Taki tytuł (ale bez znaku zapytania na końcu) nosi jeden z polskich filmów, nakręconych prawie 60 lat temu z aktorskimi gwiazdami kina tamtego okresu – m.in. Zbigniewem Cybulskim i Magdaleną Zawadzką. Wbrew tytułowi, trzy nowele, które składają się na cały obraz, opowiadają historie poznawania się trzech par młodych ludzi, z których jedna zawiera związek małżeński w urzędzie stanu cywilnego, a pozostałe dwie się rozstają.

Całe szczęście – możemy pomyśleć – że rozstają się świadomie jeszcze przed ślubem, a nie już po. W rzeczywistym życiu, tym dawniejszym, czy współcześnie, rozwody jednak się zdarzają, a ich obecna skala może niepokoić.

Liczba rozwodów w Polsce

Według statystyk rozpada się obecnie co trzeci związek małżeński. Wzrost liczby rozwodów jest wyraźnie zauważalny w ujęciu wieloletnim. Od roku 2000 do 2013 liczba rozwodów wzrosła z ok. 42 tys. do ponad 65 tys. – raportuje GUS. Natomiast ostatnio, w związku z malejącą liczbą zawieranych małżeństw zmniejszyła się też – chodzi o 2020 rok - liczba rozwodów. Dane za ubiegły rok – choć niepełne – wydają się potwierdzać niekorzystny wzrostowy trend rozwodowy, na co - w opinii specjalistów – znaczący wpływ miała pandemia.

W 2018 r. było 62,9 tys. rozwodów (na 192,3 tys. zawartych małżeństw).

W 2019 r. było 65,4, tys. rozwodów (na 183,5 tys. zawartych małżeństw).

W 2020 r. było 51,2 tys. rozwodów (na 144,9 tys. zawartych małżeństw).

Nie ma jeszcze całkowitych danych dotyczących liczby rozwodów w ub. roku, natomiast wiadomo już, że wzrosła w stosunku do roku 2020 ilość zawartych małżeństw (155,4 tys. do października 2021 r.).

Dane z obszaru prawa wskazują jednak, że w 2021 r. ilość rozwodów może wzrosnąć – do połowy ub. roku złożono w sądach 39 tys. pozwów o rozwód.

W ponad dwóch trzecich przypadków wnioski rozwodowe składają kobiety. To zjawisko nie zmienia się od lat. Najczęściej jako przyczynę rozwodu małżonkowie deklarują niezgodność charakterów, kolejne na liście są zdrada lub trwały związek uczuciowy z inną osobą, a także alkoholizm.

Potrzeba szerokiej i poważnej dyskusji o problemie

- Jako państwo i społeczeństwo powinniśmy rozmawiać na temat obserwowanego kryzysu małżeństwa, bo trend się nasila – twierdzi prof. Michał Michalski z Instytutu Kulturoznawstwa UAM w Poznaniu, prezes Instytutu Wiedzy o Rodzinie o Społeczeństwie. - Trzeba sięgać po pomoc psychologów, doradców, co jest trudne, bo nadal temat stanowi społeczne tabu, ale i po radę innych małżeństw. Często ci drudzy też nie są idealni, ale trzymają się razem. Można zapytać - jak to robicie?

A prof. Jakub Isański z Wydziału Socjologii UAM w Poznaniu zauważa: - Rozwodzą i młodzi, i małżonkowie z kilkunastoletnim stażem. Coraz więcej par mieszka bez ślubu. Rozwód stanowi etap w ich życiu, czasami zawierają ponownie małżeństwa.

ZOBACZ CAŁĄ DYSKUSJĘ W STUDIO TVP

Oprac.: wit
Źródło: parenting.pl, businessinsider.com.pl, aleteia.org, tvp.pl, dziennikprawny.pl
Zdjęcie: Pixabay.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.