Rodzice nie chcą edukacji antydyskryminacyjnej? Tylko nieco ponad pół procent poznańskich uczniów weźmie udział w takich zajęciach
Na polskieforumrodzicow.pl znajdziesz wsparcie i porady od innych rodziców z Polski i z zagranicy. Dyskutujemy na tematy związane z wychowaniem dzieci, ciążą, porodem i wieloma innymi kwestiami rodzinnymi.
- Od września 2026 r. biologia i geografia zostaną połączone w nowy przedmiot „Przyroda"
- Obowiązkowa edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe WDŻ – rodzice mają prawo do wglądu w program
- Zmiany obejmą szkoły podstawowe (klasy 4–8) oraz licea i technika
- Rodzice mogą złożyć pisemny sprzeciw wobec wybranych treści – wzór pisma w artykule
Urząd Miasta Poznania poinformował na stronie internetowej o kolejnej edycji tzw. edukacji antydyskryminacyjnej dla dzieci i młodzieży w roku szkolnym 2019/2020 finansowanej z miejskiego budżetu (o poprzedniej edycji pisaliśmy tutaj). Realizowanych będzie sześć projektów. „Zwycięskie propozycje otrzymały łącznie 110 000 zł dofinansowania. Za te pieniądze od połowy września aż do końca roku ok. 550 młodych mieszkańców Poznania bierze udział w warsztatach antydyskryminacyjnych. Są one realizowane w wybranych szkołach lub w siedzibach organizacji pozarządowych" – można przeczytać w opublikowanej informacji.
Warto zwrócić uwagę, jakie organizacje dostały pieniądze od miasta i jakie projekty zostaną dzięki nim sfinansowane. I dla przykładu: Centrum Inicjatyw Międzykulturowych i projekt o nazwie "Inna perspektywa". W zamieszczonej przez urząd informacji można wyczytać, że „młodzi poznaniacy dowiadują się, czym jest wielokulturowość oraz uczą się jak zrozumieć "inność". Cykl warsztatów współprowadzą mieszkający w Poznaniu obcokrajowcy". A jako podsumowanie projektu ma być spotkanie z osobami „ o różnym wyznaniu, kolorze skóry, poglądach czy orientacji seksualnej".
Albo kolejny projekt, tym razem o nazwie "Nie bójcie się nas" i Fundacja Akceptacja. „To warsztat pierwszej pomocy prowadzony przez ratowniczkę medyczną i jednocześnie osobę transseksualną, a następnie spotkania i dyskusje na temat inności i różnorodności społecznej – czytamy w informacji zamieszczonej na stronie internetowej miasta. - Projekt ma wyjaśnić pojęcie tożsamości płciowej, przełamać bariery i krzywdzące stereotypy o osobach transseksualnych". Na uwagę zasługuje fakt, że jest to „warsztat pierwszej pomocy" (!), a jego zadaniem jest „wyjaśnić pojęcie tożsamości płciowej, przełamać bariery i krzywdzące stereotypy o osobach transseksualnych"…
I dalej: Stowarzyszenie Pedagogów Społecznych Riposta i projekt "Kolektyw równości", czyli „cykl zajęć o przełamywaniu stereotypów i homofobii" – jak czytamy w informacji zamieszczonej na stronie internetowej miasta.
Organizacją, która również dostała od miasta pieniądze (czyli nasze publiczne środki) jest Fundacja Tęczowe Rodziny, która będzie uczyć młodzież „jak organizować w mieście wydarzenia antydyskryminacyjne". Projekt nazywa się "Poznań dla każdego" i jak czytamy w zamieszczonej na stronie internetowej miasta informacji: „Młodzieżowa grupa antydyskryminacyjna ma zamiar działać także po zakończeniu projektu, by przygotować w następnym roku Festiwal Różnorodności".
110 tysięcy publicznych środków zostanie wydatkowanych na projekty, które obejmą 550 uczniów. Czy to dobrze spożytkowane pieniądze? Czy ich wydatkowanie jest merytorycznie uzasadnione, jeśli weźmie się pod uwagę, że Ministerstwo Edukacji Narodowej w 2017 r. wycofało ze szkół obowiązek prowadzenia tego typu zajęć (nota bene obowiązywał tylko dwa lata)?
Ale można też na to spojrzeć z innej strony: „System edukacji szkolnej w Poznaniu obejmuje 396 szkół podstawowych, gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych i policealnych. Uczęszcza do nich ponad 80 tys. dzieci, młodzieży i dorosłych" – taką informację również można znaleźć na stronie miasta (nawet jeśli nie do końca jest aktualna, bo jest mowa o gimnazjach, to nie wydaje się, żeby liczba uczniów diametralnie się zmieniła). Załóżmy zatem, że w Poznaniu mamy około 80 tysięcy uczniów a tylko 550 weźmie udział we wszystkich tych projektach - czyli trochę ponad pół procenta (!) wszystkich uczniów, trudno zatem rozpatrywać to w kategoriach sukcesu. I być może w związku z tym warto byłoby zweryfikować kierunek, w jakim podąża miasto, bo zda się rodzice nie tego oczekują (to oni muszą wyrazić zgodę na udział dzieci w takich zajęciach, a jeśli nie wyrażają, to czyż może być jaśniejszy sygnał, że po prostu tego nie chcą?).
