Jak dbać o zdrowie psychiczne i przygotować się na kryzys?
Zastanawiasz się, jak dbać o zdrowie psychiczne? Poznaj sprawdzone sposoby na poprawę dobrostanu i zapobieganie kryzysom, by właściwie się na nie przygotować i zadbać o przyszłość swoich dzieci.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży staje się jednym z największych wyzwań współczesnego rodzicielstwa — dowiedz się, jak poprzez świadome wychowanie przygotować swoje dziecko na nieuchronne kryzysy i wyposażyć je w narzędzia do radzenia sobie z trudnościami przez całe życie.

Rosnąca skala kryzysów psychicznych wśród młodych
Ostatnie lata przyniosły gwałtowny wzrost kryzysów zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży. W znacznym stopniu przyczyniły się do tego pandemia i wynikająca z niej nauka zdalna. Szereg badań prowadzonych przez Krakowski Instytut Logoterapii oraz przez B. Białecką, A. Gil, A. Bieganowską, D. Pankowską i wielu innych naukowców dokumentuje wzrost zaburzeń depresyjnych, emocjonalnych i zaburzeń zachowania, a także pogorszenie relacji między dziećmi a ich rodzicami.
KIL w „Raporcie z badania ankietowego kondycji psychicznej młodzieży" z 2023 roku wskazuje, że:
zbyt intensywne korzystanie z Internetu, szczególnie wtedy, gdy zaczyna zastępować realne kontakty rówieśnicze, wykazuje związek z takimi zaburzeniami psychicznymi, jak depresja i uzależnienie.
Tomasz Gubała, prezes Fundacji Wspierającej Wychowanie „Archezja", zwraca uwagę, że w przypadku kryzysów psychicznych najczęściej widzimy dopiero ich skutki — uzależnienia czy zachowania ryzykowne. Zajmując się profilaktyką od ponad 25 lat, podkreśla, że pierwszym i najważniejszym czynnikiem chroniącym dzieci jest dobre wychowanie.
Wychowanie czy profilaktyka — gdzie leży różnica?
Tomasz Gubała zadał pytanie o różnicę między profilaktyką a wychowaniem prof. Zbigniewowi Gasiowi — ekspertowi ds. profilaktyki w Ministerstwie Edukacji i autorowi programu wychowawczo-profilaktycznego szkoły. Profesor wyjaśnił to za pomocą wymownego przykładu: jeśli uczymy dziecko pływać, bo chcemy wspierać jego rozwój, dawać mu radość i dbać o zdrowie fizyczne — to je wychowujemy. Jeśli jednak uczymy je pływać, bo boimy się, że utopi się, gdy wpadnie do wody — to jest już profilaktyka.
Prof. Krzysztof Wojcieszek mówi tak, że profilaktyka jest procesem, który uzupełnia braki w wychowaniu.
Gdyby wychowanie było pełne i dobre, profilaktyka nie byłaby potrzebna — podkreśla Gubała. Wychowanie jest bowiem formą treningu, a nie ochrony za wszelką cenę:
Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich kryzysów, które mogą dotknąć dziecko. Mało tego, one na pewno się zdarzą.
Ekspert zaznacza, że kryzysy są niezbędne do zachowania zdrowia psychicznego. Nie powinniśmy usuwać sprzed nosa dzieci trudności, które je wzmacniają — dzięki nim mają okazję potrenować wychodzenie z sytuacji kryzysowych adekwatnych do ich wieku i możliwości.
Logoprofilaktyka — czym jest i na czym polega?
Logoprofilaktyka opiera się na trzech fundamentalnych założeniach. Jak wyjaśnia Tomasz Gubała:
Po pierwsze, że człowiek jest wielowymiarową całością, a po drugie, że obiektywny sens istnieje.
