Trzy godziny do przyjazdu gości, zapuszczony dom i słoneczna pogoda za oknem - brzmi znajomo? Tak właśnie zaczyna się lekcja o tym, że obowiązki domowe nie biorą wakacji.

Kiedy czas goni, a dom woła o pomoc

Agata Gramacka opisuje sytuację, którą zna niemal każdy rodzic: przez ostatnie dni sprzątanie wypadło z listy zadań, a teraz na przygotowanie domu zostały zaledwie trzy godziny. Łazienka, kuchnia, odkurzanie, przygotowanie łóżek dla gości - i piękna wakacyjna pogoda za oknem, która nie ułatwia mobilizacji.

Rozwiązanie okazało się prostsze, niż mogłoby się wydawać. Autorka spisała wszystkie zadania na kartce i zaprosiła dzieci do wspólnego podziału pracy - kto co zrobi. Mama wzięła kuchnię, syn odkurzanie, córka łazienki, a na koniec wszyscy razem przygotowali łóżka dla gości. Efekt? Po dwóch godzinach można było przybić piątkę i jeszcze zdążyć skorzystać z ładnej pogody.

Dom to wspólna sprawa - jak budować nawyk współodpowiedzialności

Agata Gramacka obowiazki domowe2

Wprowadzenie zwyczaju wykonywania obowiązków domowych przez wszystkich domowników sprawia, że dzieci wzrastają w poczuciu wspólnej odpowiedzialności za dom. Domowe prace stają się dla nich czymś naturalnym - uczą się dbania o porządek stopniowo, przez całe dzieciństwo. Dzięki temu, gdy trzeba szybko posprzątać, podział zadań nie wymaga tłumaczenia od zera: gdzie stoi płyn do szyb, jak umyć umywalkę, co zrobić z praniem.

Łatwo wpaść w schemat, w którym rodzic robi wszystko - bo szybciej, sprawniej i dokładniej. Niestety, taka postawa nie uczy dzieci samodzielności ani nie odciąża rodziców w dłuższej perspektywie. Kluczowe jest poświęcenie czasu na wspólne wykonywanie zadań i - co ważne - pogodzenie się z tym, że efekty początkowo nie będą idealne. To nieuchronny, wartościowy etap nauki.

Sposób podziału obowiązków warto wypracować razem z rodziną, nie narzucać odgórnie. Starszym dzieciom można pozostawić część spraw do samodzielnych uzgodnień:

  • czy chcą pracować razem przy każdym zadaniu, czy podzielić się nimi indywidualnie,
  • czy wolą dyżury tygodniowe, czy system rotacyjny,
  • jak reagować na nieobecność jednego z domowników.

Wakacje zmieniają rytm, ale nie zwalniają z obowiązków

Agata Gramacka obowiazki domowe5

Komplikacje zaczynają się wtedy, gdy wypadamy ze zwykłego rytmu i zaczynają się wakacje. Wypracowane schematy często się wówczas załamują - mniej czasu spędzamy w domu, ale większość codziennych czynności nadal jest do wykonania. Wakacje nie dają nam wolnego od obowiązków, lecz zmieniają jedynie ich postać.

Zasady domowej współpracy warto zabrać ze sobą na rodzinne wyjazdy: kolejka do zmywania naczyń, utrzymanie porządku wokół siebie czy szykowanie posiłków dla całej rodziny. Co ciekawe, dla wielu dzieci jest to jeden z atrakcyjnych elementów wakacyjnej przygody - obowiązki wykonywane w nowych okolicznościach mogą być zaskakujące, a niekiedy wręcz odkrywcze.

Pewnym wyzwaniem bywa wyjazd jednego z członków rodziny, na przykład gdy dziecko jedzie na obóz. Warto wtedy z wyprzedzeniem omówić wspólnie, jak jego obowiązki zostaną przejęte. Najlepiej, jeśli rodzeństwo samo ustali zastępstwo - zamieni się dyżurami lub wypracuje nowy podział na czas wakacyjnych wyjazdów. Ważne, by zadanie potraktowało poważnie i nie zostawiało go niezrobionego.

Nagroda za wytrwałość - historia z hamaka

Angażowanie dzieci w obowiązki domowe to temat niełatwy. Niezależnie od podejścia - nawet jeśli uda się obrócić je w zabawę - prędzej czy później pojawi się niechęć lub bunt. Konsekwencja w przestrzeganiu wspólnych umów jest tu kluczowa. Warto trzymać się wypracowanych zasad i nie wykonywać zadań za dzieci, nawet jeśli oznacza to nieustanne przypominanie, że coś jest do zrobienia.

Autorka doświadczyła tego osobiście, gdy zabrała trójkę dzieci na tygodniowe wakacje - sama, bez męża. Zależało jej, by wyjazd był też prawdziwym wypoczynkiem dla niej. I wtedy wydarzyło się coś niespodziewanego:

Zanim zdążyłam coś powiedzieć w sprawie obowiązków domowych na wyjeździe - dzieci same zaczęły temat. Ustaliły kolejkę na szykowanie posiłków (łącznie z obiadem!) i na zmywanie. Zrobiliśmy zakupy razem, a o porządek w pokoju dbaliśmy wspólnie. Byłam niesamowicie dumna, kiedy widziałam ich krzątających się po hostelowej kuchni i podziwiałam ich samodzielność znad czytanej na hamaku książki! Pomyślałam wtedy, że to nagroda za wytrwałość i konsekwencję w podziale codziennych domowych zadań.

Co więcej, zaskakująco wiele radości wspólne wakacyjne gospodarzenie przyniosło samym dzieciom. Uznały, że był to jeden z lepszych wyjazdów - choć, jak przyznaje autorka, lody i plaża z pewnością też miały wpływ na tę ocenę.


Baner790x105 Zakonczenie artykułu WERSJA 4