Zespół stresu pourazowego (PTSD – Post Traumatic Stres Disorder) to zaburzenie psychiatryczne, mogące wystąpić u osób, które doświadczyły osobiście lub były świadkiem jakiegoś traumatycznego wydarzenia. Typowe traumatyczne wydarzenia mogą obejmować takie sytuacje życiowe jak np. śmierć, wypadek, choroba, przemoc fizyczna lub seksualna, klęski żywiołowe, ataki terrorystyczne czy wojny.

Stopka mailowa2

W czasach I wojny światowej PTSD nazywane było „szokiem pociskowym", natomiast po II wojnie światowej określano je mianem „zmęczenia bojowego". Jednakże zaburzenie to występuje nie tylko u weteranów wojennych i warto wiedzieć, że może wystąpić u każdego z nas. Szacuje się, że w ciągu całego życia PTSD zostanie zdiagnozowany u jednej na 11 osób, co oznacza, że nie jest ono wcale tak rzadko spotykanym zjawiskiem.

Dokoła morze ognia

Ludzie, którzy doświadczyli traumatycznego doświadczenia odczuwają trudne emocje z tym związane - dręczą ich myśli oraz wspomnienia. Jeżeli trwają one długo i nie słabną, a wręcz przeciwnie, nawet ulegają nasileniu i mają wpływ na codzienne życie i funkcjonowanie jednostki, mówimy o zespole stresu pourazowego.

Wspomniałam wcześniej, że jednym z czynników ryzyka jest między innymi doświadczenie wojny, która od wielu miesięcy toczy się za granicami naszego kraju. Czynnie biorą w niej udział żołnierze i oni także narażeni są na wstąpienie tegoż zaburzenia. Jednak w tej trudnej sytuacji nie możemy zapominać o dzieciach – ofiarach wojny i wszystkiego tego, co wojna ze sobą niesie. Od momentu wybuchu wojny do naszego kraju przybyły miliony matek z dziećmi, które pozostały w naszym kraju i próbują poskładać na nowo swoje życie i ułożyć je sobie poza Ukrainą.

Dzieci pamiętają

Dzieci chodzą do szkoły, większość z nich już świetnie mówi w języku polskim, ma kolegów i koleżanki, bawią się, uczą, śmieją i po prostu żyją. Czasami patrząc z boku może wydawać się nam, że te dzieci już nawet nie pamiętają dlaczego znalazły się w Polsce i że nie myślą o wojnie, rannych i zabitych w swoim kraju.

No cóż, pozory mogą bardzo mylić. Znam dzieci, które przeżyły bombardowanie własnego domu, widziały jak po ostrzale autobusu wybita szyba ucina głowę współpasażera, których ojciec został ciężko ranny i takie, których ojciec jest nadal na froncie i czasami nie ma z nim kontaktu kilka, kilkanaście dni. One też się śmieją, rozrabiają i bawią się.
Ale kiedy przyjrzymy się tym zabawom, to zobaczymy małą dziewczynkę ze zbudowanym z klocków karabinem mierzącą w głowę kolegi, a na każdym rysunku odnajdziemy ukraińską flagę. Dookoła śmierć, walka i zniszczenie. A to wszystko zostaje w głowach tych małych dzieci, powodując strach i niepewność – bo skoro raz przydarzyło nam się coś tak strasznego, to jaka jest gwarancja, że więcej się nie powtórzy?

Brutalna prawda o wojnie

Dlatego też uchodźcy mogą doświadczać uporczywych i nawracających wspomnień, nierzadko występują koszmary senne, wyczerpanie fizyczne i psychiczne, a także zaburzenia percepcji (tzw. flashbacki), czyli działanie lub odczuwanie takich emocji, jakby traumatyczne wydarzenie znowu miało miejsce. Z drugiej strony dzieci mogą stać się wyobcowane, nerwowe, wybuchowe, nadmiernie czujne, mogą mieć ograniczony zakres odczuwania emocji i trudności z koncentracją, a także za wszelką cenę mogą starać się unikać rozmów na temat wojny, włącznie z tym, że nie są w stanie przypomnieć sobie czegokolwiek co było związane z silnym stresorem. W ich przypadku diagnoza nie jest łatwa, bo czasami także matki cierpią na PTSD i nie są w stanie skupić się na podstawowej opiece nad dzieckiem, a co dopiero na obserwacji jego samopoczucia i zmian w zachowaniu.

Taka jest wojna, prawdziwa i brutalna w swej naturze. Dlatego warto mieć szerzej otwarte oczy, jeśli mamy do czynienia z dziećmi uciekającymi przed wojennym okrucieństwem, bo w ich przypadku nie wszystko musi być tak czarno-białe jak nam się wydaje. W gąszczu krnąbrnych dzieciaków może znaleźć się także to, które w środku niewyobrażanie cierpi, a bez pomocy i wsparcia to cierpienie wpłynie na ich dalsze życie i funkcjonowanie.

TEKST DOSTĘPNY TAKŻE W JĘZYKU UKRAIŃSKIM

Zdjęcie: AK

Stopka mailowa2

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.