Zrobiliśmy to! Nasz wakacyjny planner dopięty! Matko! Czuję, jakby mi kamień z serca jakiś ogromny spadł! Trzy dni siedzenia, skreślania, przesuwania, kombinowania i wreszcie jest! Kilkanaście wyjazdów rozpisanych, załatwionych, dogranych! Uff… Lekko nie było. Niby osiem tygodni wakacji a jak przyjdzie co do czego, to jeszcze ze dwa by się przydały.

Zdziwieni? Piętnaście lat temu też bym była zdziwiona. Wtedy żyliśmy bardziej spontanicznie. Plany wakacyjne? Aaaaa... zobaczymy, jak się ułoży. A dziś? Dokąd pojechać planujesz od stycznia. (Mam wrażenie, że mogłabym jakieś wielodzietnej rodzince zorganizować wakacje marzeń w dwa dni.) Oczywiście 100 rzeczy do zrobienia, zanim spakujesz manatki i wreszcie położysz się na plaży w jakieś Grecji, Turcji czy nad Bałtykiem. Albo na campingu pod namiotem. Tego niestety nie da się uniknąć. I to nie żadne tam all inclusive! Zwykły, wakacyjny wyjazd rodzinny. Z ośmiu tygodni został nam jeden, kiedy moglibyśmy wyjechać dokądś wspólnie. Tak, tak... Nastolatki mają już swoje plany wakacyjne. I tak się cieszymy, że chcą ten jeden tydzień z nami spędzić. Czujemy się zaszczyceni. Wnioskuję, że albo jeszcze nie jesteśmy takimi boomerami albo nas bardzo kochają albo chcą spędzić wakacje w miarę "ludzkich" warunkach albo wszystko na raz.

IMG_7014.jpg

Zadbaliśmy też o NASZ wypoczynek. Bo wakacje to idealny czas na bycie z mężem sam na sam. Mamy więc zaplanowane aż dwa wyjazdy bez dzieci! Cieszę się, jak nagi w pokrzywach! Kiedy nasi skauci będą na swoich obozach, pod namiotami, bez prądu i normalnych toalet, my ruszamy na rejs ze znajomymi po Mazurach. (Rodzinny też zaplanowaliśmy. Ze spokojem. Aż tak wyrodnymi rodzicami nie jesteśmy!) Bo urlop to idealny moment, żeby się zresetować. Jesteśmy tego warci. Drugi wyjazd to prezent z okazji naszej okrągłej rocznicy i podziękowanie za pomoc. Z tego cieszę się równie bardzo jak z Mazur. Jedziemy odkrywać nowe tereny! Tam nas jeszcze nie było.

Wakacje bez dzieci

Pomyślcie tylko. Nie musi to być Hiszpania, czy inne Hawaje! Nie musicie wcale korzystać z biur podróży! Wsiądźcie do auta, zarezerwujcie jakieś fajne miejsce z widokiem, w ciszy i spokoju albo w wielkim mieście. Zależy, co lubicie. Weźcie namiot albo spędźcie cały dzień w SPA, zorganizujcie wieczór przy świecach, odkryjcie razem nowe miejsca i nazwijcie je po swojemu (na przykład dolina Michała i Pauliny), spróbujcie nowego sportu, ugotuj danie na ognisku, zróbcie sobie piknik pod wiszącą skałą... Wszystko jedno! Zresetujcie swoje umysły! Poczujcie, jak to jest nie myśleć ciągle, czy wszyscy są (Liczenie dzieci na plaży co dwie minuty!? Kto przeżył, ten się w cyrku nie śmieje!), kto musi do toalety, czy wszyscy mają nakrycia głowy i czy blisko są jakieś atrakcje turystyczne? Należy się wam! Jak nie naładujecie akumulatorów, to trudno będzie dociągnąć do "kampanii wrześniowej". Może to dobry czas, by dziadkowie wzięli wam dzieci na kilka dni? Albo wyjazd wakacyjny w gronie znajomych ze szkoły na obóz językowy? Brzmi kusząco? Bo jest! Spróbujcie! Przypomnijcie sobie czasy narzeczeństwa! Będzie bosko!

images_Baner__790x105202404__PFR.webp

Już dziś zacznij się organizować

Zobaczysz, jak szybko minie czerwiec, przyjdzie koniec roku szkolnego a ty obudzisz się w środku wyprzedaży. Bo na bank okaże się, że połowa rodziny wyrosła z ciuchów, sandałów a namiot ma dziurę. Wiem... Też nie lubię zmiany sezonów ale co masz zrobić dziś, zrób dziś. Po co ci nerwy dwa dni przed wyjazdem, kiedy będziesz miała miliard innych spraw do ogarnięcia. A może wymiana ciuchów między koleżankami? My tak robimy od lat w naszej grupie wsparcia. Właśnie wróciły do mnie ciuchy po starszym synu, w których chodził syn przyjaciółki a teraz są dobre na mojego młodszego. Oszczędność czasu, energii i pieniędzy. Są jeszcze pewexy! Na jeden wyjazd do lasu, gdzie mech i żywica rządzą szkoda kasy na markowe ciuchy! A! I paszporty sprawdźcie koniecznie, jeśli marzą się wam wakacje za granicą do krajów spoza UE! Bo kolejki są od piątej rano pod urzędami. Serio! U nas w stolicy Wielkopolski tak jest! Już dziś zobaczcie, w jakim małym miasteczku niedaleko was kolejki są mniejsze. Warto! Bo nawet jak się okaże, że jednak zagranica nie w tym roku, to będziecie przygotowani na następny.

No. Koniec już mojego radzenia. Na strych muszę się wybrać po kartony z letnimi ciuchami. Co z myśli - to z serca! Powodzenia!

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.

Co dokładnie się zmienia?

Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.

„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."

— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski

Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.

Prawa rodziców – co możesz zrobić?

Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.

Twoje prawa jako rodzica:
  • Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
  • Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
  • Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
  • Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)

Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.

Harmonogram wdrożenia reformy

Marzec 2026

Publikacja nowej podstawy programowej

MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.

Kwiecień 2026

Konsultacje społeczne

Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.

Maj–Czerwiec 2026

Szkolenia nauczycieli

Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.

Wrzesień 2026

Wejście w życie reformy

Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.

Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich

Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.

Uwaga – termin składania uwag mija 15 maja 2026!

Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.

Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.

Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.