Smartfon w dłoni rodzica może wyrządzić dziecku więcej szkody, niż nam się wydaje - i nie jest to wcale przesada, lecz wniosek płynący z coraz liczniejszych badań naukowych.

Czym jest phubbing? Telefon ważniejszy niż rozmówca

Smartfony stały się nieodłącznym elementem życia codziennego. Wpatrzeni w ekran sprawdzamy wiadomości, powiadomienia, pogodę i zapisujemy ważne daty - często zupełnie zapominając, że w tym samym czasie ktoś czeka na naszą uwagę. Nieustanne korzystanie z telefonu, nawet w sytuacjach społecznych, obniża poczucie satysfakcji z relacji i pogarsza jakość komunikacji międzyludzkiej. Sytuacja, w której interakcje społeczne schodzą na dalszy plan, a ważniejszy staje się ekran, określana jest mianem phubbingu.

Samo słowo phubbing powstało z połączenia dwóch angielskich wyrazów: phone (telefon) oraz snubbing (lekceważenie). Oznacza więc zachowanie, w którym ktoś jest tak pochłonięty swoim telefonem, że ignoruje drugą osobę. Skala zjawiska jest zatrważająca - liczne badania pokazały, że 90% osób korzystało z telefonu podczas relacji społecznych, a ponad połowa dorosłych przyznała, że sięga po smartfon nawet podczas romantycznych chwil z partnerem.

Coraz częściej mówi się o konsekwencjach phubbingu w relacji rodzic–dziecko. Phubbing rodzicielski to sytuacja, gdy dorosły wpatruje się w telefon, a dziecko staje się osobą lekceważoną. Doświadcza tego rosnąca liczba dzieci w każdym wieku i w wielu ważnych dla nich momentach. Naukowcy z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przeprowadzili badanie z udziałem 180 młodych ludzi w wieku 14–20 lat, którego wyniki jednoznacznie pokazały, że phubbing rodzicielski negatywnie wpływa na sposób korzystania z telefonu przez dzieci, pogarsza ich samopoczucie, destabilizuje emocje i wzmaga poczucie osamotnienia.

Emocjonalne konsekwencje dla dziecka

Wyobraźmy sobie, że w pracy dostaliśmy awans albo cały dzień obfitował w trudne chwile. Wchodząc do domu, chcemy podzielić się tym z najbliższą osobą - tymczasem ona, wpatrzona w telefon, kiwa tylko głową i od czasu do czasu pomrukuje „mhm". Nawet dorosłemu trudno przejść obok takiego zachowania obojętnie, a co dopiero dziecku. Dziecko nie ma w sobie dość siły sprawczej, by powiedzieć wprost, że chce być teraz wysłuchane.

W takiej sytuacji maluch czuje się lekceważony i odrzucony przez osobę najbliższą. Potrzeba bycia ważnym dla mamy i taty zostaje w jednej chwili storpedowana przez poczucie bycia zaniedbanym. Rodzic maksymalnie skupiony na telefonie przejawia niską wrażliwość na sygnały płynące od dziecka i przestaje zaspokajać jego podstawowe potrzeby - poczucia bezpieczeństwa i bycia ważnym.

Z czasem dziecko zaczyna wyciągać bolesne wnioski: skoro najbliższa osoba ignoruje to, co chce przekazać, znaczy, że nie ma w nim nic ciekawego ani istotnego. Takie przekonanie skutkuje niską samooceną, obniżeniem nastroju i stopniową alienacją. To poważne zagrożenie dla prawidłowego rozwoju emocjonalnego, którego nie należy bagatelizować.

Phubbing uczy złych nawyków - dzieci obserwują rodziców

Kolejnym niebezpiecznym skutkiem phubbingu rodzicielskiego jest kształtowanie u dzieci nieprawidłowych wzorców korzystania z technologii. Dzieci uczą się przez obserwację - widok rodzica przyklejonego do telefonu będzie skutkował powielaniem tego zachowania, a w konsekwencji może prowadzić do uzależnienia od smartfonów i nowych mediów. Brak bezpośrednich interakcji sprawia, że dziecko szuka w telefonie tego, czego nie znalazło u rodziców.

Phubbing stał się tak powszechny, że bywa bagatelizowany przez dorosłych - choć zaprzecza fundamentalnym potrzebom przynależności, mającym kluczowy wpływ na rozwój dzieci. Jeśli czas spędzany przy urządzeniach znacząco się wydłuża i pojawia się przymus nieustannego scrollowania, warto zatrzymać się i zastanowić, co sobie w ten sposób rekompensujemy. Istnieje bowiem duże ryzyko, że dziecko przejmie od nas ten sposób funkcjonowania.

Świat wirtualny nie może stać się alternatywą dla realnego. Warto zadbać o wspólny czas bez urządzeń elektronicznych - oto kilka prostych pomysłów:

  • spacery bez fotografowania na potrzeby mediów społecznościowych
  • gra w piłkę lub jazda na rowerze
  • wspólne gry planszowe
  • gotowanie lub pieczenie razem z dzieckiem
  • czytanie książek na głos

Tego rodzaju aktywności są szansą na budowanie relacji opartych na prawdziwym zaangażowaniu, bliskości i uważności. Dają dziecku coś bezcennego: przekonanie, że jest najważniejsze i zawsze może liczyć na rodzica - bez smartfonu w dłoni.

Czytaj także: