Czasy na świecie są niespokojne, a wojna na Ukrainie to tylko jeden z wielu elementów zagrażających stabilizacji i ogólnemu poziomowi życia rodzin. Coraz częściej mówi się o regresie gospodarek europejskich, co skutkuje powolnym, ale obserwowalnym obniżaniem się stopy życiowej w zachodnich krajach Unii Europejskiej. Tymczasem Polska i Czechy należą do grupy państwa z najniższym odsetkiem osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym.

870 Dzialaj z nami

Dwa kryzysy blisko siebie

Dla każdego, kto choć w minimalnym stopniu orientuje się w prawach ekonomii nie jest tajemnicą, że wzrost cen surowców energetycznych – opału, paliw, energii – skutkuje wzrostem cen wszelkich towarów i usług. Wszak ich producenci i dostawcy są skazani na korzystanie z różnego rodzaju energii – benzyny i oleju napędowego, czy gazu i prądu do środków transportu, gazu, węgla, prądu do ogrzewania i produkcji. To nadal główne źródła energii, bo zarówno fotowoltaika jak i energia z wiatru (tzw. OZE) stanowią jeszcze zbyt małą i niepewną (technologia, sieci przesyłowe) część ogólnych źródeł energetycznych.

870 pexels andrea piacquadio 3772618

Wzrost cen powoduje inflację, spadek realnych zarobków, a więc i ograniczenie wydatków z budżetów domowych rodzin. Spada popyt i sprzedaż, gospodarka wpada w stan recesji, wzrasta bezrobocie, poziom ubóstwa, a co za tym idzie także wykluczenie społeczne.

W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z dwoma poważnymi kryzysami gospodarczymi – pandemia i wojna za naszą wschodnią granicą – których skutki cały czas odczuwamy (wojna trwa).

Państwo winno pomagać i przewidywać

W takich sytuacjach do akcji wkracza państwo, które posiada rozmaite narzędzia do złagodzenia skutków takich kryzysów. W dobie pandemii wpompowano w gospodarki światowe (także w Polsce) miliardowe sumy pomocy dla utrzymania miejsc pracy.

Po wybuchu wojny państwa europejskie musiały zrewidować swoja politykę energetyczną, ograniczając zakup surowców energetycznych z Rosji (ropa, gaz) i szukać innych źródeł ich dostaw (na ogół droższych) poza rosyjskimi. Na szczęście Polska zawczasu (nie bez trudności i opóźnień) zadbała o dywersyfikację źródeł surowców energetycznych (np. rurociąg Baltic Pipe) i – mimo tzw. zielonej agendy UE – zwiększyła wydobycie węgla (to samo zrobili Niemcy – co oznacza, że zdrowy rozsądek i rachunek ekonomiczny wziął górę nad tzw. „zieloną ideologią", chociaż nie do końca, bo niemieckie elektrownie jądrowe zostały definitywne zamknięte). Do tego w Polsce wdrażany jest program budowy elektrowni atomowych – czyli pozyskiwanie energii z najbardziej wydajnych i ekologicznie neutralnych źródeł - ze średnimi i małymi reaktorami.

870 pexels artem podrez 8087930

Niemniej na pełny efekt tych zmian trzeba jeszcze poczekać, a tymczasem wszyscy ponosimy koszty obu kryzysów, jakie dotknęły nas od 2020 r. Dlatego tak istotna jest tu rola państwa. W Polsce prowadzone są programy społeczne (wsparcie rodzin, opieki nad dziećmi, uczniów, emerytów), obniżono skalę podatku dochodowego, objęto lepszą ochroną kobiety powracające do pracy po urodzeniu dziecka – i tą są dobre posunięcia.

Jednak co do polityki państwa w dziedzinie gospodarki można mieć zastrzeżenia, zwłaszcza co do zwiększenia obciążeń finansowych dla małych przedsiębiorstw i jednoosobowych działalności gospodarczych (wzrost stawek ZUS, wzrost płacy minimalnej, skomplikowany system podatkowy, rosnący gąszcz przepisów i regulacji, itp.).

Niemniej, mimo tego, Polska na tle Europy i świata, wypada w obszarze gospodarki bardzo dobrze. Mamy jeden z czołowych wzrostów gospodarczych nie tylko w Europie, ale i w skali światowej (3,8 proc. wg danych OECD). Dodatkowo w ostatnich 30 latach wzrost gospodarczy Polski sytuuje się w czołówce i jest największy zaraz po Chinach!

Poziom bezrobocia też jest bardzo niski - najniższy w UE (według najnowszych danych GUS stopa bezrobocia rejestrowanego w czerwcu 2023 roku wyniosła 5,0 proc. i była o 0,2 proc. niższa w porównaniu do danych z ubiegłego roku), także wśród osób młodych bezrobocie jest najniższe w historii (3,7 proc. w kwietniu 2023 r.). To także jest powodem, że polskie rodziny są bardziej odporne na zagrożenie ubóstwem i wykluczeniem społecznym, podczas gdy w innych krajach Europy sytuacja nie wygląda tak dobrze i stale się pogarsza.