I przypomnijmy jeszcze, że samorząd, wybierany przez mieszkańców ma za zadanie realizować nie własne wizje (nawet, jeśli uważa je za jak najbardziej „światłe"), tylko podążać za oczekiwaniami wyborców, w tym rodziców.
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com
Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło pakiet zmian, który wejdzie w życie już od nowego roku szkolnego 2026/2027. Reforma jest najszersza od ponad dekady i dotyczy zarówno podstawy programowej, jak i struktury przedmiotów oraz systemu oceniania. Dla wielu rodziców zmiany te są zaskoczeniem – tym bardziej, że konsultacje społeczne trwały zaledwie kilka tygodni.
Co dokładnie się zmienia?
Najgłośniejszą zmianą jest połączenie biologii i geografii w jeden przedmiot o nazwie „Przyroda i środowisko". Ministerstwo argumentuje, że takie podejście pozwoli na bardziej holistyczne nauczanie o świecie naturalnym. Środowisko nauczycielskie jest jednak podzielone – część pedagogów uważa, że reforma pozbawi uczniów pogłębionej wiedzy z obu dziedzin.
„Połączenie biologii z geografią to krok wstecz. Uczniowie będą uczyć się wszystkiego po trochu, ale niczego dogłębnie. To przepis na powierzchowność."
— dr Marek Wiśniewski, biolog, Uniwersytet Warszawski
Drugą, równie kontrowersyjną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej, która zastąpi dotychczasowe Wychowanie do Życia w Rodzinie. Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia zdrowia fizycznego, psychicznego oraz – co budzi największe kontrowersje – edukację seksualną według standardów WHO.
Prawa rodziców – co możesz zrobić?
Wielu rodziców pyta, czy mają jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na to, czego uczy się ich dziecko. Odpowiedź brzmi: tak. Polskie prawo oświatowe daje rodzicom kilka konkretnych możliwości działania.
- Prawo do wglądu w materiały dydaktyczne i podręczniki
- Prawo do złożenia pisemnego sprzeciwu wobec wybranych treści
- Prawo do uczestnictwa w radzie rodziców i wpływu na szkolny program wychowawczy
- Prawo do wnioskowania o zwolnienie dziecka z konkretnych zajęć (za zgodą dyrektora)
Warto pamiętać, że rada rodziców ma prawo opiniować szkolny program wychowawczo-profilaktyczny. Jeśli program ten jest niezgodny z Waszymi wartościami, możecie złożyć oficjalną opinię negatywną. Choć dyrektor nie jest nią związany, stanowi ona ważny głos w dyskusji.
Harmonogram wdrożenia reformy
Publikacja nowej podstawy programowej
MEN opublikowało projekt nowej podstawy programowej w Dzienniku Ustaw.
Konsultacje społeczne
Trwały zaledwie 3 tygodnie. Wpłynęło ponad 12 000 uwag od rodziców i nauczycieli.
Szkolenia nauczycieli
Obowiązkowe szkolenia dla pedagogów z nowych przedmiotów i metod oceniania.
Wejście w życie reformy
Nowe przedmioty i programy nauczania obowiązują we wszystkich szkołach publicznych.
Opinie ekspertów i organizacji rodzicielskich
Koalicja Rodziców i Organizacji Społecznych (KROPS) wydała oficjalne stanowisko, w którym sprzeciwia się wprowadzeniu edukacji zdrowotnej w proponowanym kształcie. Organizacja zgromadziła ponad 85 000 podpisów pod petycją do Ministerstwa.
Jeśli chcesz wyrazić swoje zdanie na temat reformy, masz czas do 15 maja 2026 r. Uwagi możesz składać przez platformę konsultacji MEN lub bezpośrednio do rady rodziców w swojej szkole.
Reforma budzi emocje po obu stronach. Zwolennicy wskazują na potrzebę modernizacji polskiej edukacji i dostosowania jej do wyzwań XXI wieku. Przeciwnicy obawiają się ideologizacji szkoły i naruszenia praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami.
Jedno jest pewne – wrzesień 2026 przyniesie polskim szkołom zmiany, których skutki będziemy odczuwać przez lata. Warto być świadomym rodzicem i aktywnie uczestniczyć w życiu szkoły swojego dziecka.

Komentarze
Napisz komentarz
Komentarze są moderowane — Twój wpis pojawi się po zatwierdzeniu przez redakcję.