Zmiany, które wdraża w polskiej szkole minister edukacji Barbara Nowacka, doprowadzą do wynarodowienia dzieci i młodzieży oraz obniżenia ogólnego poziomu nauczania. Reforma edukacji 2026 nie służy dobru polskich uczniów, ale jak najszybszemu dopasowaniu polskiej szkoły do tzw. Europejskiego Obszaru Edukacji (EOE). Jeżeli to się stanie, to o kierunkach polityki oświatowej w Polsce będzie decydować Komisja Europejska – to wnioski płynące z „Raportu o likwidacji polskiej szkoły. Jak Koalicja 13 grudnia niszczy system edukacji?".

„Młodzi Polacy mają nic nie wiedzieć o dziejach naszego kraju i nie mieć żadnego poczucia więzi z tym, co było historią ich rodziców czy dziadków. Zamiast tego będą indoktrynowani, aby wykorzenić z nich „niewłaściwe" sposoby myślenia, czyli wszystko to, co nie jest lewicowe". – czytamy w „Raporcie o likwidacji polskiej szkoły", przygotowanym przez Instytut Wiedzy Społecznej im. Krzysztofa Karonia. Wnikliwa analiza działań resortu edukacji ukazuje je w szerszym kontekście globalnej rewolucji neomarksistowskiej, która ma na celu likwidację suwerennych państw i przekształcenie narodów w społeczeństwa wymieszane kulturowo, bez własnej tożsamości oraz ściśle podporządkowane ponadnarodowej władzy.

Teatr w wykonaniu Barbary Nowackiej, czyli jak nabiera naiwnych rodziców minister edukacji. Raport o likwidacji polskiej szkoły

Barbara Nowacka realizując „Reformę26. Kompas Jutra" – wieloetapowe zmiany w oświacie – deklaruje, że chce przekształcenia polskiej szkoły w nowoczesną instytucję, odpowiadającą wyzwaniom współczesności. W praktyce jednak działania minister od 2023 roku budzą kontrowersje i obawy wśród ekspertów, nauczycieli, rodziców oraz dużej części społeczeństwa.

Autorzy „Raportu o likwidacji polskiej szkoły": Krzysztof Kopczyński, Dariusz Rozwadowski, Robert Zawadzki i Jakub Zgierski z Instytutu Wiedzy Społecznej im. Krzysztofa Karonia szczegółowo przeanalizowali działania Ministerstwa Edukacji Narodowej, któremu od 2023 roku szefuje Barbara Nowacka. Wskazali na rzeczywiste zamiary MEN, potencjalne skutki działania, chaos w realizacji oraz brak transparentności.

Polska szkoła w obcych rękach – komu jest potrzebny Europejski Obszar Edukacji?

Jednym z najpoważniejszych przedstawionych w raporcie zarzutów wobec zmian w systemie oświaty, wprowadzanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, jest ich ścisły związek z Europejskim Obszarem Edukacji (EOE). EOE to unijny zarząd nad oświatą we wszystkich krajach członkowskich. Rozpoczął swoje funkcjonowanie w tym roku, a według planów MEN już od września 2026 roku w jego skład ma wejść również polska szkoła. „Będzie to oznaczać nie tylko utratę suwerenności w zakresie wyznaczania programów nauczania, ale również całkowite przekształcenie systemu oświaty i przekazanie go do dyspozycji podmiotom zewnętrznym: Komisji Europejskiej oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ). Są to siły nieprzychylne zarówno Polsce, jak i innym narodom, jako że realizują projekt utworzenia globalnego państwa komunistycznego"– czytamy w raporcie.

Jak podkreślają eksperci z Instytutu, to nie Unia Europejska jest „najwyższym piętrem" decyzyjnym, ponieważ nad nią istnieje wyższy porządek globalny, wyznaczany przez ONZ. „Mówimy tu o Zrównoważonym Rozwoju, zwanym też Agendą 2030, czyli strategii podporządkowania wszystkich zasobów ludzkości, jej mocy produkcyjnych i narodów pod jeden globalny zarząd" – podaje raport.

Jako cel przejęcia edukacji przez unijnych urzędników autorzy raportu wskazują wykreowanie obywateli Europy o bliżej nieokreślonej tożsamości (w duchu ideologii gender), dopasowanych do modelu federacyjnego superpaństwa, jakim ma być Unia Europejska.

