Agresja Rosji na Ukrainę trwa już nieomal dwa lata. Koszty tej wojny są ogromne – śmierć, zbrodnie wojenne, cierpienia ludności cywilnej, gospodarcza zapaść Ukrainy, konflikty, destabilizacja międzynarodowego porządku i to nie tylko w Europie. Ukraińcy skutecznie bronią swojej niepodległości, otrzymując przy tym pomoc od innych krajów, w tym dużą pomoc humanitarną i wojskową z Polski.

Stopka mailowa2

Otwarte granice i serca

Jak dobrze pamiętamy od pierwszych dni wojny do Polski napłynęły rzesze uchodźców wojennych z zaatakowanej przez Rosjan Ukrainy. Polska zdecydowała o tym, by granice z Ukrainą pozostały otwarte, tak by setki tysięcy – głównie kobiet, dzieci i osób starszych – mogły schronić się przed rosyjskimi bombami. W naszym kraju otrzymali oni pomoc humanitarną, początkowo organizowaną spontaniczne przez prywatne osoby, organizacje społeczne, władze samorządowe, z czasem wsparte przesz prawno-organizacyjne działania państwa polskiego.

Do Polski trafiło w sumie kilka milionów uchodźców z Ukrainy, z których większość albo wyjechała dalej na zachód, albo – po stabilizacji frontu na wschodzie Ukrainy – wróciła do swojej ojczyzny. W Polsce pozostało ok. 1,5 mln obywateli Ukrainy.

Należało zagwarantować im przede wszystkim zakwaterowanie, wyżywienie i odzież oraz podstawowe środki przetrwania takie jak np. leki, pomoc medyczna, wsparcie opieki nad dziećmi.

Edukacja ukraińskiej młodzieży, polski rynek pracy

Do polskich szkół trafiło tysiące dzieci i młodzieży ukraińskiej, która dość dobrze się tu zaaklimatyzowała, o czym świadczy bardzo mała ilość jakichś poważniejszych konfliktów, bo zapewne te o mniejszym kalibrze były i są, jednak, jak się okazuje, wydają się być w porę rozładowywanie i rozwiązywane. Poza tym ukraińska młodzież otrzymała możliwość nauki zdalnej prowadzonej przez nauczycieli pozostałych na Ukrainie.

Na polskim rynku pracy zatrudnienie zyskało kilkaset tysięcy Ukraińców, którzy wypełnili niedobory kadrowe wielu firm, zasilając przy tym system ubezpieczeniowy naszego kraju.

Władze Polski umożliwiły też uchodźcom wojennym z Ukrainy szeroki dostęp do opieki medycznej oraz świadczeń socjalnych – takich samych jakie przysługują obywatelom polskim. Ukraińcy otrzymali własne numery PESEL, które znaczenie ułatwiły im funkcjonowanie w Polsce.

Koszty pomocy humanitarnej

Należy też zauważyć, że w Polsce nie powstały typowe w takich sytuacjach – masowego napływu uchodźców – tzw. obozy przejściowe. Sami obywatele, samorządy i struktury państwa zdołały rozlokować wszystkich w domach, hotelach, ośrodkach wypoczynkowych i in.

Polska uzyskała z Unii Europejskiej kilkaset mln euro tytułem rekompensaty za pomoc uchodźcom ukraińskim opuszczającym terytorium Ukrainy z powodu trwającej wojny. Tymczasem wydatki polskiego budżetu z tego tytułu wyniosły kilka miliardów złotych.

Ukraińcy w wielu przypadkach po opuszczeniu Ukrainy nie pozostają w Polsce, a jadą dalej na zachód. Tam otrzymują głównie pomoc socjalną, korzystniejsza w przeliczweniu niż w Polsce - stąd nie dziwią takie decyzje. Państwa zachodniej części UE nie zdecydowały się, poza pomocą socjalną, na szersze udogodnienia dla obywateli Ukrainy, którzy do nich napływają. Pojawiły się natomiast informacje, że np. w Niemczech brakuje miejsc zakwaterowania dla uchodźców.

Pomoc wojskowa – jaka i od kogo

Osobną kwestią jest pomoc wojskowa. Nie jest tajemnicą, że największą udzielają Ukrainie USA. Polska oraz inne kraje UE przekazały stopniowo siłom zbrojnym Ukrainy starszy sprzęt wojskowy, w tym – kraje dawnego Układu Warszawskiego – obecny jeszcze w ich armiach sprzęt posowiecki.

Przekazywanie sprzętu wojskowego z krajów UE i USA odbywało się stopniowo. Polska naciskała na inne kraje, by przekazywany był także sprzęt ciężki – czołgi i samoloty, na co początkowo inne kraje UE (głownie Niemcy - słynna sprawa 5 tys. hełmów) się nie zgadzały. Jednak z czasem w ramach NATO (które pozwalało swoim członkom na indywidualne decyzje w tej sprawie) sytuacja się zmieniła. Do tego pozostaje też problem dostaw amunicji, której zarówno kraje UE jak i USA produkują za mało w stosunku do potrzeb Ukrainy.

Jednym z europejskich liderów pomocy militarnej Ukrainie jest – obok Polski – Wielka Brytania. To ona przekazała wojsku ukraińskiemu specjalne pociski dalekiego zasięgu. Mimo szumnych deklaracji i wielkiej akcji PR, Niemcy są liderami w obietnicach, natomiast w realnej sferze pozostają w tyle z wojskową pomocą Ukrainie, co wcześniej mogło mieć związek z nadzieją polityków niemieckich na utrzymanie dobrych relacji z Rosją. Podobne były w tym względzie oczekiwania Francji. Obecnie jednak sytuacja uległa dość poważniej zmianie.

Sytuacja taka – czyli duża determinacja Polski i krajów tzw. wschodniej flanki NATO oraz wstrzemięźliwość w tej kwestii krajów UE położonych bardziej na zachód – jest poniekąd zrozumiała, ponieważ to kraje położone bliżej Rosji i mające z nią granicę są o wiele bardziej i bezpośrednio narażone na rosyjska agresję w przypadku, kiedy Ukraina nie będzie w tanie się obronić.

Co istotne – to właśnie Polska jest głównym miejscem, w którym wszelka płynąca na Ukrainę pomoc wojskowa jest gromadzona i stąd trafia do naszego wschodniego sąsiada. Jesteśmy więc najważniejszym tzw. hubem, czyli centralnym punktem dla zbierania, sortowania, przeładunku i dystrybucji towarów dla Ukrainy.

Jak widać Polska jest cały czas – mimo różnych trudności, które z czasem pojawiły się w relacjach polsko-ukraińskich (zboże, transport, kwestie historyczne i częściowo polityczne) – w czołówce krajów wspierających Ukrainę humanitarnie i militarnie. Wynika to zarówno z pobudek cywilizacyjnych jak i geopolitycznych. Utrzymanie niepodległej i niezależnej od Rosji Ukrainy jest jednym z najważniejszych strategicznych i politycznych celów polskiej racji stanu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Stopka mailowa2

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.