Na kolonii życie płynie...
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
Wysłać dziecko na kolonię czy nie? To pytanie, które każdego lata zadaje sobie wielu rodziców - i wbrew pozorom odpowiedź nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.
Lato w pełni, pogoda dopisuje i otwiera przed nami wiele możliwości wypoczynku oraz rekreacji. Planujemy wyjścia, wycieczki, wspólny czas z dziećmi i czas przeznaczony specjalnie dla nich. Możliwości jest naprawdę wiele - nawet w mieście podczas wakacji można skorzystać z bogatej oferty zajęć dla najmłodszych, nie wspominając już o obozach, koloniach czy półkoloniach. Zanim jednak wyślemy dziecko na zorganizowany wyjazd, warto zatrzymać się i odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań.
Wszelkie obozy i kolonie mają swoje niezaprzeczalne zalety i mogą pochwalić się naprawdę szeroką, zróżnicowaną ofertą zajęć oraz atrakcji. Pamiętajmy jednak, że nie zawsze to, co nam - dorosłym - wydaje się atrakcyjne, będzie takie dla naszych dzieci. Podobnie, nasze przekonanie, że dziecko jest już wystarczająco duże i gotowe na samodzielny wyjazd, niekoniecznie pokrywa się z tym, co myśli i czuje samo dziecko. Dlatego kluczowe jest, by zastanowić się, czy jest ono naprawdę gotowe na wakacje bez mamy i taty.
Kolonia jako szkoła życia
Kolonie, obóz, a nawet półkolonie to dla dziecka prawdziwa szkoła życia - sprawdzian samodzielności i bagaż ogromnych emocji. Podczas takiego wyjazdu dziecko ma okazję sprawdzić się w pełnieniu ról społecznych, doświadczyć zupełnie nowych uczuć oraz zmierzyć się z sytuacjami, w których musi poradzić sobie zupełnie samodzielnie. My sami najlepiej znamy nasze dzieci i wiemy, jak zachowują się w grupie - ale równie ważne jest, byśmy przyjrzeli się własnemu stylowi wychowania.
Warto uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy przypadkiem nie zabijamy w naszych dzieciach spontaniczności, nadmiernie ograniczamy ich samodzielność i chronimy przed każdym, nawet drobnym zagrożeniem? Takie podejście może sprawić, że dziecko nie będzie w stanie odnaleźć się w grupie rówieśniczej - a w skrajnych przypadkach ta grupa może je po prostu odrzucić. Samoświadomość rodzicielska jest tu równie istotna jak znajomość własnego dziecka.
Drugą kluczową kwestią jest pytanie o motywację wyjazdu - dlaczego właściwie chcemy wysłać dziecko na kolonię? Niestety, zbyt często zdarza się, że odpowiedź uwzględnia przede wszystkim potrzeby rodziców, a nie samego dziecka. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy wyjazd dziecka jest dla dorosłych szansą na spokojny odpoczynek, swobodniejsze chodzenie do pracy, przeprowadzenie remontu czy wyjazd we dwoje. Żaden z tych powodów nie bierze pod uwagę potrzeb dziecka.
Koszty takiej decyzji mogą być wyższe niż zyski - dziecko zmuszone do wyjazdu może przeżyć ogromny stres i poczuć, że jest swego rodzaju przeszkodą na drodze do zadowolenia rodziców. Jeżeli zaś wysyłamy je na kolonię, bo „tam w końcu nauczy się samodzielności", warto najpierw zastanowić się, dlaczego sami tego nie zrobiliśmy. Bo to nie nauczyciele, wychowawcy ani instruktorzy są odpowiedzialni za przygotowanie naszych dzieci do życia - jesteśmy to my sami.
Ahoj, przygodo! Jak wesprzeć dziecko przed wyjazdem
Nawet jeśli dziecko chętnie zapisało się na kolonię, w dniu wyjazdu może towarzyszyć mu lęk, strach i niepewność. Pojawiają się pytania: jacy będą wychowawcy, czy koledzy będą fajni, czy w ogóle da sobie radę? To zupełnie naturalne i nie powinno nas zaskakiwać. Rolą rodzica jest w takiej chwili pokazanie, że wierzymy w możliwości i umiejętności swojego dziecka - i że właśnie dlatego je wysyłamy.
Podczas nagromadzenia trudnych emocji dziecko potrzebuje od nas konkretnego wsparcia. Ma zobaczyć w naszych oczach dumę i autentyczną wiarę w swoje siły - nie łzy i wyznania, jak bardzo się boimy i już tęsknimy. Wsparcie, motywacja i spokój rodzica dodają dziecku skrzydeł, na których wróci z kolonii z pełnym przekonaniem o własnym potencjale i sile.
Pamiętajmy o kilku prostych zasadach na chwilę pożegnania:
- Mów spokojnie i z uśmiechem - twój nastrój udziela się dziecku.
- Wyrażaj wiarę w jego możliwości, nie skupiaj się na obawach.
- Unikaj długich, emocjonalnych pożegnań, które nasilają lęk separacyjny.
- Przypomnij dziecku, że może liczyć na wychowawców, jeśli będzie potrzebowało pomocy.
- Ustalcie sposób kontaktu - wiedza, że może zadzwonić, daje dziecku poczucie bezpieczeństwa.
Wsparcie, motywacja i wiara dodają dziecku skrzydeł, na których wróci z kolonii z pełnym przekonaniem o swoim potencjale i swojej sile. Zatem - ahoj, przygodo! Bawcie się, dzieciaki, dobrze!
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.