Rodzicielstwo to niezwykły dar i ogromna odpowiedzialność - każdego dnia kształtujemy człowieka, który patrzy na świat jeszcze bez ograniczeń i schematów.

Dostajemy w darze małą ludzką istotę, dla której jesteśmy najważniejszymi osobami w życiu. Przychodzi ona na świat z pewnymi predyspozycjami, temperamentem, talentami i słabszymi stronami. Od pierwszego dnia liczy się wszystko: to, co robimy, co mówimy i jak to przekazujemy. Istotna jest mowa ciała, konsekwencja i harmonia między słowami a czynami. Pragniemy wychować dziecko jak najlepiej - na dobrego, mądrego człowieka.

Jednocześnie chcemy mu dać wszystko, co najlepsze: ładne zabawki, komputer, telefon, tablet. Często jednak nie zastanawiamy się nad tym, czy nie zabijamy w naszym malcu kreatywności - zdolności, która jest odpowiedzialna za umiejętność rozwiązywania problemów, radzenie sobie z ograniczeniami i adaptację do zmian. Człowiek kreatywny jest szczęśliwszy, ma wyższe poczucie własnej wartości, a inwencja twórcza pomaga mu osiągać sukcesy.

Czym jest kreatywność?

Kreatywność to zdolność tworzenia nowych rozwiązań, koncepcji, skojarzeń i idei (łacińskie creo znaczy tworzyć). Składa się z trzech kluczowych komponentów: wiedzy, umiejętności twórczego myślenia oraz motywacji. Dzieci, które nie są jeszcze obciążone schematami myśli i zachowań, są naturalnie otwarte na świat i wiedzę - mają więc wrodzone predyspozycje do kreatywnego działania. Zadaniem rodziców jest jej rozwijanie i wspieranie.

Daj dziecku przestrzeń do tworzenia

Najważniejszą zasadą jest zniesienie barier w tworzeniu. Niebo może być zielone, a trawa fioletowa - i to jest w porządku. Najlepszą przestrzenią do kreacji jest pustka, jak pusta kartka papieru. Kolorowanki odbierają dziecku możliwość prawdziwej kreacji, od razu wtłaczając je w gotowe ramy.

Najlepsze zabawki to takie, z których samemu trzeba coś zbudować: klocki, szyszka i patyk, pudełka, koraliki - dosłownie wszystko, poza tym, co zostaje podane na tacy. Kupione ubranka dla lalki nigdy nie zastąpią tych uszytych samodzielnie, a podarowany karmnik nie zastąpi tego wykonanego własnoręcznie. Pozwólmy dzieciom fantazjować i puszczać wodze wyobraźni - nawet wtedy, gdy ich pomysły wydają nam się najbardziej absurdalne.

„Nie da się" - tych słów nie ma w słowniku dziecka

Warto pamiętać, że w naturalnym słowniku dziecka nie istnieje sformułowanie „nie da się". To my, dorośli, jesteśmy ograniczeni nagromadzonymi doświadczeniami i wiedzą. Dzieci tych barier jeszcze nie mają. Doskonale ilustruje to historia Thomasa Edisona, który odkrył żarówkę po ponad jedenastu tysiącach nieudanych prób.

„Młody człowieku, nieprawdą jest, że wykonałem pięć tysięcy nieudanych prób, ale faktem jest, że do tej pory odkryłem pięć tysięcy sposobów, według których to nie działa! Co sprawia, że jestem o pięć tysięcy sposobów bliżej rozwiązania."

Jeśli od małego będziemy uczyć malucha, że ma nieograniczone możliwości działania i realizacji swoich pomysłów, zachowa ten sposób patrzenia na rzeczywistość również w dorosłym życiu. Pozwólmy dziecku na kolejne doświadczenia, na popełnianie błędów i samodzielne ich naprawianie - nie róbmy niczego za dziecko tylko dlatego, że wyjdzie lepiej i szybciej. Dziecko wyręczane to dziecko pozbawione nauki i możliwości wyciągania z niej wniosków. My sami skorzystamy na tym, ucząc się przy okazji cierpliwości i pokory.

Praktyczne sposoby na wspieranie kreatywności

Wspieranie twórczego myślenia nie wymaga specjalnych kursów ani drogich pomocy dydaktycznych. Wystarczy świadome podejście do codziennych chwil spędzanych razem z dzieckiem. Oto, co warto robić:

  • Szukaj z dzieckiem inspiracji w otaczającym świecie.
  • Daj mu się nudzić - nuda skutecznie pobudza kreatywność.
  • Wspieraj pozytywnym przekazem i dopinguj do działania (kto powiedział, że kapa nie może służyć za zasłonę albo obrus?).
  • Pozwalaj na eksperymentowanie i samodzielne odkrywanie.
  • Zadawaj niebanalne pytania, nie oczekując jedynej słusznej odpowiedzi - na przykład: „Czy chmury są smaczne?".
  • Stymuluj wszystkie zmysły - eksperymentuj ze smakami, zapachami, muzyką i obrazem.
  • Czytaj dziecku i zachęcaj je do samodzielnego czytania. Filmy są „gotowcem", który odbiera możliwość wyobrażenia sobie scenerii czy postaci.

Pamiętajmy: kreatywne dziecko to kreatywny dorosły. To inwestycja w całe jego życie, a jednocześnie inwestycja w nasze wzajemne relacje i więzi.

Zdjęcie ilustracyjne / Pixabay.com

banner 750