W świetle takiej analizy zrozumiałe wydają się dążenia kierownictwa Ministerstwa Edukacji Narodowej do usunięciu z podstaw programowych wszelkich treści patriotycznych, historycznych i religijnych, które kształtują polską tożsamość.

Nowa podstawa programowa – absolwent będzie wiedział jak najmniej o Polsce, a jak najwięcej o ochronie klimatu

Raport poświęca jeden z rozdziałów analizie zmian w programie nauczania w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. „Według MEN zmiany w podstawie programowej miały służyć odpolitycznieniu edukacji, lecz w rzeczywistości doprowadziły do nasilenia w niej elementów ideologicznych" – uważają autorzy publikacji.

MEN rozpoczął „odchudzanie podstawy programowej" na początku 2024 roku. Wtedy o 20% zmniejszył się program z języka polskiego, historii, WOS-u, matematyki, biologii, chemii, geografii czy fizyki. Historia i teraźniejszość oraz wychowanie do życia w rodzinie zostały skasowane, natomiast lekcje religii zredukowano do jednej godziny w tygodniu.

„Ograniczane są treści patriotyczne oraz te stanowiące polski kod kulturowy, co MEN argumentuje przeciążeniem materiałem, ale nie przeszkadza to w niczym, aby równocześnie wprowadzić dwa nowe przedmioty: edukację obywatelską i edukację zdrowotną" – zauważają twórcy raportu.

Edukacja obywatelska, jak piszą, „docelowo posłuży do likwidacji naszej tożsamości narodowej i wychowania młodego pokolenia w tożsamości unijnej". Z kolei edukacja zdrowotna pod pozorem przekazywania rzetelnej wiedzy o zdrowiu człowieka wprowadza do szkół edukację seksualną typu B według standardów WHO, która przewiduje nauczanie o aborcji, otwartych zachowaniach seksualnych czy o rozmaitych koncepcjach tożsamości płciowych. Zdaniem autorów raportu taka edukacja stanowi formę manipulacji w celu uzależnienia uczniów od systemu wsparcia psychicznego/psychoterapeutycznego.

Od 1 września 2026 r. na języku polskim uczeń dowie się, jak człowiek szkodzi planecie

Jako kolejny dowód na plan formatowania uczniów według ideologii neomarksistowskiej raport wskazuje wprowadzenie do nowej podstawy programowej edukacji klimatycznej, i to nie tylko na lekcjach fizyki czy geografii, ale podczas wszystkich przedmiotów, także humanistycznych i społecznych. Ta ma zacząć obowiązywać od 2026 r.

MEN uzasadnia ten pomysł opinią Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego Polskiej Akademii Nauk, że „nie jest możliwe prowadzenie skutecznej i aprobowanej przez społeczeństwo polityki klimatycznej bez powszechnego zrozumienia, że dziś, wskutek działalności człowieka, klimat ociepla się w stopniu bezprecedensowym w historii naturalnej".

Jak interpretują ten zamysł eksperci z Instytutu? „Uczniowie będą zaznajamiani z zagadnieniami dotyczącymi zmian klimatu, za które winą należy obarczyć – jak z góry przyjęto – człowieka. Taka narracja doskonale wpisuje się w propagandę neomarksistowską, która ograniczanie i znoszenie własności prywatnej oraz likwidowanie przemysłu tłumaczy ochroną klimatu".

Reforma edukacji 2026 wg MEN – brak transparentnych konsultacji społecznych, zamiast nich pozory dialogu

Autorzy raportu przyjrzeli się także konsultacjom społecznym, które organizuje MEN, zmieniając polską szkołę. Resort zapewniał, że reformy będą wprowadzane w porozumieniu ze społeczeństwem. Jak wygląda realizacja tych zapewnień w praktyce? Raport wskazuje na brak transparentności oraz ograniczony dostęp do projektów nowych podstaw programowych. Jak czytamy w analizie „plan reform został przygotowany z wyprzedzeniem i był wprowadzany centralnie, a wszelkie uwagi czy głosy krytyki bezwzględnie zwalczano, nie biorąc ich pod uwagę". Jako przykład takich działań raport przytacza m.in. wydarzenia z września 2025 r., kiedy to Instytut Badań Edukacyjnych (IBE) zaprezentował nowe projekty podstaw programowych: 4 września rozpoczęto rejestrację na wysłuchanie publiczne, 12 września zamknięto nabór, a dopiero 16 września upubliczniono dokumentację, która stanowiła przedmiot dwudniowej debaty zaplanowanej na 18 i 19 września.

