Z informacji Straży Granicznej wynika, że granicę polsko-ukraińską od 24 lutego tego roku, czyli od ataku Rosji i wybuchu wojny, przekroczyło 4,711 mln obywateli Ukrainy (dane do połowy lipca br.). Większość z nich została w Polsce, ale ukraińscy uchodźcy wojenni przebywają także w innych krajach sąsiednich – w Czechach, na Węgrzech, w Mołdawii, Rumunii i na Słowacji.

65 proc. Ukraińców, którzy wyjechali za granicę z powodu wojny, nie planuje powrotu w najbliższej przyszłości do kraju – wynika z najnowszego sondażu.

Pracują i się uczą

870 meeting 4784909 1280

Zgodnie z ustawą o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terenie tego państwa wprowadzono ścieżkę legalizacji pobytu Ukraińców, którzy po 24 lutego uciekli ze swojej ojczyzny w wyniku rosyjskiej inwazji wojskowej. Mogą oni otrzymać polskie numery PESEL oraz wiele świadczeń, podobnych do tych, które otrzymują obywatele Polski. Ukraińcy – w większości kobiety – podejmują u nas pracę, a dzieci mogą kształcić się w polskich szkołach i uczęszczać do placówek opiekuńczych.

Większość uchodźców nie planuje wracać do domów

„Europejska prawda" opisuje sondaż, z którego wynika, że dwie trzecie uchodźców nie planuje wracać na Ukrainę. W badaniu wzięło udział 4 900 Ukraińców mieszkających obecnie w Polsce, Czechach, na Węgrzech, w Mołdawii, Rumunii i na Słowacji.

65 proc. respondentów planuje pozostać w kraju, w którym obecnie przebywa, a 9 proc. – przenieść się do innego. Głównym czynnikiem, który zachęci ich do powrotu jest ograniczenie działań wojennych.

870 pexels markus spiske 11622833

16 proc. respondentów zadeklarowało, że chce wyjechać na Ukrainę w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, jednak niemal wszyscy – jedynie tymczasowo, aby spotkać się z bliskimi i znajomymi lub załatwić prywatne sprawy.

40 proc. ankietowanych planujących powrót zamierzało wyjechać w ciągu najbliższego miesiąca, podczas gdy pozostali nie byli pewni, kiedy dokładnie wrócą do kraju.

Z badań wynika, że wiele zależy od tego, skąd dana osoba pochodzi. Mieszkańcy Kijowa i zachodnich regionów są znacznie bardziej skłonni do powrotu na Ukrainę niż mieszkańcy wschodnich i północnych regionów kraju.

Ukrainki podejmują pracę w Polsce

870 woman 2759487 1280

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej podało, że ponad 270 tys. uchodźców z Ukrainy podjęło pracę na podstawie nowych, uproszczonych przepisów (dane do połowy lipca br.). Zdecydowaną większość z nich (194 tys.) stanowią kobiety. Najwięcej osób w ostatnich miesiącach znalazło zatrudnienie w województwach: mazowieckim, dolnośląskim, łódzkim i wielkopolskim.

Obywatele Ukrainy pracują głównie w przetwórstwie przemysłowym, transporcie, gospodarce magazynowej oraz w działalności związanej z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi, a także w rolnictwie i budownictwie. Wśród zgłoszeń od pracodawców są również powiadomienia o zatrudnieniu w takich zawodach, jak: lekarz, pielęgniarka, opiekun osoby starszej i pomocniczy personel medyczny.
Specjaliści od rynku pracy podkreślają korzystny wpływ emigrantów na gospodarkę Polski.

Oprac.: wit
Źródło: dorzeczy.pl
Zdjęcia: Pexels.com, Pixabay.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.