W Bułgarii, Rumunii i na Słowacji wielu nie stać na porządny posiłek

Regres w poziomie zamożności Europejczyków jest widoczny m.in. w badaniach Eurostatu, który monitoruje dane gospodarcze i społeczne w krajach UE. Wynika z nich, że 8,3 proc. populacji Unii Europejskiej nie było w stanie pozwolić sobie na posiłek zawierający mięso, ryby lub odpowiednik wegetariański co drugi dzień.

870 pexels mart production 8078434

Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat) poinformował, że odsetek populacji Unii Europejskiej (UE), której nie stać na porządny posiłek co drugi dzień, wzrósł z 7,3 proc. w 2021 r. do 8,3 proc. w 2022 r. Wśród osób zagrożonych ubóstwem odsetek ten wyniósł 19,7 proc., o 2,2 pkt. proc. więcej niż w 2021 r. (17,5 proc.). Najwyższy odsetek osób zagrożonych ubóstwem, które nie były w stanie zapewnić sobie odpowiedniego posiłku był w 2022 r. w Bułgarii (44,6 proc.), Rumunii (43 proc.) i na Słowacji (40,5 proc.).

W sumie w 2022 r. aż 95,3 mln osób w UE (22 proc. ludności) było zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Liczba ta pozostała niemal bez zmian w porównaniu z 2021 r. (95,4 mln). Średnia wartość dla UE wynosi 21,6 proc.

Ryzyko ubóstwa lub wykluczenia społecznego w UE było w 2022 r. wyższe w przypadku kobiet niż mężczyzn (22,7 proc. w porównaniu z 20,4 proc.).

Dzieci zagrożone ubóstwem i wykluczeniem

Z danych Eurostatu wynika też, że w 2022 r. ponad jedna piąta (22,4 proc.) ludności UE żyjącej w gospodarstwach domowych z dziećmi na utrzymaniu była zagrożona ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Zagrożenie ubóstwem i wykluczeniem społecznym nie jest ściśle uzależnione od poziomu dochodów gospodarstwa domowego, ponieważ może również odzwierciedlać bezrobocie, niską intensywność pracy, status zawodowy lub szereg innych cech społeczno-ekonomicznych.

870 boy 1226964 1280

Nie jest jednak zaskoczeniem, że status zawodowy był jedną z głównych cech społeczno-ekonomicznych, wpływających na zagrożenie ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. W 2022 r., gdy ryzyko ubóstwa lub wykluczenia społecznego w UE wynosiło 11,1 proc. dla osób zatrudnionych i 19,1 proc. dla emerytów. Było to prawie dwie trzecie (65,2 proc.) dla osób bezrobotnych i 42,9 proc. dla innych osób nieaktywnych zawodowo.

Program „Rodzina 500 plus" ogranicza wskaźnik ubóstwa najmłodszych

Z danych Eurostatu wynika też, że Polska wśród gospodarstw domowych o niższym statusie społecznym osiągnęła najniższy poziom ubóstwa. Najgorzej w rankingu wypadła Rumunia (85,3 proc.), zaś w całej UE wyniósł on 39,1 proc.

Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) w badaniach podkreśla, że prawie połowa Polaków pieniądze z programu „Rodzina 500 plus" wydaje na potrzeby rodziny. Dzięki temu wskaźnik ubóstwa dzieci w rodzinach z niższym wykształceniem wyniósł 9,1 proc. Jest to najniższy wynik w całej UE. Na drugim miejscu znalazły się Niemcy, gdzie powyższy wskaźnik wyniósł 15,9 proc.

Warto wspomnieć, że Niemcy (także Francja) prowadzą skuteczną politykę wspierającą rodziny od dziesiątków lat, podczas gdy Polska wprowadziła wiele rozwiązań prorodzinnych dopiero od 2016 r.

870 KADR pexels vladimir konoplev 11091808

Niskie bezrobocie i wysoki wzrost gospodarczy w Polsce

To niejedyny dobry wskaźnik odnotowany przez Polskę. Nowe dane o bezrobociu przedstawiła też Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Świetnie wypada w nich Polska. Wśród 30 zrzeszonych w niej państw nasz kraj może pochwalić się jednym z trzech najniższych wskaźników bezrobocia. Lepiej radzą sobie tylko azjatyckie potęgi: Japonia i Korea.

Polska ma najniższe bezrobocie w UE, największy wzrost gospodarczy na świecie, najniższy klin podatkowy w UE oraz najniższe bezrobocie wśród osób młodych w historii.

Wśród gospodarstw o niższym statusie społecznym, Polska osiągnęła najniższy w UE poziom ubóstwa wśród dzieci. To efekt zarówno dobrej sytuacji gospodarczej jak i działania programów społecznych dedykowanych polskim rodzinom z dziećmi.

Warto podkreślić, że w ubiegłym roku Czechy, Słowenia i Polska były krajami należącymi do grupy państw z najniższym odsetkiem osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym – podał Eurostat. W Polsce odsetek ten wyniósł 10,2 proc. Bardzo niski odsetek odnotowano też w Irlandii (5 proc.), w Luksemburgu (5,1 proc.) i na Cyprze (5,6 proc.).

870 pexels polesie toys 6138614

Oprac.: wit
Źródło: FilaryBiznesu.pl, i.pl
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com

870 Dzialaj z nami

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.