Rodzice w szkole
Pierwszym miejscem edukacji dzieci jest rodzina. To w rodzinie kształtowany jest świat wartości, uczuć, to rodzina wywiera pierwszy i podstawowy wpływ na kształtowanie się osobowości małego…
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Pierwszym miejscem edukacji dzieci jest rodzina. To w rodzinie kształtowany jest świat wartości, uczuć, to rodzina wywiera pierwszy i podstawowy wpływ na kształtowanie się osobowości małego człowieka. Jednak edukacja nie kończy się w rodzinie. Warto, aby rodzice zdali sobie sprawę, jak ważne jest ich uczestnictwo w dalszym życiu edukacyjnym potomka.

Niezależnie od tego, czy dziecko jest w szkole państwowej, społecznej czy prywatnej, aktywne współdziałanie rodziców ze szkołą może przynieść wiele korzyści – dla szkoły, dla rodziców, a przede wszystkim dla dzieci. Już w momencie przekroczenia przez dziecko progu szkoły rodzice i nauczyciele stają się elementem układu, w którym będą na siebie wpływać, tak w sposób pośredni, jak i bezpośredni. Szkoła staje się dla dziecka drugim środowiskiem wychowawczym. Tylko zaangażowanie rodziców może sprawić, że te dwa środowiska wychowawcze będą się uzupełniały, nie powodując u dziecka dysonansu.
Formy komunikacji szkół z rodzicami są bardzo różnorodne. To spotkania indywidualne i grupowe (w trakcie zebrań lub na dyżurach), uroczystości okolicznościowe, dzienniczki ucznia i dzienniki elektroniczne, kontakt telefoniczny, SMS-y, maile, tablice ogłoszeń. Oczywiście, żadna forma komunikacji nie jest w stanie zastąpić spotkania twarzą w twarz i omówienia kwestii dotyczącej konkretnego dziecka (w spotkaniu indywidualnym) lub klasy, grupy czy szkoły w szerszym gronie.
Każdy, kto ma lub miał przynajmniej jedno dziecko w szkole, wie, że większość rodziców boi się aktywności w szkole, jak diabeł wody święconej. Na pierwszym zebraniu, na pytanie nauczyciela „Czy jest ktoś chętny do trójki klasowej?" zapada głucha cisza. Można odnieść wrażenie, że część rodziców właśnie chowa się pod ławki...
Nazwa „trójka klasowa" ma charakter jedynie zwyczajowy. W ustawie z 14 grudnia 2016 roku Prawo oświatowe (Dz.U. z 2020 r. poz. 910 i 1378) w artykule 83 (pkt 2.1 oraz 4.2) jest mowa o radach oddziałowych. Liczbę osób określa regulamin rady rodziców, co oznacza, że muszą być to co najmniej dwie osoby, ale niekoniecznie tylko trzy. Rady oddziałowe mają być łącznikiem między rodzicami uczniów konkretnej klasy a radą pedagogiczną. Przepisy nie mówią również, jakie funkcje mają pełnić członkowie rady oddziałowej. Zwyczajowo są to przewodniczący, zastępca przewodniczącego oraz skarbnik. Właściwie w przepisach jedynym konkretnym wymogiem dotyczącym funkcjonowania rad oddziałowych jest wybór jej członków w tajnym głosowaniu. Jedna osoba z rady oddziałowej wchodzi w skład rady rodziców. Jednym słowem – ile klas, tyle osób w radzie rodziców.
Rada rodziców jest wewnętrznym organem szkoły. Nie może samodzielnie występować w obrocie prawnym, nie ma osobowości prawnej i nie jest odrębną od szkoły jednostką organizacyjną. Jak pisałam wcześniej, w jej skład wchodzi po jednym przedstawicielu z każdej klasy. W tym względzie nie ma elastyczności, jednak rada rodziców może angażować innych, chętnych do działania rodziców jako „stałych współpracowników", którzy nie będą formalnie członkami rady, ale przecież chodzi o działanie, nie o funkcje.
Przedstawiciele rady rodziców wchodzą w skład rady szkoły, mając tym samym zasadniczy wpływ na funkcjonowanie jednostki, np. na statut, plan finansowy czy ocenę placówki.
Rada oddziałowa, rada rodziców i rada szkoły nie zastąpią jednak osobistego kontaktu rodzica z nauczycielem w indywidualnych sprawach dotyczących konkretnego dziecka. Niezależnie, czy tematem tych kontaktów będą problemy wychowawcze, jakieś nieporozumienie czy rozwój talentów ucznia, należy zachować podstawowe zasady komunikacji, takie jak szacunek i zrozumienie. Konieczne jest wzajemne wysłuchanie i znalezienie kompromisu. Chociaż niezmiernie trudne jest powstrzymanie się od okazywania negatywnych emocji – koniec końców przecież, najważniejsze w kontaktach między szkołą a rodzicami są dzieci!
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.


Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.