Rodzice i uczniowie krytyczni wobec możliwości powrotu zdalnego nauczania
Kryzys energetyczny i związany z nim wzrost cen surowców służących do ogrzewania, a do tego pewne sygnały o nie do końca opanowanej pandemii i mutujących wirusach spowodowały, że wrócił temat nauki…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Kryzys energetyczny i związany z nim wzrost cen surowców służących do ogrzewania, a do tego pewne sygnały o nie do końca opanowanej pandemii i mutujących wirusach spowodowały, że wrócił temat nauki zdalnej. Jednak rodzice i młodzież ucząca się mają dość krytyczny stosunek do takiej formy nauczania, co pokazują badania opinii.
Zagrożenie wirusem i zimnem
Przejście na zdalny tryb nauczania od nowego roku zapowiadają już niektóre uczelnie wyższe. Jak będzie wyglądała sytuacja z ogrzewaniem szkół? Tego jeszcze nie wiadomo i samorządy przygotowują się na różne scenariusze. Tymczasem władze oświatowe wcześnie przygotowały przepisy w razie sytuacji kryzysowej i określiły warunki działania placówek edukacyjnych w trybie nauki zdalnej.

Jedynie co 25 Polak uważa, że szkoły są bardzo dobrze przygotowane technicznie na ponowną naukę zdalną. W ciągu ostatniego okresu zakażenia koronawirusem diagnozowano średnio u ok. 3 tys. osób na dobę – wynika z danych publikowanych na stronie resortu zdrowia. Wraz z sezonem jesiennym zachorowań na COVID-19 może jednak przybywać, choć sam wirus ma być już słabszy i nie tak groźny. Władze nadal zachęcają określone grupy osób do przyjmowania kolejnych dawek szczepionki (minister zdrowia – jak podano - zaszczepił się po raz czwarty).
Zbyt niskie temperatury też mogą spowodować zamknięcie szkół
Do tego wciąż nie można być pewnym, czy wystarczy energii, by ogrzać w tym roku szkolne pomieszczenia. Rządzący zapewniają, że takich braków nie będzie.

Nowelizacja prawa oświatowego zobowiązała dyrektorów przedszkoli, szkół i innych placówek do zorganizowania nauki zdalnej nie tylko w sytuacji epidemii, ale również z powodu nieodpowiedniej temperatury na zewnątrz, ale i w pomieszczeniach, mogącej zagrażać zdrowiu uczniów.
Prawie połowa badanych uważa naukę zdalną za mniej efektywną
Prawdopodobnie i w tym roku dzieci i nauczyciele będą przez jakiś czas spotykać na lekcjach online. Dlatego ClickMeeting, polska platforma do webinarów i wideokonferencji, postanowiła sprawdzić, co na ten temat myślą Polacy.
Respondenci zostali zapytani o to, czy edukacja online może być tak samo efektywna, jak stacjonarna. 25 proc. Polaków stwierdziło, że nauka zdalna może być tak samo skuteczna, jak stacjonarna, pod warunkiem, że model ten dotyczy jedynie przedmiotów teoretycznych. Z kolei 20 proc. odpowiedziało, że edukacja online może być tak samo efektywna, jednak zależy to od podejścia ucznia czy studenta oraz od kompetencji nauczyciela.

Z kolei 49 proc. Polaków uważa, że nauka zdalna zawsze będzie mniej efektywna od tej w modelu stacjonarnym. Zaledwie 6 proc. badanych nie ma na ten temat zdania.
Trzeba przypomnieć, że nauka zdana i związana z nią izolacja dzieci młodzieży bardzo negatywnie wpłynęła na kondycje fizyczna i szczególnie psychiczną młodych osób. Znacznie zwiększyła się liczna młodzieży cierpiących na depresje i dokonujących prób samobójczych.
Czy szkoły są gotowe do ponownego wdrożenia zdalnej edukacji
Nieco ponad jedna trzecia badanych, a dokładnie 38 proc., uważa, że szkoły i uczelnie są gotowe na ponowne przejście w tryb edukacji online. 23 proc. ankietowanych nie ma zdania na ten temat. Wśród Polaków wciąż dominuje jednak przekonanie, że placówki edukacyjne w obecnej sytuacji nie są jeszcze odpowiednio przygotowane do powrotu nauki zdalnej – takie stanowisko wyraża 40 proc. respondentów.

Trochę lepiej prezentuje się pogląd Polaków na temat przygotowania szkół pod względem technicznym do prowadzenia nauki zdalnej lub hybrydowej.
Choć zaledwie co 25 Polak, a więc jedynie 4 proc. badanych, uważa, że szkoły są bardzo dobrze przygotowane, jeśli chodzi o zaplecze techniczne, to 35 proc. respondentów ocenia, że jest dobrze w tej sprawie.
Badanie wskazało, że w tej sprawie jest taki sam odsetek zadowolonych, jak i negatywnie nastawionych. 31 proc. badanych źle ocenia pod tym względem placówki, a 8 proc. – bardzo źle. 22 proc. respondentów nie ma zdania na ten temat.
Oprac.: wit
Źródło: spidersweb.pl/bizblog
Zdjęcia: Pixabay.com, Pexels.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.