Każda wojna prędzej czy później się kończy. Może to być na skutek zwycięstwa jednej ze stron i klęski drugiej, lub w efekcie porozumienia pokojowego, lub zawarcia jakiejś formy rozejmu, który zaledwie będzie przerwą w działaniach wojennych, jednak pauzą bardzo oczekiwaną szczególnie przez cierpiących na skutek wojny cywilów.

Stopka mailowa2

Wojna kiedyś się skończy

Podobnie będzie na Ukrainie. Agresja rosyjska na to państwo trwa już prawie dwa lata, a konflikt pośrednio zaangażował inne kraje wspierające jedną lub drugą stronę.

W momencie zawarcia jakiegoś ukraińsko-rosyjskiego porozumienia w sprawie zawieszenia broni czy innej formy przerwania działań wojennych wyłoni się sprawa odbudowy Ukrainy z wojennych zniszczeń. Nie wiadomo jaką ten proces przybierze formę, choć różne kraje już przygotowują się na taką okoliczność.

Obecnie Ukraina funkcjonuje wyłącznie na skutek międzynarodowej pomocy. Jej gospodarka znacznie się skurczyła, choć de facto wojna toczy się głównie na wschodzie kraju. Niemniej rosyjskie pociski i rakiety trafiają cele (wiele cywilnych) na terenie całe w całym kraju – np. w Kijowie i we Lwowie, blisko granicy z Polską.

Odbudowa za miliardy

Jak oceniają specjaliści kwota potrzebna do podniesienia naszego wschodniego sąsiada ze zniszczeń może sięgać kilkuset miliardów dolarów. Na pewno będą potrzebne inwestycje w infrastrukturę (energetyka, drogi), odbudowa domów, szkół, budynków użyteczności publicznej, zakładów przemysłowych. Jest to naprawdę szeroki zakres zadań, w których realizację zapewne zaangażują się firmy z Europy i USA, a być może także z innych krajów.

W Polsce powstał specjalny urząd, który ma kierować działaniami przygotowującymi grunt pod funkcjonowanie krajowych przedsiębiorstw w procesie odbudowy Ukrainy. W maju 2023 r. powołany został pełnomocnik rządu ds. polsko-ukraińskiej współpracy rozwojowej w randze sekretarza stanu. Do jego zadań należy wspieranie współpracy pomiędzy organami administracji rządowej, agencjami wykonawczymi, zrzeszeniami, izbami gospodarczymi i innymi krajowymi podmiotami zaangażowanymi w polsko-ukraińską współpracę rozwojową, w szczególności w obszarze odbudowy Ukrainy.

Pierwsze dyskusje na temat odbudowy toczyły się na forach ekonomicznych w Karpaczu i Krynicy. Zanim ruszą jakiekolwiek prace muszą być zapewnione warunki prawne, opracowany system ubezpieczeń, mechanizmy gwarancji, które obniżają ryzyko wejścia na rynek ukraiński dla prywatnych przedsiębiorców.

Ukraina musi się zreformować

Także strona ukraińska będzie musiała dokonać niezbędnych reform w zakresie prawa zamówień publicznych, a także systemu prawnego, aby zapewnić transparentność procedur. Niestety skala korupcji obserwowana na Ukrainie jest nadal znaczna, a obecny prezydent, który jest niewątpliwie bohaterem walki Ukraińców o zachowanie niepodległości, nie zrealizował swoich obietnic wyborczych w tej drażliwej kwestii.

Tym ciekawiej brzmią opinie Przewodniczącej Komisji Europejskiej, która stwierdziła, jakoby Ukraina jakoby wypełniła już 90 proc. zaleceń na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej.

Przewiduje się, że w momencie rozpoczęcia odbudowy Ukrainy najlepszą pozycję startową będą miały te firmy, które już wcześniej znajdą się na rynku ukraińskim i będą wiedziały, jak odnaleźć się w realiach ukraińskiej gospodarki i sytemu prawnego.

Zaangażowanie państw Zachodu, a także międzynarodowych instytucji finansowych w odbudowę Ukrainy nie może być zdominowane przez udzielanie pożyczek, bo to będzie zwiększało ukraiński dług publiczny, który już niedługo może przekroczyć 90 proc. PKB.

Co mogą zdziałać polskie firmy

W przypadku Polski ważne mogą się okazać działania w sferze budownictwa, energetyki, transportu, infrastruktury drogowej i kolejowej, logistyki, wyposażenia firm, przetwórstwa rolniczego i innych.

Trzeba zauważyć, że w dziedzinie rolnictwa i transportu trwa obecnie spór między przedsiębiorstwami z Polski i Ukrainy, dotyczący m.in. importu i tranzytu zbóż, swobodnego przewozu towarów z Ukrainy do krajów UE. Zagadnienia te reguluje zarówno prawo europejskie jak i polskie, stąd w ostatnim czasie wokół tych problemów narosło wiele zamieszania i z trudem są one rozwiązywane.

Oczywiście chętnych do działań biznesowych na terenie Ukrainy jest wielu. Na pewno zainteresowane są takim działaniami duże gospodarki Niemiec i Francji, które odczuwają już skutki braku tanich rosyjskich paliw i surowców. Także Amerykanie, udzielający obecnie Ukrainie największej pomocy wojskowej, są zainteresowaniu w odbudowywaniu tego kraju po wojnie. W tym kontekście o zamówienia dla polskich przedsiębiorstw nie będzie tak łatwo. Niemniej w wielu obszarach istnieje możliwość współpracy, zawiązywania wspólnych struktur biznesowych i realizacji przedsięwzięć, byle tylko dobrze wszystko zaplanować i rozegrać.

W interesach liczą się bowiem nie tylko twarde warunki, ale też umiejętność znalezienia się w zastanej sytuacji. Wydaje się, że akurat przedsiębiorcom z Polski, którzy przeszli niełatwą drogę krajowej transformacji gospodarczej, łatwiej będzie poruszać się w meandrach postkomunistycznej i oligarchicznej gospodarki ukraińskiej, niż biznesmenom z zachodniej części Europy i USA.

Zdjęcie: Pixabay.com

Stopka mailowa2