Otaczająca nas codzienność bywa różna. Każdy dzień przynosi nowe sytuacje, zdarzenia i emocje z nimi związane. Czasami działają one na nas jak motywatory i pozwalają nabrać rozpędu do działania, a innym razem powodują tak duży stres, który uniemożliwia zrobienie czegokolwiek.

Stopka mailowa2

Jako ludzie dorośli, z mniejszym bądź większym skutkiem, potrafimy sobie ze stresem radzić, albo przynajmniej opanować go na tyle, aby umożliwił nam wykonywania codziennych czynności. Jednak musimy pamiętać, że stres towarzyszy także naszym dzieciom (nawet tym najmłodszym!), tyle, że one nie są wyposażone w narzędzia i umiejętności pozwalające na radzenie sobie z tym zjawiskiem.

Więcej spokoju i nadziei

Dorosłym czasami wydaje się, że życie dziecka obfituje jedynie w sielankę, ponieważ nie ma ono zbyt wielu obowiązków i nie musi martwić się codziennością. Otóż prawda jest taka, że dzieci widzą i rozumieją znacznie więcej aniżeli nam się wydaje i przeżywają bardzo silne emocje związane z codziennością, która szczególnie teraz dostarcza wielu stresorów.

870 preschooler 482688 1280

Wojna nie dotyczy dzieci, może ktoś powiedzieć. Owszem, nie rozumieją wszystkich zawirowań wojny i szczegółów konfliktu, jednak mają świadomość tego, co dzieje się na świecie i przeżywają swoje własne emocje z tym związane. Do nich też zagląda widmo wojny realnej i nasza rola w tym, aby stres związany z otaczającą dziecko wojenną rzeczywistością nie przerodził się w paniczny strach i lęk. Nie pozostawiajmy dzieci z tym tematem samym sobie. Rozmawiajmy o tym, co od ponad roku dzieje się tuż za naszą granicą, o pomocy militarnej, humanitarnej, o zawieranych sojuszach i ich konsekwencjach. Wydaje się to abstrakcyjne? Zapewniam, że dzieci są w stanie wiele zrozumieć, a kiedy otrzymują rzetelne informacje i wytłumaczenie sensu podejmowanych decyzji politycznych, to tak, jakby otrzymały w prezencie więcej spokoju i nadziei, że niesiona pomoc przyniesie rezultaty.

Obserwujmy i bądźmy uważni

Do rozmowy z dzieckiem należy się przygotować, poznając jego potrzeby, lęki, obawy i emocje, ale także samemu będąc wtedy opanowanym i spokojnym, bo dzieci niezależnie od wieku, przejmują nasze stany emocjonalne. Dajmy im prawo do przeżywania, ale przede wszystkim do mówienia. Nie należy tłumić obaw słowami: „nie przejmuj się", „ wojna to nie sprawa dla dzieci", itp.

870 pexels artem podrez 6941449

Może też okazać się, że dziecko po prostu nie potrafi powiedzieć o tym, co czuje, a nam wydaje się, że nie przeżywa i, co za tym idzie, nie potrzebuje rozmów. Jednakże stres pojawia się u nich w postaci zmiany zachowania – dziecko może stać się bardziej marudne, nadpobudliwe, ospałe. Mogą wystąpić ostre wahania nastrojów i zachowania ryzykowne u starszych, a u młodszych zachowania regresywne czy nawet moczenie nocne. Pamiętajmy, że to naszą rolą jest odkryć, co przeżywa dziecko, a nie jego rolą jest rzetelne opowiadania nam o jego stanach emocjonalnych. Najważniejsza w tych sytuacjach jest rozmowa adekwatne do wieku, pełna zrozumienia, ale też kompetentnej wiedzy. Obserwujmy, bądźmy uważni na dziecko i niczego nie zakładajmy z góry, uznając, że lepiej wiemy, co ono czuje. Nawet jeśli dziecko nic nie mówi i wydaje się spokojne, nie mamy pewności czy w środku, nie wybucha w nim wulkan lęku i niepewności jutra. Może po prostu nie ma z kim o tym porozmawiać?

Stres związany z trwającą wojną może być paraliżujący, szczególnie, że dzieci również namacalnie doświadczają jej skutków mając w klasach nowych uczniów z Ukrainy. Bądźmy przy nich, nie bójmy się rozmów, ale też angażujmy dzieci w akcje społeczne na rzecz ich ukraińskich rówieśników. Czynienie dobra będzie miało w tej sytuacji podwójny wymiar. I, co najważniejsze, nigdy nie zapominajmy, że dziecko, niezależnie od wieku, musi mieć poczucie, że jego emocje są dla nas ważne. Już sama ta świadomość redukuje poziom stresu, bo mały człowiek wie, że nie jest sam.

TEKST DOSTĘPNY TAKŻE W JĘZYKU UKRAIŃSKIM

Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

Stopka mailowa2

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.