Czy można się dobrze przygotować na wypadek katastrofy i wojny? Kim są prepersi?
Prepersi (ang. preppers) to osoby, które zawczasu przygotowują się na wypadek dużych awarii, katastrof, klęsk żywiołowych, a nawet wojny, gromadząc niezbędne do przetrwania środki i ucząc się…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Prepersi (ang. preppers) to osoby, które zawczasu przygotowują się na wypadek dużych awarii, katastrof, klęsk żywiołowych, a nawet wojny, gromadząc niezbędne do przetrwania środki i ucząc się reagować w sytuacji kryzysowej i egzystować w skrajnie niekorzystnych warunkach. Dotąd uważani byli za ludzi ogarniętych przynajmniej lekką obsesją, dziś – wobec przebytej pandemii i wojny na Ukrainie oraz gróźb Rosji, że może zaatakować inne kraje, włącznie z użyciem broni jądrowej – zaczyna się ich postrzegać zupełnie inaczej. Warto omówić przynajmniej część z opisanych tu zagadnień w gronie rodzinnym. Przygotowanie mentalne i praktyczne pozwoli nam - w razie czego - uniknąć wielu przykrych niespodzianek i przetrwać.
Preppering i survival – naucz się radzić sobie sam
Zjawisko prepperingu (przygotowania się do przetrwania na wypadek katastrofy i wojny), znane jest na świecie od lat. Ocenia się, że w USA jest ok. 2 mln prepersów, w Polsce ok. 20 tys. Osoby takie, wcześniej traktowane często z uśmiechem i pobłażaniem, obecnie zyskują opinię odpowiedzialnych za siebie i swoją rodzinę.
Korzeni prepperingu na pewno można szukać we wcześniejszym już survivalu (w języku ang. survival oznacza sztukę przetrwania), czyli umiejętności poradzenia sobie w ekstremalnych warunkach (na ogół terenowych, klimatycznych, itp.), czyli raczej w warunkach pokoju, niż wojny. Survivalowcy kładą nacisk na umiejętności praktyczne, ale też na wiedzę z zakresu psychologii, fizjologii, medycyny i ratownictwa, botaniki, fizyki i chemii, geografii, meteorologii, traperki i in. Sam survival przybiera też czasem formę towarzyskiej aktywności, kiedy grupa znajomych postanawia wyruszyć na trudniejszą, turystyczna wędrówkę, w niedostępne lub słabo zaludnione tereny.
Przygotowani na koniec świata
W przypadku prepperingu chodzi bardziej o to, by wiedzieć jak zachować się w sytuacji kryzysowej i mieć przygotowane podstawowe produkty i sprzęt pomocny w przetrwaniu takiej sytuacji. Warto też umieć posługiwać się bronią i znać techniki samoobrony. Trzeba być przede wszystkim świadomym zagrożeń i znać swoje możliwości.
Jak mówią krajowi specjaliści od prepperingu, jego polski wariant nieco różni się od np. amerykańskiego, gdzie przygotowuje się masę zapasów (żywność, paliwo, broń) oraz bunkier, lub ziemiankę, w której można się schronić. Choć w obliczu ostatnio występujących zagrożeń, z konfliktem zbrojnym włącznie, przygotowanie bezpiecznego schronienia i odpowiednich zapasów wydaje się jak najbardziej celowe.
Po pierwsze zadbać o bezpieczeństwo
Podkreślają też, że tak naprawdę nie da się przygotować na wypadek wybuchu wojny. Już prędzej na pandemię i kwarantannę, kryzys finansowy, utratę pracy, zamieszki i ewakuację.
Ich działania mają bardziej na celu podniesienie bezpieczeństwa własnego i rodziny. A zaczynają się już od pewnych wydawałoby się, zupełnie zwyczajnych działań – np. przygotowaniu zapasów, wyboru samochodu, szkoły dla dzieci, miejsca zamieszkania, zakupu narzędzi, zdobywaniu praktycznych umiejętności.
Część tych umiejętności jest nauczana w szkole w ramach przedmiotu Edukacja dla bezpieczeństwa, który od nowego roku szkolnego 2022/23 ma być wzbogacony o zajęcia z zakresu obronności (np. kursy strzelania). Zakres nauczania EDB obejmuje szeroko pojętą obronę cywilną, metody ochrony przed różnorakimi zagrożeniami i przygotowanie do postępowania w razie katastrof. Uczniowie są szkoleni z udzielania pierwszej pomocy. Można zatem stwierdzić, że jest to przedmiot uczący właśnie preperingu.