Jeśli rodzice poprowadzą wychowanie swoich dzieci zgodnie z tymi założeniami, dzieci nie będą narażone na zagrożenia przekraczające ich możliwości. W ocenie potencjalnych niebezpieczeństw pomocna jest metoda lejka — obrazująca balans między zaufaniem a kontrolą:
Proszę sobie wyobrazić lejek kuchenny, zwrócony wąskim końcem do dołu. To jest krzywa, wyznaczająca granicę pomiędzy zaufaniem a kontrolą. Ona tak wygląda w idealnym świecie. W świecie realnym to my decydujemy, kiedy rozszerzamy zakres wolności, a kiedy ten zakres wolności ograniczamy kontrolą.
Twórca logoprofilaktyki podkreśla, że balans między wolnością a kontrolą jest niezbędny nie tylko dzieciom, ale też rodzicom i nauczycielom. Zasada jest prosta:
Małe dziecko to mały zakres wolności, a duży zakres kontroli. Dla jego bezpieczeństwa.
Zakres wolności musi jednak systematycznie się rozszerzać wraz z dorastaniem dziecka. Gubała przestrzega, że wielu rodziców nie dokonuje tego przesunięcia we właściwym momencie — nadmiernie chroniąc dzieci, odbiera im szansę na trening samodzielności.
Obowiązki domowe jako fundament dobrostanu
Jednym z praktycznych aspektów dbania o dobrostan psychiczny dzieci są obowiązki domowe. Już badania prowadzone przez Harvard Studies potwierdzają ich bardzo pozytywny wpływ na przyszłość zawodową dzieci oraz wzmacnianie poczucia własnej wartości. Poprzez ich wypełnianie młody człowiek nabywa większego zakresu wolności:
Tu dotykamy dwóch elementów. Musi mieć jakieś obowiązki, żeby mógł się wykazać. Po drugie, rodzic powinien doceniać sytuacje, kiedy młody człowiek obowiązki wypełnia bez proszenia, bez podpowiedzi — i wtedy rozszerza mu zakres wolności.
Gdy dziecko radzi sobie z wypełnianiem swoich zadań, powinno usłyszeć od rodzica konkretną pochwałę i otrzymać namacalny przejaw zaufania — na przykład zgodę na późniejszy powrót do domu. Gubała wyjaśnia znaczenie tego mechanizmu:
W procesie ochrony niezwykle ważne jest to, że dziecko ma poczucie, że spełniło swoje obowiązki, a to znaczy, że dorosło do sytuacji, w której zasługuje na więcej naszego zaufania.
Kryzys jako szansa — inaczej o trudnych momentach
Kryzysy są konieczne — przekonuje Tomasz Gubała, przywołując myśl prof. Kazimierza Dąbrowskiego, twórcy teorii dezintegracji pozytywnej, zwanego polskim Franklem:
Każdy człowiek przeżywa okresy kryzysowe, jakiejś dezintegracji. Sam tego nie lubię, ale bez tego nie rozwijalibyśmy się tak, jak powinniśmy. Pewne sprawy rozsypują się po to, by były poukładane przez nas na wyższym poziomie, znacznie lepiej niż dotychczas.
Gubała ilustruje tę myśl obrazem gąsienicy przeobrażającej się w motyla. Gąsienica rozwija się zamknięta w kokonie, aż do momentu kryzysu, gdy zmieniają się wszystkie jej komórki — i właśnie wtedy następuje przemiana. Prezes „Archezji" komentuje to tak:
To musi być dla niej symbolicznie przerażające, ale bez tego by po prostu zginęła. Kiedy ten kryzys przetrwa, kiedy wytrenuje skrzydła, próbując się wydostać, wylatuje z kokonu piękny motyl. Tak musimy patrzeć na kryzysy. Bez nich nie wiedzielibyśmy, że mamy skrzydła.
To perspektywa, która zmienia sposób myślenia o trudnych momentach w życiu dzieci — i przypomina rodzicom, że ich rolą nie jest eliminowanie wszelkich przeszkód, lecz towarzyszenie dziecku w ich pokonywaniu.
Debaty mamy i taty, 2024. Kampania edukacyjna: logoterapia, na rzecz zapobiegania kryzysom w zakresie zdrowia psychicznego u dzieci i młodzieży, współfinansowana ze środków Wojewody Wielkopolskiego.
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.