Jak przygotowujemy się do spodziewanych trudności w okresie grzewczym
Mimo płynących oficjalnych zapewnień i uspokajających informacji, że w nadchodzącym okresie grzewczym nie zabraknie surowców energetycznych, Polacy przygotowują się do ewentualnych trudności, których…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Mimo płynących oficjalnych zapewnień i uspokajających informacji, że w nadchodzącym okresie grzewczym nie zabraknie surowców energetycznych, Polacy przygotowują się do ewentualnych trudności, których niebawem się spodziewają. W myśl zasady „przezorny zawsze ubezpieczony" 67 proc. Polaków myśli o sposobach oszczędzania energii i przygotowuje się do różnych działań w związku z nadchodzącym okresem grzewczym – wynika z nowego badania ARC Rynek i Opinia.
Temperatura o dwa stopnie niższa
Na takie działania wpływa zarówno ewentualna groźba braku surowców do ogrzewania domów i mieszkań (głównie węgla i gazu) jak i ich wysokie i stale rosnące ceny.

Temperatura powietrza w domu najczęściej uznawana przez badanych jako idealna to 22 stopnie C. Ponad połowa z nich (57 proc.) deklaruje, że mogłaby zimą obniżyć temperaturę w domu o dwa stopnie Celsjusza, zaś za najmniej uciążliwy sposób oszczędzania energii przez miasta uważają ograniczenie oświetlenia szyldów i reklam.
Trudności obawia się ponad 80 proc. badanych

Aż 85 proc. Polaków obawia się trudnego okresu grzewczego. W największym stopniu dotyczy to kobiet oraz osób z grupy wiekowej od 35 do 44 lat (po 89 proc.). Poczucie niepewności jest obecne we wszystkich grupach demograficznych i we wszystkich odsetek osób obawiających się najbliższego okresu grzewczego wynosi ponad 80 proc.
Kobiety i starsi bardziej zapobiegliwi
„Znacznie ponad połowa badanych (67 proc.) w jakiś sposób przygotowuje się na trudną grzewczo zimę, co trzeci respondent (33 proc.) przyznaje, że oszczędza na ten cel pieniądze. Nieco częściej oszczędności na przyszłe opłaty związane z ogrzewaniem gromadzą kobiety (36 proc.) oraz osoby z najstarszej badanej grupy wiekowej od 18 do 65 lat (37 proc.)" – czytamy w informacji podanej przez ARC Rynek i Opinia.

Najlepiej ograniczyć uliczne oświetlenie i temperaturę w sklepach, urzędach i szkołach
Zdaniem badanych Polaków, zdecydowanie najmniej uciążliwym sposobem na redukcję zużycia prądu jest ograniczenie oświetlenia szyldów i reklam. Tylko 13 proc. badanych twierdzi, że ograniczenie oświetlenia ulicznego byłoby nieuciążliwe.

Podobny odsetek, bo 12 proc., byłby za obniżeniem temperatury powietrza w sklepach, urzędach czy szkołach. Co ciekawe, nieco chętniej obniżalibyśmy temperaturę w pomieszczeniach zimą niż rezygnowali z klimatyzacji latem.
Informacja o badaniu
Badanie zostało zrealizowane od 28 lipca do 3 sierpnia 2022 roku przez ARC Rynek i Opinia metodą CAWI (ankiety online zrealizowane na epanel.pl). W sondażu wzięło udział 1 037 osób. Próba była reprezentatywna pod względem: płci, wieku, wielkości miejscowości zamieszkania, wykształcenia oraz regionu GUS. Respondenci mieli od 18 do 65 lat.
Oprac.: wit
Źródło: dorzeczy.pl/arc.com.pl
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Wykresy: ACR Rynek i Opinia
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.