W obliczu kryzysu rodzice lepiej zarządzają domowymi budżetami
Od czasu pandemii rodzice zdecydowanie lepiej niż konsumenci niebędący rodzicami radzą sobie z długoterminowym oszczędzaniem, ustalaniem celów w zakresie zarządzania budżetem, spłacaniem…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Od czasu pandemii rodzice zdecydowanie lepiej niż konsumenci niebędący rodzicami radzą sobie z długoterminowym oszczędzaniem, ustalaniem celów w zakresie zarządzania budżetem, spłacaniem zaciągniętych zobowiązań, itp. – wynika z raportu Intrum „European Consumer Payment Report 2021". Zapewne wpływa na to fakt, że są odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za swoje dzieci.
Wzrastają koszty utrzymania - rodziny biorą pod lupę swoje finanse
Wzrost kosztów utrzymania wywiera dodatkową presję na konsumentach będących rodzicami, którzy na co dzień zmagają się ze zrównoważonym prowadzeniem budżetu domowego.

Jeśli chodzi o dobrobyt finansowy, europejscy rodzice odczuwają, że ich sytuacja uległa pogorszeniu. Jak wynika z raportu Intrum "European Consumer Payment Report 2021", połowa ankietowanych rodziców twierdzi, że zmartwienia związane z rosnącymi rachunkami mają negatywny wpływ na ich ogólne samopoczucie. To więcej niż w przypadku konsumentów nieposiadających dzieci (40 proc.).
Rachunki rodzin rosną szybciej niż dochody
Częściej rodzice niż ankietowani bez dzieci podkreślają, że ich rachunki rosną szybciej niż ich dochody i dlatego są zmuszeni prosić o dłuższe terminy płatności. Również częściej martwią się o gromadzenie oszczędności na przyszłość i zapewnienie sobie wygodnej emerytury.
Do sytuacji kryzysowej doszło w dziedzinie kredytów hipotecznych. Banki podniosły progi dochodów, a rodziny z dziećmi straciły możliwość zaciągnięcia kredytów pozwalających na zakup własnego lokum.

Inflacja i rosnące koszty utrzymania zagrażają domowej kasie
Sytuacja konsumentów będzie się pogarszać w miarę wzrostu kosztów utrzymania gospodarstw domowych. W związku z gwałtownym wzrostem cen energii, na koniec marca 2022 r. inflacja w strefie euro wzrosła do 7,4% w porównaniu z 5,9 proc. odnotowanymi w lutym (dane: Eurostat).
Jeżeli chodzi o Polskę, jak wynika z danych GUS-u, w kwietniu tego roku średni poziom cen dóbr i usług konsumpcyjnych był o 12,3 proc. wyższy niż w kwietniu 2021 r., ale latem inflacja w Polsce sięgnęła 15 proc.

Według sondażu YouGov przeprowadzonego w marcu 2022 r., koszty utrzymania rosną we wszystkich krajach Europy. Jak wynika z badania, Europejczyków najbardziej niepokoją koszty energii – we Włoszech i Hiszpanii martwi się o nie 92 proc. ankietowanych. Nawet w takich krajach jak Dania i Szwecja odsetek zaniepokojonych jest wysoki (odpowiednio 63 i 58 proc.).
Konsumenci we wszystkich siedmiu przeanalizowanych krajach spodziewają się, że koszty utrzymania będą nadal rosły w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
Presja na pożyczanie
Tymczasem badanie „Intrum" wykazało, że rodzice czują presję, by zapożyczać się dla swoich dzieci. Prawie połowa (47 proc.) konsumentów będących rodzicami pożyczyła pieniądze lub maksymalnie wykorzystała limit na karcie kredytowej w tym celu. Niestety, wobec rosnącej inflacji i bankowych stóp procentowych koszty kredytów również rosną. Największe wzrosty nie dotyczą jednak kredytów konsumpcyjnych (choć i te sa dotkliwe), ale kredytów hipotecznych. Zdarza się, że kredytobiorca spłaca obecnie jedynie odsetki od kredytu, bez oddawania pożyczonego kapitału.

Rodzice myślą o przyszłości finansowej
Rodzice wykorzystują własne doświadczenia związane z pandemią i wojną do ponownego oszacowania swojej wiedzy na temat finansów.
Jak podaje jedna ze specjalistek „Intrum" w Polsce 30 proc. ankietowanych przez tą firmę rodziców deklaruje, że pandemia i kryzys to doskonała okazja, aby zająć się poprawą własnej sytuacji finansowej i budować bardziej stabilną przyszłość dla siebie i swojej rodziny.
Od czasu pandemii rodzice zdecydowanie lepiej niż konsumenci niebędący rodzicami radzą sobie z długoterminowym oszczędzaniem, ustalaniem celów w zakresie zarządzania budżetem, spłacaniem zaciągniętych zobowiązań, itp.

Wiedza o finansach w cenie
Rodzice poświęcają również czas, aby pomóc swoim dzieciom w zrozumieniu pojęć finansowych i zasad dotyczących zarządzania finansami. Blisko 6 na 10 (56 proc.) konsumentów w naszym kraju przyznaje, że chce pomóc swojemu dziecku (dzieciom) w zrozumieniu terminów związanych z pieniędzmi i domową ekonomią.
57 proc. europejskich konsumentów stwierdziło, że obecnie robi to częściej niż przed pandemią, a 56 proc. odkłada pieniądze jako zabezpieczenie dla swoich dzieci.
Zaciąganie długów obecnie niewskazane
6 na 10 rodziców twierdzi, że odradza swoim dzieciom zaciąganie długów. Jednak wydaje się, że równie istotne jest, aby wyjaśniać pociechom niuanse związane z różnymi rodzajami zobowiązań i sposobami, za pomocą których możemy sięgać po dodatkowe środki. W Polsce tego samego zdania jest 58 proc. konsumentów-rodziców.
Dług właściwie „wykorzystany", jest ważnym narzędziem w życiu i biznesie. Korzystanie z zewnętrznego finansowania pozwala rodzinom np. wejść w posiadanie domu, a w biznesie napędza przedsiębiorczość.
Jednak w sytuacji kryzysu, kiedy koszty obsługi długu (kredytu) stają się zbyt wysokie, wielu rodzin nie stać na jego zaciąganie, a te, które spłacają kredyty, w niektórych przypadkach, popadają w ekonomiczne trudności.
Świadomość finansowa i stabilizacja życiowa pomnażają ludzki kapitał
Ważne jest, by rodzice mieli wystarczającą świadomość finansową, by pomóc swoim dzieciom zrozumieć różnice między kupowaniem na kredyt, a popadnięciem w długi z powodu życia na kredyt i złego zarządzania finansami.
Z badan amerykańskich wynika, że rodziny o stabilnym statusie są w stanie zgromadzić znacznie większy kapitał, niż osoby samotne, rozwiedzione, albo pozostające w luźnych związkach.
Oprac.: wit
Źródło: intrum.pl
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.