Nie da się wszystkiego przewidzieć, ale można ustalić skuteczny plan
Nie da się do końca przewidzieć, w jakiej kryzysowej sytuacji możemy się znaleźć. Natomiast pewne zagrożenia można sobie wyobrazić i przygotować plan działania dla siebie, rodziny, nawet krewnych. Mogą to być zamieszki, akty terroru albo klęska żywiołowa.
Warto opracować i omówić plan działania awaryjnego, w takich sytuacjach. Np. wyznaczyć dla rodziny i bliskich punkt zbiórki, formy kontaktu, sposoby i środki transportu, wyznaczyć dla każdego zadania, by wiedział, jak ma się zachować i co robić. To z pewnością pozwoli ograniczyć chaos i ułatwi odnalezienie się w przewidywanym zamieszaniu i panice.
Oczywiście najlepiej jest przećwiczyć elementy planu awaryjnego „na żywo". Oprócz oswojenia się z nową sytuacją, takie ćwiczenie pozwala zapamiętać zachowania, umożliwia tez skorygowanie ewentualnych usterek planu.
Poznaj i rozwiń swoje umiejętności
Jak mówią prepersi – każdy powinien przeanalizować swoje umiejętności i podszkolić te, w których nie czuje się pewny, ma braki. Podstawą jest szukanie i budowanie schronienia, rozpalanie ognia, pozyskiwanie wody i jedzenia oraz sposoby na obronę czy zabezpieczenie siebie. Lista umiejętności może być bardzo długa, zaczynając od tych podstawowych, można z czasem rozwijać kolejne.
Zapasy i rzeczy podręczne
Jeśli chodzi o gromadzenie zapasów na wypadek katastrofy, to należy mieć zestaw podstawowych artykułów żywnościowych na okres ok. 2-3 tygodni. Chodzi tu o tzw. żelazne racje suchych materiałów sypkich, zapraw, konserw, kasz, makarony i oczywiście napojów, przede wszystkim wody pitnej. Muszą mieć odległe daty ważności, stąd takie zapasy co jakiś okres należy po prostu wymienić. Do tego mogą dochodzić artykuły mniej trwałe: płatki śniadaniowe, bakalie czy nawet słodycze.
Z rzeczy niezbędnych do przetrwania poza żywnością i piciem należy zaopatrzyć się w takie jak: źródło ognia, światła, linę, ostrze, schowek na dokumenty. Istnieją specjalne podręczne torby „ucieczkowa", których zawartość ma zapewnić środki na przeżycie kilku dni. Praktycy sugerują posiadanie tzw. nerki, w której znajdzie się miejsce na dobry multitool, portfel, mały scyzoryk, kartkę z numerami telefonów, minimalną apteczkę z maseczką do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, rękawiczkami i plastrami. Niezbędnym elementem jest też smartfon z naładowaną baterią.
Predyspozycje do bycia prepersem
Prepersi często postrzegani są jako osoby niezależne, pracowite, zaradne, łatwo się nie poddające i nie ulegające konsumpcjonizmowi. Nie powinny na pewno być egoistami, fanatykami oraz ludźmi, którym brakuje wyrozumiałości. Powierzchowność, krótkowzroczność, chodzenie na łatwiznę, działanie impulsywnie, pochopne czy uważanie się za nieomylnego – też wyklucza takiego osobnika z grona prepersów.
Nigdy nie można przygotować się na każdą ewentualność, ale gromadzona wiedza sprawia, iż stajemy się silniejsi i wiemy, jak reagować w trudnych sytuacjach. Tam, gdzie inni zaczynają panikować, prepersi potrafią szybko zanalizować sytuację i dobrać najlepsze rozwiązanie. Lepiej być przygotowanym na coś, co miałoby się nie wydarzyć – twierdzą - niż znaleźć się w sytuacji, w której zabrakłoby nam podstawowych rzeczy do uratowania sobie lub komuś innemu życia.
Oprac.: wit
Źródło: interia.pl, pl.wikipedia.org
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.