Obywatelskie, oddolne polskie inicjatywy pomocowe dla Ukrainy
Witold Tkaczyk Uchodźcy wojenni z Ukrainy, którzy masowo przekroczyli polsko-ukraińską granicę mogli liczyć na pomoc swoich zachodnich sąsiadów. W akcje pomocy włączyli się pojedynczy obywatele,…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Uchodźcy wojenni z Ukrainy, którzy masowo przekroczyli polsko-ukraińską granicę mogli liczyć na pomoc swoich zachodnich sąsiadów. W akcje pomocy włączyli się pojedynczy obywatele, organizacje społeczne, wspólnoty parafialne, samorządy i władze państwowe. Jej skala zadziwiał nas wszystkich.
Rodziny przyjmują uchodżców
Po pierwsze ważna była pomoc humanitarna. Zimą konieczna była ciepła odzież, jedzenie, ciepłe napoje, środki medyczne i dach nad głową. Pierwszą tego rodzaju pomoc otrzymywali uchodźcy już na granicy. Natępnie ważny był ich transport w głąb kraju, do krewnych i znajomych ukraińskich mieszkających już w Polsce, lub do miejc - miast, miasteczek i wsi - gdzie przygotowano dla nich dach nad głową. Ta akcja pomocowa była bardzo szybka i szeroko zakrojona. Reakcja polskiego społeczeńtwa była spontaniczna, a prywatne osoby przyjęły wiele ukraińskich rodzin. Wśród uchodźców najwięcej było kobiet i dzieci. Ich grupa przyjechała m.in. do podpoznańskiego Lusówka w gmninie Tarnowo Podgórne w powiecie poznańskim.
Proboszcz parafii św. Rity z podpoznańskiego Lusówka (woj. wielkopolskie) ksiądz Adam Przewoźny przyjął pod swój dach dwie rodziny uciekinierów z ogarniętego wojną terenu Ukrainy - wśród nich była dwójka dzieci w wieku 3 i 6 lat. Kolejne rodziny zostały przyjęte przez mieszkańców parafii w ich prywatnych domach. Takich rodzin było co najmniej kilkanaście. Prywatne osoby ogłaszały się w mediach społecznościowych, że dysponują miejscami dla uchodźców w swoich domach.
Na terenie parafii zorganizowno spotkanie integracyjne uchodźców, którzy znaleźli schronienie w pomieszczeniach parafii i w okolicznych rodzinach mieszkających w Lusówku, Lusowie, Pokrzywnicy i Sierosławiu.
Na spotkaniu mamy miały okazje się poznać, a dzieci wspólnie pobawić. Do tego rodziny otrzymały informacje o swoich prawach i zestaw wiadomości jakie sprawy oraz gdzie mogą załatwić. Dużo pytań dotyczyło możliwości zapisania dzieci do przedszkola oraz szkoły. Podczas spotkania zostało to omówione i wyjaśnione. W najbliższych placówkach brakowało już miejsc, za to w pobliskim Baranowie zorganizowana została przedszkolna grupa dzieci ukraińskich.
W miarę upływu dni sytuacja uchodźców była coraz bardziej unormowana, gminy uruchamiały centra pomocy, w których dostępna była żywoność, napoje, odzież, środki medyczne i inne najpotrzebniejsze rzeczy - wielu Ukraińców bowiem opuściło swoją ojczyznę w pośpiechu i panice zabierając zaledwie te najpotrzepniejsze rzeczy.
Pomoc dla matek i dzieci na granicy
Innym rodzajem pomocy były akcje instytucji pozarządowych. Jedną z nich zorganizowała fundacja „Mama z mamą" z gminy Tarnowo Podgórne. Lokalna społeczność została zaangażowana do przygotowania paczek z najpotrzebniejszymi przedmiotami i żywnością dla matek i dzieci czekających w długich kolejkach na granicy.
Przygotowanie całej pomocy wymagało sporego wysiłku finansowego i organizacyjnego. Pomysłodawcy akcji wymyślili przygotowanie tzw. worków pomocy - tzn. zestawu najpotrzebiniejszych rzeczy niezbędnych czekającym w kolejkach na granicy mamom i dzieciom. Sama akcja szycia worków też była ewenementem na skalę kraju. Produkty dostarczyły różne firmy, łącznie ze specjalnymi opaskami na rękę, które miały zapobiec gubieniu się dzieci w granicznym zamieszaniu. Do takich sytuacji dochodziło bardzo często. Pomoc finansową zapewnili mieszkańcy gminy oraz zaprzyjaźnieni Polacy z Wielkiej Brytanii.
Do przygotowania worków z pomocą zostali zaangażowani wolontariusze - uczniowie okolicznych szkół. To oni - pod okiem organizatorów - pakowali produkty do uszytych worków. Następnie przy pomocy transportów Caritas worki trafiały na granicę oraz w głąb Ukrainy.
Takie akcje budowały wzajemne relacje Polaków i Ukraińców, ale także przyczyniały się do integracji lokalnych społeczności.
Zdjęcie: Pixabay.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.