To rodzina jest fundamentem życia społecznego i gospodarczego – relacja z debaty na Kongresie 590
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Dziś rozpoczęła się 7. edycja Kongresu 590. Wydarzenie jest poświęcone szerokiej debacie na najważniejsze współcześnie tematy gospodarcze, polityczne i społeczne. Wśród dyskusji na temat bezpieczeństwa, energetyki, rolnictwa, ekologii, gospodarki, nauki, kultury i zdrowia nie zabrakło też rozmowy o rodzinie, jej roli społecznej, wpływu na kondycję państwa i zjawiska ekonomiczne, a także o zagadnieniach demograficznych i ich znaczeniu dla przyszłości kraju.

Rodzina łączy
W panelu dyskusyjnym „Rodzina jako przestrzeń łączenia potencjałów", który dziś odbył się w ramach Kongresu udział wzięli: minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg, Judyta Kruk – rzecznik Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus", Bartosz Marczuk – wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju oraz dr hab. prof. UAM Michał Michalski - prezes Fundacji Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie.
Panel moderowała Elżbieta Lachman – redaktor naczelna portalu Polskie Forum Rodziców (na zdjęciu poniżej).

W dyskusji paneliści poruszyli m.in. takie kwestie jak: rodzina jako źródło kapitału społecznego, rola rodziny w kształtowaniu społeczeństwa obywatelskiego i przekazywanie wartości w rodzinie, dzielenie się obowiązkami w rodzinie oraz rodzina jako przestrzeń wzajemnego wsparcia. Nie pominięto też ważnych w tym kontekście działań państwa oraz jego instytucji, a także organizacji pozarządowych w procesie wspierania polskich rodzin w różnych obszarach ich funkcjonowania, nie tylko w sferze pomocy socjalnej, ale przede wszystkim w realizacji idei „inwestycji w rodzinę", tworzenia prawa pracy bardziej przyjaznego rodzicom czy wspieraniu inicjatyw gospodarczych kobiet.
Działania prorodzinne skutkują lepszymi wynikami ekonomicznymi

Wiedza o znaczeniu rodziny dla firm i dla gospodarki powinna docierać do szerokiej opinii publicznej. Rodzina jest źródłem kapitału – nie tylko społecznego, ale i w sensie rozumienia ekonomii - powiedziała prowadząca panel red. Elżbieta Lachman. Wspomniała słowa pierwszego prezesa Polskiej Izby Biznesu - Wielkopolskiej Izby Gospodrczej p. Tomasza Desko, które padły przed dwoma laty po wykladzie pt. "Dobrobyt zaczyna się w rodzinie". - Rozwiązania pro family w firmach są w interesie właścicieli, pracowników, ich rodzin i państwa. Mamy wspólny cel.
- Jednak zrozumienie tych mechanizmów i przełożenie ich na praktyczne rozwiązania i działania dokonało się w Polsce dopiero niedawno. Wcześniej cały koszt, liczony już w setkach tysięcy złotych, utrzymania dzieci ponosili rodzice, nie otrzymując znikąd, a zwłaszcza od państwa, żadnego wsparcia, mimo, że – to oni przygotowywali nowe pokolenie do tego, by państwo dalej pozostawało w dobrej kondycji. W końcu jednak – po latach - rodzice tą pomoc otrzymują.
Pieniądze przeznaczane dla rodzin to nie koszt, a inwestycja

- Bo od rodziny wszystko się zaczyna – powiedziała minister M. Maląg (na zdjęciu powyżej). Podkreśliła, że środki przeznaczane przez państwo na rzecz rodzin to nie koszt, ale inwestycja. Wymieniła przy tym aktualne programy wspierające rodzinę, a realizowane od kilku lat przez obecne władze („Rodzina 500 plus", „Dobry Start", „Maluch Plus" oraz nowe – Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, świadczenie matczyne za wychowanie co najmniej czwórki dzieci).
- To inwestycje w przyszłość rodziny, a rodzina jest dla nas centrum życia, nie tylko w słowach, ale i w czynach – stwierdziła Marlena Maląg.
Zaznaczyła, że cały czas te programy są realizowane, choć kraj stanął w obliczu wielkich wyzwań – najpierw pandemii, a potem wojny u naszych granic i kilkumilionowej fali uchodźców.
Jakimi metodami pokonać kryzys demograficzny
Jednym z podstawowych problemów, z jakimi boryka się wiele dobrze rozwiniętych ekonomicznie krajów jest kryzys demograficzny. Nie ominął on również Polski. Polityka demograficzna stanowi jeden z ważniejszych elementów także w kontekście rozwoju gospodarczego.

