Od 1 września 2026 r. wchodzą w życie nowe zasady żywienia dzieci i młodzieży w szkołach i przedszkolach. W ramach wprowadzanej „diety planetarnej” przynajmniej raz w tygodniu na obiad ma być podana potrawa pochodzenia roślinnego, przygotowana bez składników odzwierzęcych, oparta na strączkach takich jak fasola, soczewica czy ciecierzyca. 

Co to jest dieta planetarna i skąd się wzięła? 

Na stronie reformy Kompas Jutra możemy przeczytać, że jest to „sposób odżywiania, który dba o nas, ale też o naszą planetę. Zakłada jedzenie większej ilości i różnorodności warzyw, owoców, orzechów i strączków, przy jednoczesnym ograniczeniu produktów pochodzenia zwierzęcego”. W takiej diecie energię czerpie się przede wszystkim z pełnoziarnistych produktów zbożowych, a białko w większości z roślin. 

obiady szkolne

Zdaniem MEN ma to być też „krok w stronę zdrowszego, bardziej urozmaiconego i bogatego w białko roślinne menu, co potwierdzają istotne badania naukowe”. Odwołania do tych badań nie znajdziemy jednak przy artykule, pojawiają się tam za to odnośniki do materiałów przygotowanych przez organizację WWF (World Wide Fund, czyli Światowy Fundusz na rzecz Przyrody) i zatytułowanych „Dieta przyjazna planecie”. 

Z opracowań tych możemy dowiedzieć się na przykład, że obecna produkcja żywności „prowadzi do katastrofy ekologicznej”, m.in. z powodu emisji gazów cieplarnianych przez zwierzęta hodowlane. Dlatego naukowcy opracowali dietę planetarną, „czyli sposób odżywiania się, pozwalający zachować zdrowie oraz charakteryzujący się niskim negatywnym wpływem na środowisko”. Dieta taka ma opierać się na żywności lokalnej i sezonowej, przez co będzie różna w różnych rejonach świata. Oczywiście w ramach diety planetarnej trzeba ograniczać żywność pochodzenia zwierzęcego i wybierać głównie tę roślinną. 

Polskie Forum Rodziców

Ideologia na talerzu i w szkolnej klasie. Rodzice mają współpracować i zmienić domowy jadłospis na „dobry dla planety"

Jak czytamy na stronie Kompasu Jutra, „kluczem do sukcesu jest współpraca szkoły i rodziców”, bo dzieci mogą być zaskoczone „nowymi smakami” ciecierzycy czy soczewicy. „Jeśli będziemy mówić jednym głosem, dzieci o wiele chętniej spróbują nowości”, przekonują twórcy Kompasu Jutra. 

Szkołom zaleca się włączanie wiedzy o jedzeniu do nauczania różnych przedmiotów – przyrody, geografii, a nawet chemii. Uczniowie powinni brać udział w warsztatach kulinarnych, konkursach i grach, a placówki powinny zachęcić rodziców do współpracy. W materiałach WWF znaleźć można gotowe scenariusze lekcji, przepisy, a nawet plan na piknik, oczywiście piknik „przyjazny planecie”. 

Podczas tego rodzaju zajęć dzieci i młodzież mają uczyć się o produkcji żywności i jej transporcie, o codziennej diecie, „dobrych nawykach żywieniowych”, marnowaniu żywności czy o zasadach „diety przyjaznej planecie”. Prowadzący zajęcia ma wyjaśnić uczniom m.in., że hodowanie roślin na paszę dla zwierząt powoduje niszczenie lasów amazońskich. Ma także wprowadzić takie pojęcia, jak „ślad środowiskowy”, który określa „wpływ danego produktu na środowisko podczas całego ‘życia’ produktu – od momentu jego powstania, poprzez przetwarzanie, transport aż do jego ‘śmierci’, czyli na przykład rozłożenia się lub poddania recyklingowi”, lub „ślad węglowy żywności” czy też „ślad wodny”. 

