Fonoholizm to uzależnienie od telefonu komórkowego, głównie takiego, który posiada ekran. Jak bezpiecznie korzystać z urządzeń ekranowych? Twoje dziecko korzysta z telefonu - smartfona? Co powinno zapalić rodzicom lampki ostrzegawcze? O tym w rozmowie z Aleksandrą Gil z Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii, ekspert diagnostyki i profilaktyki zachowań ryzykownych i uzależnień behawioralnych, wynikających z nadmiernego korzystania z nowych technologii.

fot. mirkosajkov, Pixabay

Uzależnienie od smartfona - fonoholizm

Współczesność, naszpikowana nowymi technologiami, jest nie tylko pełna wielu możliwości, ale niesie też pewne zagrożenia. Szczególnie dla dzieci i młodzieży. Świecący ekran, przy którym pracujemy, wyświetla nam nie tylko narzędzia potrzebne do pracy, ale też całą masę komunikatów i powiadomień z mediów społecznościowych. To rozprasza, osłabiając koncentrację i odrywa nas od obowiązków. Jako dorośli bardzo często dostrzegamy trudności związane z zaburzeniami snu, wynikające z nadmiernego korzysta ze smartfonów, telewizorów, czy tabletów. To wszystko w przypadku dzieci i młodzieży działa ze zwielokrotnioną siłą i prowadzić do uzależnienia naszych pociech, które zapadają na fonoholizm, a życie bez telefonu w ręce non stop jest przecież możliwe.

Objawy uzależnienia od telefonu - co mówi specjalista?

Jednym z objawów fonoholizmu jest nomofobia, czyli lęk przed brakiem dostępu do telefonu.

Aleksandra Gil podkreśla, że z badań, przeprowadzonych przez Fundację Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii wynika, że młodzież ma ogromne problemy ze snem.

62 proc. młodzieży ma problemy z zasypianiem. Wybudza się. Jest to spowodowane między innymi smartfonem, który ma w sobie coś bardzo niebezpiecznego. Kiedy o 23:00 przychodzą powiadomienia, a nas dotyczą, to poziom wszystkich hormonów i emocji powoduje, że organizm wchodzi w tryb "coś się dzieje", a młodzież jest bardzo wyczulona na tym punkcie

- mówi Aleksandra Gil

Telefon online u dzieci i młodzieży

Aleksandra Gil zaznacza, że mechanizmy stosowane przez cyfrowych gigantów, a związane z funkcjonowaniem naszego mózgu, są wykorzystywane przez technologie. Przez to używamy telefonu częściej, dłużej, bardziej intensywnie, czasami przegapiając moment, w którym nadmiernie korzystamy z telefonu ekranowego. Dlatego ekspertka apeluje, by każdy z nas dał sobie czas cyfrowego detoksu - minimum 48 godzin bez smartfona w ręce. To nie tylko pozwoli zapobiec przywiązania się do internetu, ale też może pomóc pokonać uzależnienie od telefonu. W ten sposób możemy też pokazywać naszym dzieciom, że jest to możliwe i wcale nie musimy sięgać po telefon.

Dajmy sobie prawo i przestrzeń do tego, że nie jesteśmy online.

- mówi Aleksadra Gil.

Dzięki temu ograniczymy kontakt z ekranem, zadbamy o swoje zdrowie psychiczne i damy przykład młodym osobom, że można w bardziej atrakcyjny sposób spęczać czas na przykład w otoczeniu przyrody. Ograniczy to negatywny wpływ nadużywania telefonu smartfona i pokaże, że życie bez uzależnienia od sieci jest możliwe, a nawet wskazane.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.