie, bo czy to na pewno da nam szczęście? Czy raczej wpędzi nas w nerwicę?
A.I.: - Co jest źródłem perfekcjonizmu? Skąd w człowieku potrzeba, żeby być idealnym i zrobić wszystko idealnie?
Elżbieta Bielnicka-Moc: - Może ta osoba wychowała się w domu, w którym oczekiwano od niej dążenia do ideału. Może któreś z rodziców było perfekcjonistą i stało się wzorem takiego funkcjonowania. Nie było zabawy, przyjemności - było dążenie do osiągania. Ale mogło też być dokładnie odwrotnie. Może ta osoba była w domu krytykowana, poniżana, może słyszała, że jest beznadziejna i pomyślała sobie - ja wam pokażę.

Może posmakowała samozadowolenia ze świetnie wykonanej pracy, spodobało jej się, uznała, że to jest droga dla niej. I wkręciła się w to tak mocno, że aż tę śrubkę przekręciła.
To wymaga dojrzałości emocjonalnej, żeby zobaczyć, że perfekcjonizm nie służy ani mi ani mojej rodzinie.
A.I.: - Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Aleksandra IRLA

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com, archiwum Elżbiety Bielnickiej-Moc

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.