– Jako rodzice czujemy, że język ekonomiczny nie zawsze dobrze opisuje tematykę rodzinną, ale czasem warto tych pojęć używać, bo uświadamiają nam realny wpływ naszych prywatnych decyzji i działań na sferę gospodarki – zauważył prof. M. Michalski (na zdjęciu powyżej). – W zakresie kapitału ludzkiego inwestycje są sprawą kluczową, bo to spojrzenie w przyszłość, na nowe pokolenia. Jeśli nie będziemy odtwarzać na odpowiednim poziomie naszego kapitału ludzkiego, to obecny poziom życia będzie trudny do utrzymania – dodał naukowiec, który zajmuje się zagadnieniami powiązań rodzin i gospodarki.
Jak ważna jest dla gospodarki rola rodzica w pracy pokazały różne symulacje, na które powołała się red. E. Lachman. Gdyby przykładowo pracujący rodzice masowo porzucili swoje zajęcia domowe, byłoby to dla gospodarki katastrofą.
- To prawda, gdyby rodzice zastrajkowali to poziom życia obniżyłby się o połowę – powiedział prof. M. Michalski.
Na pozycję międzynarodową kraju silnie wpływa jego liczebność
Badaniem procesów migracyjnych i budowaniem fundamentów polityki prorodzinnej zajmuje się Bartosz Marczuk – wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju (na zdjęciu poniżej). Jest on autorem pierwszych koncepcji dotyczących rozwiązań wspierających rodziny, wprowadzanych w latach 2006-2007.

- W tamtym czasie Polska jako jedyny członek OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju - organizacja międzynarodowa o profilu ekonomicznym skupiająca 38 wysoko rozwiniętych i demokratycznych państw – dop. red.) nie miała żadnej ulgi związanej z wychowaniem dzieci – przypomniał B. Marczuk.
W ekonomii nie ma nic cenniejszego niż aktywa, przekonywał B. Marczuk, dodając, że wydatki państwa na dzieci i rodziny to inwestycja, w dodatku o największej stopie zwrotu.
- To inwestycja w ludzi i – posługując się żargonem ekonomicznym - mamy z niej, jako wspólnota, niesamowite zyski – dodał prezes B. Marczuk.
Wspomniał też, że znajdujemy się w nowej sytuacji historycznej, bo wojna zmienia wszystko. Jeśli chcemy czuć się bezpieczni i budować mocne państwo, posiadające 250-tysięczną armię, to nie da się tego osiągnąć bez skutecznych działań w obszarze demografii.
- Jest wyraźna korelacja między liczebnością kraju, a jego pozycją międzynarodową – powiedział B. Marczuk. – Żyjemy w jednym z najniebezpieczniejszych rejonów świata, a więc potrzebujemy nowoczesnych technologii, realizowania skutecznej polityki bezpieczeństwa, przetrwania i rozwoju – a więc demografia to podstawa – wnioskował panelista.
Poprawa wizerunku rodzin

Efekty polityki prorodzinnej znacznie dowartościowały rodzinę, nie tylko w sferze materialnej. Chodzi o poprawienie wizerunku np. rodzin wielodzietnych, na rzecz których działa Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus". Organizacja zajmuje się budowaniem kultury rodzinnej, motywowaniem matek do dzielenia się swoimi pozytywnymi doświadczeniami macierzyństwa i rodzicielstwa. Jak zauważyła red. E. Lachman wiele mam rezygnuje ze swojej prywatności i publicznie pokazują różne strony funkcjonowania rodziny.
– Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus" ma spory wkład w poprawę wizerunku rodziny – powiedziała Judyta Kruk, rzecznik tej organizacji (na zdjęciu powyżej). - Ważne jest nazywanie rzeczywistości i poszukiwanie obszarów wsparcia, budowanie bezpieczeństwa i poczucia bycia zauważaną, by móc się rozwijać – dodała.
Według niej w większych rodzinach, z kilkorgiem dzieci, dokonuje się intensywny rozwój tzw. kompetencji miękkich. Małe dzieci często się ze sobą konfrontują, co w przyszłości owocuje umiejętnościami w sferze społecznej.
- Ważne, by tworzyć przestrzenie, które nawet jeśli nie mają wymiernych efektów finansowych, to wpływają na nasz rozwój – stwierdziła J. Kruk. Dodała, że takie inicjatywy są konieczne, ze względu na migracje i tworzenie wspólnot w nowych miejscach. Jako dobry dowód takich działań podała tzw. networking rodzicielski (pojęcie „networking" oznacza nawiązywanie relacji biznesowych w celu współpracy, wymiany wiedzy i umiejętności – dop. red.).
ZOBACZ WIĘCEJ INFORMACJI I PROGRAM CAŁEGO KONGRESU

Kongres 590 to kluczowe wydarzenie gospodarcze w kraju, odbywające się od 2016 roku, które swoją obecnością uświetniają najważniejsze osoby w państwie.
Tematem wiodącym 7. edycji Kongresu 590, który odbywa się w warszawie w dniach 22-23 czerwca 2022 r., jest współpraca międzynarodowa krajów Trójmorza. To region charakteryzujący się dynamicznym rozwojem gospodarczym, co przekłada się na wzrost zamożności obywateli jego krajów. Jednocześnie współpraca w ramach tego formatu przynosi wymierne korzyści, jak realizacja wspólnych projektów infrastrukturalnych, inicjatyw biznesowych, wymiany naukowej i kulturalnej.
Wydarzenie jest objęte Patronatem Honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.