Dzieci będą oceniać, czy dany przepis jest „dobry dla planety”, a jeśli nie jest, nauczą się zamieniać jego składniki na poprawne. Dostaną też zadanie domowe: „Planeta Ziemia ma dla ciebie specjalne zadanie: postaraj się zbadać, dlaczego żywność się marnuje i czy można ją uratować!”. Po wykonaniu zadania: „Planeta Ziemia jest ci wdzięczna za to, że chronisz jej zasoby i nie wyrzucasz żywności. Witaj w gronie superbohaterek i superbohaterów!”. Wśród porad, które można wykorzystać w tym celu, podano w opracowaniu m.in. robienie domowego octu z ogryzków czy kupowanie w sklepie produktów z krótszą datą przydatności do spożycia. 

dieta planetarna w szkolnych stołówkach

Uczniowie dowiedzą się też, że „Kupowanie owoców i warzyw sezonowych (na przykład truskawek) zimą nie jest dobrym pomysłem. Nie tylko dają one mniej korzyści zdrowotnych, ale także przyspieszają zmianę klimatu”. 

Zajęcia przeznaczone dla przedszkoli mają „zwiększyć przede wszystkim wiedzę dzieci, a za ich pośrednictwem – również świadomość ich rodzin i bliskich”.

„Dzisiaj będziemy rozmawiać o jedzeniu, które daje nam dużo siły i jest dla nas zdrowe. Zarazem jest dobre dla naszej planety! Taką dietę nazywamy dietą planetarną. Nasza planeta Ziemia jest pełna roślin – warzyw, owoców i roślin strączkowych. Powinniśmy więc z nich korzystać. Im więcej ich jemy, tym lepiej dla nas i dla planety. Jakie znacie warzywa? Jakie znacie owoce? I pytanie najtrudniejsze: jakie znacie rośliny strączkowe?” – usłyszą przedszkolaki.


„Diety są ważną częścią całego globalnego systemu żywnościowego, który musi się zmienić, żeby ochronić nas i przyrodę” – czytamy z kolei w opracowaniu dotyczącym „planetarnego” pikniku. Opracowanie przywołuje raport WWF, według którego „globalny system żywnościowy” wpływa nawet na… zwiększone ryzyko pandemii. W innym raporcie z kolei pojawia się uwaga, że stosowanie diety „opartej na roślinach zmniejszyłoby ilość ziemi, potrzebnej do produkcji żywności”. 

Wkrótce zielone obiady, państwowy e-dziennik i 100 procent danych w jednym miejscu
POLECAMY · ArtykułWkrótce zielone obiady, państwowy e-dziennik i 100 procent danych w jednym miejscu

Wegetariańskie obiady w szkołach, państwowy e-dziennik i cyfryzacja danych. Sprawdź, jakie kluczowe zmiany czekają polskich uczniów i rodziców!

Czytaj dalej →


Wątpliwości i kontrowersje wokół „diety przyjaznej planecie". Gdzie leży prawda o zmianach klimatu i zdrowym żywieniu? 

W dobie powszechnego dostępu do Internetu nie trudno zorientować się, że omówiony wyżej przekaz to ustawienie się po jednej ze stron sporu. Wpływ człowieka na zmiany klimatu wciąż jest dyskusyjny, jednym z przeciwnych głosów jest np. geolog dr Stefan Uhlig, który w książce „Klimatyczne oszustwo” pisze, że „duża liczba renomowanych naukowców z różnych krajów zajmujących się naukami przyrodniczymi na podstawie rzetelnej pracy naukowej doszła do wniosku, że także współczesne zmiany klimatyczne mają przyczyny naturalne. Dlatego bibliografia zamieszczona na końcu tej pracy jest tak obszerna”. 

Zwolennicy diety planetarnej dodają również, że taki sposób żywienia jest zdrowy dla człowieka, jednak jak np. twierdzi prof. dr hab. inż. Grażyna Cichosz, technolog żywności i specjalista bezpieczeństwa zdrowotnego żywności i żywienia, soja jest szkodliwa dla człowieka, a tłuszcze zwierzęce są zdrowsze od tych roślinnych, które odpowiadają za zwiększoną zachorowalność na nowotwory. 


Niniejszy artykuł nie służy rozstrzyganiu tych kwestii, ma jednak za zadanie pokazać, że szkoła po raz kolejny staje się polem ideologicznej bitwy, a konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami znów wymaga obrony. 


Grafiki ilustracyjne: Canva.com, 2-3 AI

Polskie Forum Rodziców