Rodzice są pierwszymi i najważniejszymi architektami charakteru swojego dziecka - i zaczyna się to znacznie wcześniej, niż większość z nich zdaje sobie sprawę.

Więź jako fundament wychowania

Od pierwszych chwil życia to rodzice odpowiadają za kształtowanie osobowości dziecka. Reagując na jego potrzeby - najpierw fizjologiczne - budują w nim poczucie bezpieczeństwa. Każde przystawienie do piersi przez matkę jest tego wymownym przykładem: to jednoczesne nakarmienie dziecka i - a może przede wszystkim - zaspokojenie potrzeby bliskości oraz kształtowanie więzi z najważniejszymi osobami na świecie. To właśnie ta więź stanowi trwały fundament przyszłych relacji.

Pierwsze zabawy z niemowlakiem to doskonała okazja nie tylko do wspierania rozwoju i wzmacniania więzi, ale również do wychowania. Kiedy podczas zabawy proponujemy maluchowi, by najpierw razem z nami odłożył klocki, by zrobić miejsce na kolejną zabawkę - stawiamy mu pierwsze wyzwanie. To pozornie drobny gest, lecz oznacza on przekraczanie pierwszych niechęci i złości, pierwsze mierzenie się z wymaganiem. Pokonanie tej niechęci jest już elementem wychowania.

Charakter jak mięsień - rośnie pod wpływem wysiłku

W kolejnych etapach rozwoju stawianie przed dziećmi nowych wyzwań i wymagań przyczynia się do kształtowania charakteru. Próby, jakich doświadcza młody człowiek, działają jak regularne ćwiczenia na siłowni - rozwijają i wzmacniają to, co w nim najcenniejsze. Rosnący organizm poddawany stałemu wysiłkowi fizycznemu rzadziej narażony jest na wady postawy, bo jego kręgosłup podtrzymują stabilne, ćwiczone mięśnie.

Dokładnie tak samo dzieje się z charakterem dziecka, które od wczesnych lat poddawane jest świadomie stawianym wymaganiom. Dziecko, które z niejednej przyjemności musiało zrezygnować, uczyło się czekać na upragnione atrakcje i ponosić konsekwencje swoich czynów - wielokrotnie przekraczało swoją strefę komfortu, co w efekcie go wzmocniło. Tak jak kolejne powtórzenie nużącego ćwiczenia buduje mięśnie, tak kolejna pokonana trudność buduje charakter.

Sport i harcerstwo, czyli szkoła przekraczania siebie

Nieocenioną pomocą w kształtowaniu charakteru jest udział w klubie sportowym lub harcerstwie. Obowiązują tam określone zasady, a za uzgodniony nakład sił i starań przysługują wymierne korzyści - udział w zawodach czy zdobycie kolejnej sprawności. Istnieje jasno określony cel, do którego młody człowiek może konsekwentnie zmierzać.

Każde poranne wstawanie na trening czy przejście długiej trasy z plecakiem mimo zmęczenia umożliwia pokonywanie własnych ograniczeń, a nawet lenistwa. To drobny, stale powtarzany wysiłek, który prowadzi do odległego, lecz konkretnego celu: ukształtowania młodej osoby potrafiącej przezwyciężać swoje słabości.

Wiedza i umiejętność argumentowania

W procesie wychowania niezwykle ważne jest dostarczenie dziecku rzetelnej wiedzy o otaczającym go świecie. Umiejętność logicznego argumentowania wymaga nie tylko zdolności myślenia, ale przede wszystkim posługiwania się tą wiedzą w praktyce. Młody człowiek powinien umieć przekonywać rozmówcę do swojej racji, opierając się na dowodach i faktach.

Ta umiejętność staje się wręcz konieczna w momencie, gdy nastolatek musi asertywnie powiedzieć „nie" wobec propozycji rówieśników - sięgnięcia po używki lub podjęcia innych ryzykownych zachowań. Bez zdolności argumentowania lub w obliczu strachu przed oceną grupy odmowa jest niezwykle trudna. To właśnie tu ujawnia się rola solidnego kręgosłupa moralnego.

Kręgosłup moralny - czym naprawdę jest?

Wytrwale kształtowany kręgosłup moralny podtrzymuje to, co najważniejsze zostało dziecku przekazane przez najbliższych: zestaw norm, reguł i zasad stanowiących podstawę wychowania. Pozostaje on nienaruszony, gdy młody człowiek ma odwagę cywilną stanąć w obronie słabszego, odmówić narkotyków, zająć kontrowersyjne stanowisko poparte argumentami czy zmobilizować się do działania w imię wyższej wartości.

Charakter ten kształtowany był przez lata, wzmacniany mierzeniem się z przeciwnościami. Po latach staje się realnym i namacalnym dowodem na wysokie morale - oparciem zarówno dla samego człowieka, jak i dla tych, którzy są przy nim.

Orientacja na ideały - wartość, której nie wolno zapomnieć

Wielu osobom posiadanie niezachwianych norm i reguł kojarzy się z żołnierzami Armii Krajowej czy harcerzami Szarych Szeregów - i nie bez powodu. Wyznawane ideały uosabiali oni w codziennych, konkretnych czynach. Wielokrotnie stając wobec dylematów moralnych, zawsze kierowali się honorem i dobrem najwyższym, a składanym obietnicom pozostawali wierni do ostatnich chwil życia.

Honor staje się dziś cechą niemal zapomnianą wśród młodego pokolenia. A szkoda - bo jak trafnie ujął to George Bernard Shaw:

Ideały są jak gwiazdy. Jeśli nawet nie możemy ich osiągać, to należy się według nich orientować.

Budowanie w dziecku orientacji na ideały to jedno z najważniejszych zadań, jakie stoją przed rodzicami. I jedno z najbardziej opłacalnych.

Zdjęcie ilustracyjne / Pixabay.com

Baner790x105 Zakonczenie artykułu WERSJA 4