Czy strona społeczna miała wystarczający czas, by zapoznać się z 22 projektami podstaw programowych dla przedszkola i szkoły podstawowej, nad którymi prace rozpoczęły się w marcu 2025 r.?

„Wyjątkowa to forma konsultacji, świadcząca o skrajnej złej woli projektodawców. Opinia publiczna ma 1 dzień na zapoznanie się ze szczegółami wielomiesięcznych, utajnianych do tej pory, prac"– skomentowała tę sytuację cytowana w raporcie Hanna Dobrowolska z Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS).

W przypadku wprowadzania nowych przedmiotów – edukacji zdrowotnej i obywatelskiej, na zgłaszanie przez opinię publiczną uwag MEN przeznaczył 21 dni, w tym okres świąt Bożego Narodzenia, co według twórców raportu „skutecznie ograniczyło możliwość realnego udziału społeczeństwa".

Kto działa na rzecz pornolobby? Według Nowackiej rodzice protestujący przeciwko seksualizacji dzieci, czyli nowe przedmioty od 2025 roku

Dyskryminacja osób głoszących poglądy, które nie podobają się lewicowemu kierownictwu MEN, to kolejny problem opisany w raporcie. Ekspertów zrzeszonych w KROPS minister Nowacka niejednokrotnie nazywała publicznie grupą ortodoksów, a rodziców – pornolobby.

- MEN unika rzeczywistej debaty, by przepchnąć zmiany bez uzgodnienia z polskim społeczeństwem. W efekcie konsultacje w wykonaniu resortu edukacji miały charakter pozorowany. (…) sprawiały wrażenie inscenizacji (...). ale z pewnością nie stanowiły narzędzia do autentycznej współpracy z ekspertami. Wiele mechanizmów (jak szybkie procedury, selekcja zgłaszających się podmiotów czy dyskredytacja krytyków) sugeruje na fasadę demokratycznego procesu, czyli narzucanie decyzji już uprzednio przyjętych przez kierownictwo MEN – czytamy w raporcie.

Dziesięć najważniejszych i najpilniejszych działań do podjęcia

Bilans działań podejmowanych przez MEN pod kierownictwem Barbary Nowackiej autorzy publikacji uznali za jednoznacznie negatywny. „Wdrażane reformy, a właściwie „deformy", okazały się chaotyczne, uderzyły w polski kod kulturowy oraz doprowadziły do polaryzacji społeczeństwa i spadku zaufania do oświaty" – podsumowali.

Raport kończy się wezwaniem rodziców i nauczycieli do czynnego oporu i wskazaniem na 10 najpilniejszych zadań do podjęcia:

  • Powstrzymać plan „Reforma26. Kompas Jutra"
  • Nie dopuścić do uchwalenia ustaw, zmieniających prawo oświatowe
  • Nie pozwolić, aby polska szkoła została włączona do Europejskiego Obszaru Edukacji (EOE)
  • Zahamować wprowadzanie edukacji włączającej
  • Przerwać seksualizację dzieci i młodzieży
  • Zlikwidować dwa nowe przedmioty o charakterze ideologicznym: edukację zdrowotną i edukację obywatelską
  • Zablokować wpływ zagranicznych fundacji i instytucji na polską edukację
  • Przywrócić polską szkołę do stanu sprzed listopada 2023 r. (absolutne minimum, a nie stan docelowy)
  • Odtworzyć w szkołach dyscyplinę nauczania
  • Uruchomić program kształcenia nauczycieli przedmiotowych.

Autorzy zapowiadają kolejne publikacje, poświęcone ratowaniu polskiej edukacji. „Raport o likwidacji polskiej edukacji" został przedstawiony w Sejmie 25 września 2025 roku podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. Wolności Badań, Publikacji i Debaty Publicznej.

Całość tutaj: Raport o likwidacji polskiej szkoły Instytutu Wiedzy Społecznej

Instytut Wiedzy Społecznej im. Krzysztofa Karonia powstał jesienią 2024 r. z inicjatywy Jakuba Zgierskiego, Bartosza Kopczyńskiego, Dariusza Rozwadowskiego oraz Roberta Zawadzkiego. Kontynuuje dzieło Krzysztofa Karonia (1955-2023) – niezależnego badacza marksizmu i autora interpretacji rozwoju tej ideologii, którą zawarł w bestsellerowej publikacji „Historia antykultury" z 2018 r.

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.