Czy rozmawiać z dziećmi o wojnie?
prof. Jakub Isański To dramatyczne pytanie stało się w ostatnich dniach aktualne. Jeszcze niedawno odnosiło się jedynie do historii, teraz jest pytaniem o to co dzieje się za naszą wschodnią granicą.…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
prof. Jakub Isański
To dramatyczne pytanie stało się w ostatnich dniach aktualne. Jeszcze niedawno odnosiło się jedynie do historii, teraz jest pytaniem o to co dzieje się za naszą wschodnią granicą.
Towarzysząca nieodłącznie wojnie ludzka krzywda widoczna jest na fotografiach prasowych i nagrywanych smartfonami filmików. Informacje docierają do nas także wraz z kolejnymi falami uchodźców, wraz z ich niepewnością o los swoich najbliższych pozostałych w regionach walk.
Zapomniane tematy umierania i śmierci
Tematyka umierania i śmierci jest ważną, chociaż w ostatnich latach zapominaną, częścią naszej kultury. Towarzyszące jej obrzędy, zwyczaje związane z żałobą po zmarłych, pozwalały w jakimś sensie poradzić sobie ze smutkiem i poczuciem straty. Rozmowy z najstarszymi krewnymi, pomagały nie tylko zaczerpnąć z ich życiowej mądrości, ale także poznać tragiczne wydarzenia ich dzieciństwa i młodości, które przypadało na czas wojny. Zazwyczaj wspomnienia te kończyły się życzeniem, aby kolejne pokolenia nie musiały doświadczać tej tragedii.
Trzeba rozmawiać z dziećmi o wojnie – ale jak?
Pytanie czy, a raczej - jak, rozmawiać z dziećmi o wojnie wykracza poza wymiar pedagogiczny czy psychologiczny, a staje się komentarzem do naszego dnia codziennego. Uważam, że tak jak w przypadku wielu innych ważnych tematów, to rodzice powinni być dla swoich dzieci źródłem wiedzy i informacji na temat wydarzeń wojennych.
Rozmowy o wojnie można usłyszeć w tramwaju i autobusie, na internetowych portalach. Wypowiadają się na ten temat wszyscy, z całą pewnością więc rozmowy te dotrą do naszych dzieci. Wojna, którą widzimy na urywanych, amatorskich nagraniach dostępnych w Internecie nie jest taka jak w filmach. Z wypowiedzi ludzi, którzy znaleźli się w obszarze działań wojennych widać obawę o swoje bezpieczeństwo, ale i niepewność oraz lęk o najbliższą przyszłość. Naturalną reakcją jest chęć zgromadzenia zapasów jedzenia czy znalezienia bezpiecznego schronienia.
Dostarczyć poczucie bezpieczeństwa i wesprzeć ukraińskich znajomych
Jak w tej sytuacji rozmawiać o tym z dziećmi? Nie będąc psychologiem mogę jedynie powiedzieć, że najważniejsze wydaje mi się dostarczenie dzieciom wsparcia i poczucia bezpieczeństwa, a także informacji o otaczającej nas sytuacji dostosowanej do ich wieku i możliwości percepcyjnych.
Wiele z naszych dzieci uczy się razem ze swoimi rówieśnikami, którzy w ostatnich latach przyjechali do Polski zza wschodniej granicy - także w tym miejscu możemy okazać realne wsparcie i pomoc nie tylko własnym dzieciom, ale i ich kolegom i koleżankom.
I nie ograniczajmy się jedynie do nic nie znaczących lajków i wyrazów internetowego oburzenia. Możemy skontaktować się z którąś z organizacji dostarczających pomoc materialną potrzebującym zarówno na Ukrainie, jak i tu, na miejscu, uchodźcom. Możemy wziąć udział w którejś z manifestacji, albo powiedzieć życzliwe słowo Ukraińcom, których dzisiaj spotkamy w miejscu swojego zamieszkania. Możemy też pracować, nie ulegać panicznym nastrojom rozsiewanym przez niesprawdzone internetowe źródła i pokazać naszym dzieciom odpowiedzialne zachowanie w tych dziwnych czasach.
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.